reklama

Listopad 2009

Ana, humor całkiem niezły mam, faktycznie :)
Właśnie szukam przepisu na jakieś ciacho, bo mam next week urodziny i chciałam zebyśmy je wreszcie obeszli jak urodziny bo od kilku lat jakoś wszystko jest ważniejsze i ani prezentu (bo to ja zawsze stwierdzam ze wybiorę sobie jak będziemy na zakupach i skutek jest taki że nic nie dostaje bo sobie nie wybieram :) ) ani tortu, ani nic. Liczę że M pomyśli o zrobieniu z Alą laurki lae moge się przeliczyć.

Mama zapomniałam napisac - witaj, super że ejsteś.
 
reklama
Agrafka - to mu napisz sms-a , że chcesz laurkę od córki;-), nie będzie miał wtedy wyjścia.:-D:-D
Moje śpią, deszcz leje, kurcze co za czasss, może w weekend wreszcie wybiorę się na przejażdżkę rowerową po 5 latach:-D
 
Agrafka - to mu napisz sms-a , że chcesz laurkę od córki;-), nie będzie miał wtedy wyjścia.:-D:-D
Moje śpią, deszcz leje, kurcze co za czasss, może w weekend wreszcie wybiorę się na przejażdżkę rowerową po 5 latach:-D
Ana ja jakoś w zeszłym roku wsiadłam na rower ze 3 razy i w weekend też planowałam, bo chciałam zobaczyć czy dam radę zAlą w foteliku :).
W niedzielę ma być zimno, ale może w sobotę..
 
Agrfka a ty już byłaś na dnie mojej szafy??;-):cool2::rofl2::laugh2::zawstydzona/y: To były czasy może kiedyś to jeszcze wroci, jeszcze czuje te motylki w brzuchu, szał ciał :-D, zdobywanie każdego metra:rofl2: ale siee rozpisałam...

Pola to ja i tak podziwiam twoją teściową, że się podjela takiego wyzwania jak dwojka dzieci:tak:.
Jeśli chodzi o palenie to i ja i moja tesciowa palilysmy jeszcze z 4 lata temu, ja rzuciłam przed zajściem w ciąże a ona za mną 6 miesiecy pozniej i dajemy rade do dzisiaj, z tym że ona o wiele dłużej ode mnie paliła.

Ciekawe jak Asia Dziunkowa czy już zdrowa ?????

AAAA KILOLEK odzywał się po tych badaniach Kuby???
 
Mama Ty opowiadaj co u Ciebie?

A Gosia niby tak długo mnie nie było a nie ma co opowiadać :-D

Jedno i najważniejsze - czuje sie za-je-faj-nie !!!!!!! Po prostu odżyłam. Nie czuje sie jak stłamszony śmieć. Stanowie sama o nas, nie jestem od nikogo zależna, nikt mi nie robi przykrości, czuje sie chciana i czuje ze tu jest nasze miejsce na ziemi. Odnowiłam znajomości :cool2: Alimenty mam przyzwoite, wiec nawet nie załamuje sie ze Marcel nie dostał sie do przedszkola [jest 4 na liście rezerwowych] - bo nie pali mi się do pracy. Chociaz jak młodego bede miała okazję wrzucić do przedszkola to z ochotą pójde do pracy - wiadomo ;-)
Cóż ja moge napisac, jest super :-)
A ojciec Marcela? Cóz o nim świadczy sam fakt ze od 25 kwietnia nie zapytał ani tym bardziej nie odwiedził dziecka ani razu..... a opis i epitety co to musi byc za rodzic każdy sobie dopisze sam wg uznania ;] Dla mnie to juz zamknięty rozdział.
 
reklama
Mama, niesamowicie się cieszę , ze jesteś pełna optymizmu, że odżyłaś i że wszystko jest już na dobrej drodze dla Ciebie i Marcela :))))
Super że do nas wróciłaś. O "tacie Marcela" szkoda pisac, więc pominę to milczeniem...

Etna, hahaha, no proszę jaką mam intuicję :-):-) dobrze, ze pawęł go wczesniej nie znalazł, pomyslałby pewnie ze to wiertarka :-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry