reklama

Listopad 2009

Witam ja chciałam Was wieczorkiem doczytać, ale zasnelam na szczescie juz w lozku z komputerem:zawstydzona/y:. Teraz doczytalam do konca bo maż szukał koszulki do pracy :no::baffled::angry::crazy::wściekła/y::eek:......:laugh2:co za ofiary losu:-D

Anawawka i jak udało się pospać dzisiaj???

Kilolku
patetnty na karmienie masz super!!!! Jak twm Kuba już po badaniach czy to dzisiaj będzie?

Martolinka no co za typ i że codziennie się dostaje do zamkniętego bloku:no:, jak tam Antoś - biedaczek, wycisza się coś?

Agrafka ja tak samao jak Ty piorę do ostatniej minuty :zawstydzona/y:i wtedy dopiero mogę się pakować jak mam wszystkie ciuchy czyste. Ja tam moje dziecko dwa razy dziennie przebieram średnio:sorry:, albo sie pobrudzi, albo za zimno, albo za ciepło SAME WIECIE JAKA POGODA NA POMORZU nawet trąby tu mamy!!!!!!

Wczoraj lało cały dzień i zabrałam dzieci na plac zabaw "TUPYUS" bo co one mają z tych wakacji. Dzisiaj u tesciowej są dziewczynki tylko więc o 16 ruszamy na basen z Pawłem - nawet tesciowa jedzie z nami.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Witajcie,
wierzyć mi się nie chce jak patrze za okno. Dobrze , że Antek dziś w przedszkolu to się nie wynudzi. Wczoraj pół dni lepiliśmy z ciastoliny co dla niego jest wielkim osiągnięciem , bo zazwyczaj rzeczy manualne , plastycznie nie zajmują go dłużej jak 5 minut;-)

Ana moja siostra kupiła sobie buty za 60 zł do biegania z decathlonu i już rok z nich korzysta- podobno są wytrzymałe;-)
Gawit widzisz jak takie forum może szefową zmobilizować do ludzkiego zachowania się. Mam nadzieję , że z mężem już lepiej:tak:
KIlolek to był chłopak/mężczyzna około 23 letni.
 
witajcie
obrobilam sie na szybko, czekm teraz az Zuzka obudzi sie z drzemki i lece po zakupy, bo zaraz po obiedzie ruszam na te badania, nie wiem kiedy wrocimy a jutro z rana do Kajetan. Nie chce mi sie okrutnie
 
Hej hej
SPRZEDALIŚMY NASZE MIESZKANIE!!!!!:-):-):-)
Babka wpłaciła zaliczkę, teraz drąży temat kredytu - ponoć wstępną decyzję ma na tak, więc zobaczymy..do 30 października musimy opuścić mieszkanie, ale myślę, że szybciej się wyrobimy...ale się cieszę!!!!:-D:-D
Martolinka, co za gość, też bym się wkurzyła..u nas też krążył jeden taki facet..raz, drugi trzeci mu dałam, co miałam ze spożywki, ale potem tez już nie otwierałam - a dzwonił do drzwi jak do pożaru:wściekła/y::wściekła/y::baffled:
Gawit - jak tam nastrój? Lepiej już dzisiaj?
Ana, pochwal się bucikami do biegania;-) Ja za niedługo chyba też będę musiała sobie takie sprawić:-D
Ania, a Wy chcecie zostać w Norwegii czy wracacie? -tak w nawiązaniu do kupna domu..
Agrafka, ja bym Ci radziła jak Kilolek - sukienkę na ramiączkach..współczuję kolek u Wojtusia..
Etna - znalazł, czy musiałaś mu poszukać?:-D:-D
Kilolek, powodzenia dzisiaj na badaniach!!!
 
CZe
noc dziwna, choć w sumie nawet 5 godzin bez pobudki zaliczyłam;-) koło 23 akcja Hanka, jęczała totalnie, drapała się, ale potem już było ok do 4 gdzie na balkonie nam kot zagościł i prychał.:-D a ja podejrzewałam Gonię, że pokasłuje:szok: Także nie jest źle, bywało gorzej :-D
Ania - super taki domek, jeśli nie ma innego oczywioście, fajnie, że można było wyjść na spacer;-)
Agrafka - sukienka na ramiączkach , ładne bolerko lub szal i heja! Współczuję problemów brzuszkowych Wojtusia.
Etna - zazdroszczę wypadu na basen;-), przy takiej pogodzie rozumiem, że trudno z dzieciakami w domu wytrzymać...
Kikolek - ściskam kciukasy za obrobienie
Maxwell - super z mieszkaniem, buty jak znajdę na stronce to pokażę;-). Ano szykuj się, szykuj, ja już nie pamiętam kiedy Gonia zaczęła stać, ale pamiętam za to jak zaczęła chodzić, choć dopiero co poznała raczkowanie ( 2 dni później zaczęła łażenie za rączki ) a miała prawie 9 pełnych miesięcy ;-)
 
Martolinka, nie korzystamy, bo nie bierzemy kredytu..dlatego nam zależało, żeby najpierw sprzedać nasze mieszkanie, bo na tą różnicę mamy uzbierane..
Ana, no ja myślę, że Marta też szybko startnie:-(;-) Super, że noc w miarę;-):-)
 
Martolinka oj mnie też by wkurzył szczególnie że dzwonił tyle razy. Ja dwóch listonoszy opierdzieliłam bo dzwonili jak opętani.Od tamtej pory dzwonią normalnie.Mamy dzwonek jak w zamku i wystarczy zadzwonić raz i słychać w całym domu.A oni dzwonili raz za razem przez kilkanaście sekund. Noż kurna. A tu małe dziecko było w domu.

A ja znów musze kupić buty kryte dla Kacpra. Kurcze z adidasów wyrósł i drugie buty są na styk a więc nie mają nawet tych 5milmetrów luzu. Sandały też za małe ale może jakoś dotrwamy. Więcej biega w croksach.

Ze mną chyba coś nie halo.
Napisałam posta ale go nie było.:szok:Znalazłam go na zakupach:-D
 
hej
maxwell no to Gartuluje podpisanej umowy :tak:, co do kupna domu to tak chcemy zostać w NO bo dla dzieci będzie lepszy start ,no a my pewnie na emeryture zjedziemy do kraju ,chcemy za jakiś czas kupić w PL działke albo mały domek ,myśleliśmy nawet żeby moi rodzice w nim zamieszkali i opiekowali się nim bo my rzadko przyjeżdżamy a zawsze mielibyśmy coś swojego ,no ale wszystko zależy ile uda nam się kasy odłożyć
ana super że nocka w miarę :tak:
kilolek powodzenia :tak:
ide dzisiaj na pocztę ,zamówiłam kozaczki (botki) w H&M i właśnie przyszły :-) , przy okazji dzieciaki na spacer się przejdą , na szczęście się przejaśnia bo od rana lało strasznie
 
reklama
Aniu nie będzie Wam się chciało wyjeżdzać jak dzieci zostaną w NO.Bedziecie chcieli być przy nich.
Moi znajomi też tak myśleli.Nawet wybudowali tutaj dom.I co z tego jak stoi pusty...bo im szkoda zostawiać dzieci i wnuki.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry