Witajcie!
czy jest gdzieś wątek "zachowanie naszych mężów" bo miałabym tam do napisania całą trylogię

nosz dawno nikt mnie tak nie wpienił i zranił jednocześnie
maxwell super z tym mieszkankiem! ja jestem cholerną zazdrośnicą i nie wyobrażam sobie mieszkać w mieszkaniu w którym mój m mieszkał ze swoją była! aczkolwiek w tej chwili wszystko mi jedno, bo mam na niego takiego nerwa, że najchętniej to kazałabym mu się spakować i wynosić, ale nie mam tyle odwagi :-(
martolinka a no właśnie po powrocie do pracy jestem w szoku! szefowa jest tak miła i grzeczna, że to przechodzi ludzkie pojęcie! teraz przegina w drugą stronę! podejrzewamy, że dyrekcja dowiedziała się, że na temat naszego zakładu na gazet.pl zostało założone forum i są tam bardzo niepochlebne opinie o szefowej! generalnie forum najprawdopodobniej założył ktoś z rodzin pacjenta i pisze tam, że personel w porządku, ale naczelna be

co do pogody to masakra jakaś :-(ale tamto lato, przynajmniej w centrum PL, było bardzo podobne do tego! po 15 sierpnia się zrobiło prawdziwe lato, ale teraz jest porażka! najbardziej żal mi osób, które powyjeżdżały nad morze, bo ponoć pogoda tam koszmarna :-(
Cleo ja wychowana w blokowiskach, ale mój chłop w domku i kiedyś mieliśmy plan, żeby wybudować coś swojego, ale na dzień dzisiejszy to ja nie wiem czy będę w ogóle z moim męzem, a co tu dopiero o budowie domu mówić :-( aczkolwiek bardzo bym chciała w domku mieszkać i mam nadzieję, ze kiedyś to marzenie zrealizuję
ana współczuję choć ja mam często pobudkę o 4 i wołanie "mama wstawaj już jest dzień" (bo za oknami widno ) i tak kokosi się do 6, potem zasypia, śpi paskuda do 9-10, a ja 6.30 wstaje do pracy
Zmykam dziewczyny bo nie do życia jestem :-( nie mam na nic siły, w jakąś depresję wpadnę niebawem :-(