reklama

Listopad 2009

reklama
hej
maxwell to super , Gratki i szybkiej przeprowadzki wam życzę :tak:
kilolek Gratulacje dla Zuzi , z badaniami to ja też mam ciągle problem i terminy mi się mylą , ale u nas na szczęście przychodnia wysyła smsa dzień wcześniej o terminie :tak:
ana no to miałaś pobudkę , u mnie Kuba też się budzi i nie mamy pojęcia czemu :szok: , a jak jeszcze spał w łóżeczku to też mnie nieźle przestraszył bo otworzyłam oczy w nocy a on stał nade mną i się na mnie patrzył (to był jeden jedyny raz jak wylazł z łóżka)
Gosiulek ja robiłam ostatnio paprykę do słoika i sałatkę z ogórków z papryką i marchewką :tak: , jeszcze chce buraczki zrobić bo znalazłam fajny przepis i może jak znajde kapustę czerwoną to też porobię surówki do słoików
Ilona fajnie że się wam spotkanie udało :tak:

kurcze ale u mnie dzisiaj leje a mieliśmy się iść poszwędać po sklepach , Lenka właśnie trenuje pozycje do raczkowania :-D a Kuba budował klockami ale teraz postanowił po mnie poskakać
wpadne później
 
Martolinka - u Was tam ogólnie masakra temperaturowa... nie dziwię się Ali, że spać poszła, ogólnie sama bym w kimę uderzyła ;-):-D
Maxwell - to super z tym mieszkaniem. Ano zmiana dziadków nastąpiła, ciekawe jak drudzy dadzą radę.
Gosiulek - wow, ale macie pogodę, robienia słoików zazdroszczę, ja nie mam jakoś do tego głowy i potem miejsca na przechowywanie.
Kikolek - najlepszy sposób na pamiętanie, to zapis w telefonie z przypomnieniem;-):-D Trzymam kciuki za kupę...
Lotka - "ładna temperatura"... szlag człowieka może trafić.
Cleo - pogoda ma się prostować w zasadzie właśnie koło weekendu;-), ja ci dam na stare lata:-D:-D:-D:-D,,, ja domek z ogódkiem też wymarzyłam, ale nie określiłam granicy czasowej;-)
Trafia mnie powoli to lato, ze skrajności w skrajność. Usypiam na siedząco, chyba sobie jakąś kawuchę strzelę, może mi przejdzie. Kobiety siedzą z dziadkami, niby już z Hanką można wyjść, ale pada.. :angry: ; nie wiem co im wymyśleć na popołudnie, bo pomysły mi się wyczerpały.
 
Ania ja właśnie też z papryką,marchwią.Pycha jest.

Życzę Wam spełnienia tych marzeń z domkiem.Ja też marzyłam i się spełniło choć w części.Bo to nie oddzielny domek tylko w zabudowie szeregowej ale z ogródkiem:tak:
 
Hej,

u nas nie pada:-D ale to pewnie do popoludnia tylko:-D

maxwell a nastroj spoko nawet, na mojego wściekła jestem jak nie wiem wiec o teściowej zapomniałam:-D jutro o 23 będzie:tak: Kuba juz się doczekać nie może.
Super, ze sie Wam udało sprzedać mieszkanie, cieszę się;-)
nie mialam pojęcia, że Seba miał już żonę.

Kilolek gratulacje dla Zuzi:-)
I współczuję problemów z kupką:-(

Ja to zawsze chciałam w bloku mieszkać a jak na razie i w Polsce i tutaj mam domek:tak: moze sie jeszcze spełni moje marzenie i kupimy mieszkanie jak wrocimy do Polski, moj woli zdecydowanie dom. Mieszkal w bloku 30 lat więc może dlatego
 
ana drażliwy temat moj telefon... zalałam go woda (wtedy co to niby mi wody na chodniku odchodziły) i nie działa. Czekam z naprawa az ubezpieczenie sie uaktywni czyli jeszcze miesic a tymczasem mam stara nokie tesciowej, ma chyba z 15 lat albo i wiecej, nawet zwyklego kalendarza nie ma. Nie mam nawet 1 kontakt w telefonie, bo wszystkie mialam zapisane w pamieci a nie na karcie :-( generalnie wielka lipa

moje dzieci własnie terpeutycznie grzebia sie w ryzu a spustoszenie sieja przy tym takie ze głowa mała. Chyba od razu musze załozyc swiezy worek do odkurzacza
 
cześć kochane..
próbowałam was nadrobić ale spać mi się chce okrutnie, wiec już nie pamietam nic z tego co przeczytałam.
Tylko o Cleo wyjeździe pamietam :). Cleo na waszym miejscu jeśli tylko miałabym możliwosć wyjechałąbym bardzo wcześnie rano, albo jakos tak, żeby przynajmniej czesć drogi była wieczorem, bo wydaje mi się, ze Igiemu cięzko będzie wytrzymać i bedziecie musieli robić przerwy.
Ja w każdym razie jeszcze dłuuugo nie zdecyduje się na jazdę z dziećmi w ciagu dnia gdzieś dalej. Ala wytrzymuje łądnie 3 godziny, z godzinną drzemką, ale przy dalesz drodze na pewno musiałby być dłuższy postój. Teraz do Gdańska wybieramy się o 4.00 nad ranem. Cchemy się dzień wczęsniej spakowac, a potem tylko wstać, ubrać się i jechać.

W czwartek wieczorem pojechaliśmy do teściów - pierwsza wyprawa we czworo :). Było super, nawet udało mi się w czwartek za dnia szybko spakować. Dzieciaki spały całą drogę, Ala nie obudziła się nawet wyjmowana z fotelika i spała do rana.
Wojtek budził się standardowo. Pogoda się udała, wiec byliśmy po 5 godzin w ogrodzie. Spowrotem trochę nam Wojtula koncertował przez pół drogi, ale potem zasnął.
A wczoraj byłam z nim na szczepieniu Hexa i Rotarix. Zniósł dobrze, tylko kupy po rotarixie wali po pachy. Mam nadzieje, ze nikt z nas sie nie zarazi bo to żywy wirus w tej szczepionce.

Alusia grzeczna ostatanio i kochana. Zaczyna coraz ładniej mówić głoskę podobą do R :)

A, zapomniałąm o najważnijszym, dziś M został sam z dzieciakami na 4 godziny bo byłam u gina. Pojechałam o 6.00 żeby stanąć w kolejce do rejestracji. M nakarmił Wojtka, ubrał dzieciaki i zaprowadził Alę do żłobka - także jestem z niego dumna :). No i nareszcie słyszę upragnione słowa, których po narodzinach Ali nie słyszałam przez 2 lata" "idź, poradze sobie" :-):-)
U gina wszystko ok, zadowolony ze swoich szwów :). Dostałam pigułki Azalia, z progestagonem.. zobaczymy.. zaczne je brać dopiero jak mi waga wróci, czy za jakieś 2-3 kg. No i temat ciąży zamknięty, aż mi smutno :(. Ale nic to, zostawiam sobie ostateczną decyzję co do trzeciego dzieciaczka na za 2 lata. No i do tego lekarza już nie bedę chodzić bo on tylko ciąże prowadzi w poradni, także wracam do mojej prywatnej lekarki, a szkoda, bo już się do niego bardzo przekonałam.

kilolek ja bez przypominajek i kalendarzw w telefonie bym nie istniała :). Włąśnie mi zadzwoniło, ze jutro mam z Wojtkiem usg bioderek.
 
Witam witam MAXWEEL tak właśnie wypoczywam jak Etna od rana sprawy urzędowe, później zakupy a deszcz leje. Całe szczęscie Jasiek miał kalosze, bo zaliczał każdą kałużę. Teraz gotuje obiady na kolejne dni i zaraz idę uśpić Jaśka i jak nie padne razem z nim to biorę się zs sprzątanie :eek: choć czuję, że zapadne w sen jak niedźwiedź.

KIKOlku będę pracować tak cały czas, czyli miałam tak sobota 12h niedziela 10h poniedziałek 12h, i teraz wtorek środa wolne, czwartek i piątek po 12h i sobota niedziela wolne. Chce tak, bo nie musze jeździć codziennie i oszczędzam paliwo, a jak bym chodziła na 13 to i tak nic bym nie zrobiła, a inna zmiana to od 9 do 17 czyli z dnia niewiele. Jak już idę to na cały dzień a później mam wolne.

MAXWEEL sprzedaliście mieszkanko, bo nie doczytałam.

KIKOLKU KCIUKI ZACIŚNIĘTE.

CLEO ja słyszałam, że od piątku ma być lepiej. Cisz się na wyjazd, będzie dobrze.

AGRAFKA super, że Ala grzeczna i mężuś się spełnia.

Muszę sobie poprzypominać co komu jeszcze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry