reklama

Listopad 2009

Gosia cięzko mi powiedzieć czy lepiej, bo czasem są dni, że on jest na serio super! pomaga mi, zajmie się mała, a czasem są takie, że powie coś, w ogóle się nie zastanowi co! rani mnie tym strasznie i mam ochotę kazać mu spadać :-(i jego poglądy na sex po prostu są zupełnie inne niż moje! bo dla mnie sex = miłość, a dla niego nie! on nie miałby nic przeciwko, żebym miała kogoś z kim będzie mi dobrze w łózku i tego samego oczekuje ode mnie! a ja mu na to zgody nie dam! i wie, że jeżeli pójdzie z kimś do łózka to to będzie koniec! i jeżeli ja pójde z kimś innym to to będzie znaczyć, że go już nie kocham!
dla niego sex to czysto fizyczna przyjemność, która nie ma nic wspólnego z miłością :szok: i jak to on określił, to, że bzyka inną nie znaczy, że mnie nie kocha!:szok:bo tylko mnie zawsze będzie kochał :szok: no, ale ode mnie nigdy nie dostanie na takie coś zgody! bo dla mnie pocałunek z inną kobietą to już zdrada!!!!!!!zresztą brzydziłabym się go dotykać po tym jakby był w łóżku z inną kobietą
jejuś no dla mnie to on ma coś z głową nie tak! :szok: i na serio jestem przerażona, bo jego matka ma schizofrenię, a to może być dziedziczne :szok: bo on dopiero od niedawna p i e p r z y takie farmazony
przepraszam trochę się dziś uzewnętrzniłam, ale po prostu nie mam z kim o tym pogadać :-(bo z najbliższymi mi najzwyczajniej w świeci wstyd :szok:
 
reklama
Gawit to faktycznie masz problem.To nie jest normalne. Może mu czegoś brakuje dlatego chce Twojej zgody podchodząc Cię w ten sposób. Może warto coś zmienić? Współczuję Ci bardzo bo ja myślę podobnie do Ciebie.
Schizofrenia ....myślę że to nie to.

Idę położyć małego spać.
 
Gosia pewnie, że mu brakuje i ja wiem czego, ale ode mnie tego nie dostanie! wiedział przed ślubem na co się decyduje, bo ja niczego przed nim nie ukrywałam! to nie jest tak, ze po ślubie się coś u mnie w tej strefie zmieniło!

Aczkolwiek przepraszam nie będę już tu o tym pisać, bo każdy może to przeczytać, a w sumie tego nie chcę :-(:no: już i tak sporo napisałam, ale pomogło mi takie wyrzucenie tego z siebie!
 
gawit te z kocham buty i wózki :tak: , a kupiłam takie Product Detail | H&M NO tylko czarne , za nowym wózkiem też sie już rozglądam :-D
sprawy z mężem nie zazdroszcze ale też nie pomogę bo mój by nigdy nie zaproponował czegoś takiego , no i też uważam że sex=miłość
ciekawe jak kilolek po wizycie ??
pathanka super że zadowolona jesteś :tak:
w końcu poszłam na pocztę tylko z Kubą jak mój już wrócił z pracy bo Lena dostała kataru i nie dość że z nosa się jej leje to jeszcze z oczu i z buzi więc ewidentnie jakiś ząb się nam szykuje , do tego zrobiła się strasznie marudna więc mój miał nie lada wyzwanie ;-):-D
 
dzięki ,no ja właśnie nie mam bo odkąd się przeprowadziłam do Norwegii to ciągle biegam w adidasach ,ale stwierdziłam że powoli pasuje wrócić do starych przyzwyczajeń ;-) i dodać sobie troszkę wzrostu , chociaż to i tak nie na codzień bo jakoś kiepsko widze bieganie za Kubą na spacerze w czymś takim heheh :-D
 
uff.. nareszcie chwila spokoju. Ale pozornie, bo musze Ali kupić jakieś buty - wyrosła już z takich szmaciaków kupionych w kwietniu !! też jej zaczęłą strasznie szybko rosnać teraz noga. Muszę dokupic pajace dla Wojtka - kurcze te z early days są dwa razy tańsze niż polskie...

Byłam dziś na usg bioderek z Wojtkiem, ale jestem w sumie zła bo mogłam sparwdzić czy ten lekarz to ortopeda. Okazało się ze chirurg dziecięcy. Na usg powiedział, ze stawy są w normie, ale bez rewelacji (cokolwiek ma to znaczyć - to w normie czy nie ? :baffled:) i że każde niemowlę powinien obejrzeć ortopeda.
Nod obra, w sumie z Alą była na usg właśnie u ortopedy, wiec teraz muszę jeszcze z Wojtem drałowac na kolejną wizytę w sierpniu.
Wojtula ma kolki, jestem tego prawie pewna bo to popołudniowe marudzenie to musi być to. Zaczyna płakac około 17 i tak to trwa do 19-20. Pręży się, bąki puszcza, chwilami zaczyna rozpaczliwie płakać i piszczeć. Bidula..

Ale szkoa mi nie tylko jego ale też Ali, bo jak on tak płacze i ja go nosze to ona taka zagubiona jest, widac po niej, nie wie co zrobić ze sobą. Od razu staje się bardziej płaczliwa i rozhisteryzowana, zaczyna broić, albo wręcz przeciwnie zaczyna się tak cichutko bawić jak nie ona. Np dziś przyszła do pokoju gdzie siedziałąm z Wojtkiem siadła na fotelu i karmiła lalę piersią i coś do niej po cichutku mówiłą. No serce mi się kroiło poprostu.
Ale tłumacze jej że to minie, ze niedługo Wojtuś będzie mniej płakał. Leżałam z nią na łóżku jak miala usypiać (nawiasem mówic potem zostałam wygoniona na rzecz tatusia - koniec swiata...) i coś tam sobie gadamy, Ala się hihra i nagle pyta" "Mamusiu a kochasz mnie". Ona dobrze wie że powiem że bardzo, bo często jej to mówię, ale jak się słyszy takie pytanie w ustach dziecka to jest takie wzruszajace...


No dobra, koniec o mnie.
Pathanka, bardzo się cieszę, że się spełniasz po powrocie do pracy. Ja mojej pracy nie lubię, ale mimo wszystko jak wróciłam, zaangażowałam się, dostawałam pochwały - to było fajne...
Maxwell trzymam kciuki za szukanie mieszkanka :)
Gawit u nas też faza na józiowe. A co do meża... myślę że to nie jest objaw schizofrenii, ale coś rzeczywiscie jest na rzeczy. Nie wiem co bym myślała o takim zachowaniu, mam nadzieję, ze to chwilowe..
Ania, my tak z M myślimy o powrocie na lubelszczyznę. Tylko ten powrót się coraz bardziej oddala w perspektywnie, bo uznaliśmy, ze nie bedziemy dzieci wyrywać z ich środowisk jak już pójdą do szkoły, wiec jeśli wogóle to dopiero jak pójdą na studia. Do tego czasu moze tak wrośniemy w Warszawę, że wcale nie będziemy na to mieli ochoty, ale rodzice młodsi nie będą, trzebaby być blizej nich.
 
Za dwie godziny w moich drzwiach stanie teściowa:-D
no ale tydzień przeleci, co nie??
Jestem dobrej myśli:tak: Kuba dzisiaj cały dzień o babci mówił i nie może się doczekac ale zobaczy sie z Nia jutro, teraz już spi w najlepsze, Wojtek też a mąż kręci się po domu i szuka chyba dziury w całym:-D

gawit hmm, nie wiem co napisać. Mam nadzieję, że mężowi przejdzie:tak:
To normalne, że sie nie zgadzasz na takie coś, nie wiem co bym zrobiła jakby mi takie coś moj powiedział:szok:
 
agrafka bardzo wzruszający post o Alutce:-)nie raz pisałaś że lobuzuje że broi a tu proszę jaki aniołek :-) nawet ta zabawa po cichu wzruszająca.Świetnie sobie dajesz radę ,sama wiesz ile Cie kosztuje czsem żeby nie krzyknac czy co gorsza klapa nie dać.BRAWO!!!

pola nastaw wode na herbatke dla tesiowej;-):-Dciasto masz?:-D

pathanka mi juz slomiany zapal i "spelnienie" minęło:sorry:
 
reklama
Cleo mam ciasto:-D ale czy ja poczęstuje to nie wiem:-D oczywiście mąż kupił, ciekawe czemu skoro ja sie odchudzam:baffled:

nic spadam bo za chwilę bedą:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry