reklama

Listopad 2009

Witajcie,
jakos tak mi dziwnie , bo mały oświadczył , że chce jechać do babci i będzie tam spać i robic ciasteczka:tak: Marudził i marudził więc M pojechał go zawieźć więc mamy dziś tylko Alutkę. Jutro chcemy pojechać do Malborka - weekend oblężenia miasta przez Krzyżaków więc trochę atrakcji będzie

Polecam te ciastolinę , o której pisała Cleo. Kupiliśmy wczoraj za całe 18 zł. zestaw fryzjer i była zabawa przez 2 godziny

Aga właśnie neurolog zaprosiła nas na kontrolę na roczek żeby zobaczyć czy wada się cofnęła , czy nie przeszkadza w wymowie .
 
reklama
Hej,

maxwell teściowa ok, nie narzekam:-)
Po prostu nie mam starszego dziecka:-D On jest zakochany w babci, babcia np. ma mu ubrania wyciągnąć z szafy jak chce sie rano ubrac, ja nie mam nic do powiedzenia:szok: jak sie Go spytalam czy chce leciec razem z babcią to odpowiedział, że tak i poszedł się pakować:szok:
Znowu będzie przezywał w środe jak bedzie od nas leciała:-(
Już mi Go żal:-( i jeszcze powiedzial, ze mama ma zostac z dzidzią a On jest babci:-( nieźle...no ale tatę ma też gdzieś:tak:

martolinka mi też jakoś dziwnie jak widzę ze Kuba teraz woli babcię ode mnie:-(

Wojtek dzisiaj o dziwo odmowil spania w nocy:szok: wymagał towarzystwa skubaniec jeden, co przylozylam glowę do poduszki to w płacz, zaczął marudzić a jak stanęłam na łózeczkiem to patrzyl na mnie jak zaczarowany i się uśmiechał:-) no ale odespałam rano, mąż Go wziął zajął się Nim a ja do 12 w łózku:zawstydzona/y: Boże jak ja potrzebuje dużo snu:zawstydzona/y:

Nie wiem jak to dalej bedzie bo jak jestem niewyspana to zła :zawstydzona/y:
Teraz są wszyscy na spacerze bo nie uwierzycie ale u nas piekne słońce i jutro też ma tak być:-)
 
Hejka!
Właśnie wróciliśmy ze wsi z urodzin cioci :-) młoda się z kuzynami wyszalała, ja trochę odpoczęlam, bo miał się nią kto zajmować :-) aczkolwiek głowa mnie bardzo boli i chyba się zaraz położę :-( aczkolwiek jeszcze kąpanie młodej przede mną :-( tyle, że albo ją chłop wykapie albo chyba będzie miała "dzień dziecka" bo ja jakaś padnięta jestem :-(

Mama super, że tak sobie dzielnie radzicie z Marcelkiem :-) ja mam przeczucie, że Twój mąż kiedyś bardzo pożałuje tego jak Was teraz traktuje! no i jak ana mówi - nie dorósł do bycia tatą :-( smutne ze względu na Marcelka

Ania moja Martysia też uwielbia muzykę i jak tylko jakąś słyszy to zaraz tańczymy :-) i to na bank ma po mamie! jest tak podobna do ojca, ze w życiu by się jej nie wyparł, ale talent do tańca to ma po mnie jak nic :-)

ana ja normalnie , jak czytam o Twoich pannach, to jakbym moją Martynę widziała :-D tylko ona jedna robi za dwie :-D też przyrżnęła dziś w kolano męża :-D
pola ja też potrzebuję dużo snu :-( normalnie aż badania robiłam bo to nie było normalne, że non stop mi się chciało spać :-(wszystko wyszło ok poza tarczycą. biorę leki i nie jest lepiej :-( wiecznie chodzę śpiąca, a na dodatek wszystko mnie wk.........

a dziewczyny moja Martyna w życiu nie miała tej całej ciastoliny :szok: boję się, ze będzie ubrudzone wszystko łącznie z meblami :szok: to na prawdę takie fajne? to coś jak plastelina?
 
polaa do 12? no zazdroszczę, zazdroszczę. Ja co prawda w weekendy tez wczesnie nie wstaje, bo A. zabiera chłopaków do salonu, ja biore Zuzke do lózka, kłade przy cycu i spie. Tylko słysze od czasu do czasu "cicho, bo dziewczyny śpią" :-D ale nie mam sumienia dłuzej niz do 9-9,30 spać.

ana kto bardziej ucierpiał? mała czy małżowe kolano?

Cleo
mam nadzieje, ze pogoda Wam dopisuje

AniaSm co za rodzice :wściekła/y:

alez miałam dzisiaj intensywny ale bardzo przyjemny dzien. Wyjatowo wstalam dzis wczesnie jak na sobotę ;-) i ruszylismy na poszukiwania rowerów. Kubie kupilismy na targu, bardzo fajny i niedrogi a dla Michała za biegowym obeszlismy całe miasto i niestety nigdzie nie znalezlismy. Wrócilismy wiec do domu nakarmic Zuzie i zbrac michalkowa trzykółkę i ruszylimy do pizzerii na obiad. Przy okazji mi sie przypomniało czemu to my z dziecmi po lokalach nie chodzimy :baffled: było, mineło a później dalej na te rowery. Kuba objechał dwa calusieńkie osiedla. Po pol godziny to juz tak zasuwal, ze bieglam za nim z wózkiem :sorry2: i tak do 17 jeździlismy az zadzwoniła kuzynka ze chca wpasc z wizyta wiec biegiem do domu posprzatac nieco, bo skoro wyszlismy z samego rana to w domu bajzel, nawet gary nie pozmywane. Jestesmy mistrzami, w pol godziny zaprowadzilismy całkiem przyzwoity porządek i jakiez nasze bylo rozczarowania jak kuzynka z córka oświadczyły ze chca w ogrodzie posiedziec :-D i tak naprawde dopiero zesmy zeszli do domu. Ale powiem szczerze ze nozki to mnie nieco nap...

gawit ciastolina jest super, naprawde. plastelina si eod niej nie umywa, zwłascza te zestwy takie do wyciskania. Moi potrafia godzinami wyciskac i nic siie nie brudzi! tylko troszke kruszy (ale to tez jak juz starsza jest) ale to zamieciesz albo w odkurzacz wciagniesz

a ja kurcze nie wiedziałam, ze w biedronie jakies fajne ciastoliny a byłam wczoraj kurcze tylko poniewaz chlopaki ostro dokazywali to nie do wszystkich koszy zajrzałam
 
Ostatnia edycja:
A nas wywiało na wiochę... było fajnie.;-) Dzieci się pobawiły, świeżego powietrza nałapały, ciekawi mnie jak ich płucka tą czystość przyjmą;-):-D
BanAna - ło matko co za rodzice. :szok: Dzięki za info o WAS. Trzymajcie się.
Polaa - Wojtuś może ma skok rozwojowy i dlatego nie śpi? Ale masz fajnie z tym wylegiwaniem; co do babci i Kuby - rozumiem, że Ci się serce kraje, ale ... znając życie babcia by szybko się znudziła, gdyby nie było mamy i taty w pobliżu.
Gawit - powiadasz, że Twoja tak podobna do moich?:-D To współczuję;-)Hanka ciastolinę potrafiła drobić na małe drobinki i wszędzie były poprzyklejane.:-D Niby to masa plastyczna nieszkodliwa dla dzieci, moje miały ośmiornicę, znikała ta ciastolina w tempie strasznym.
Kikolek - Gonia płakała ( tylko trudno ocenić czy z bólu, czy dla zainteresowania swoją osobą ), mąż się za kolano trzymał, więc w sumie nie wiem kto bardziej odczuł. Fajnie spędziliście czas.;-)
Ja mam w telefonie krokomierz, jak wczoraj miałam latany kawałek dnia, to wyszło ponad 2 km. :-D Jestem ciekawa ile tak w ciągu dnia nabijam....:-D Muszę uruchomić to przy moich.;-)
Edit. znikam spać, oczy już bolą, jakoś sennie mi isię zrobiło.
 
Ostatnia edycja:
gawit ja w tamtym roku też już poszłam na badanie krwi bo miałam taki okres, że tylko bym jadła i spała:zawstydzona/y: myslałam, że może mam cukrzycę albo coś:tak: ale wszystko ok

kilolku ja też mam wyrzuty, że czasami dlugo śpie ale dzisiaj nad ranem byłam doslownie nieprzytomna i mąż wziął Wojtka a ja zasnęłam od razu i obudziłam się o 11.55:zawstydzona/y::szok: lubie długo spać, moge siedziec do 2, 3 w nocy ale rano nie chce mi się nigdy wstać:-(:zawstydzona/y: pamiętam, ze jak studiowalam to uczylam sie do pozna, a wstawalam rano w ostatniej chwili ale dzien wcześniej ubrania mialam juz przygotowane po kolei jak się ubieralam:-D prostownice rozlozona, tylko podlączyc, malo brakowalo a pastę bym na szczoteczkę wieczorem już dała:-D a kolezanki zawsze opowiadaly, ze wczesniej chodzily spać a wstawaly kolo 5 i się uczyły, ja uczylam sie do 3 ale wstawalam duzo pozniej:tak: tak juz miałam. Wole dluzej posiedzieć, porobić wszystko a rano wstac jak najpozniej tylko się da:tak:

anawawka no wiem ze pewnie by się mu znudziła bo podobno jak jest z Nią na spacerach to mowi mama tata dzidzia:tak: czyli pamieta o nas:-D

Wojtek śpi, ja już leżę w łózku, mąż oglada na dole tv. Niedlugo Mały ma jeść to dam mu butlę i chyba idę spać:tak: zeby jutro w miarę wczas wstać:-)
 
Witam

Wieczornie Pola ja też zawsze taki śpioch byłam, bali się mnie budzić przed 12 bo groźna wtedy byłam :-D:cool2:
Po urodzeniu Pawla najdluzej spałam chyba do 9 i juz sie przyzwyczailam

Martolinka
cieszcie się ciszą i spokkojem:tak:. Jak tam Antek ze spaniem?

Azaa i co planujesz w czasie urlopu, pomorze???:tak::tak::tak:

Ja się pochwalę że miałam bardzo sympatycznych gości :tak: odwiedzila mnie Dziunka ze swoimi dziewczynkami. Już dawno się nie widzialyśmy i fajnie było sobie poplotkować, o każdą z Was się pytała i bardzo Was pozdrawia. Ma zepsuty internet i laptop :-(. Wydoroślały jej dziewczyny i normalnie się za nimi już stęskniłam, Julia tak mnie wysciskała na przywitanie że aż się wzruszyłam:zawstydzona/y:, Aśka przepięknie wygląda w nowej fryzurce, bardzo się wyciszyła i urosła :tak:. Dziunka normalnie blondynka - ładnie jej w nowej fryzurce:tak:. Zaliczylyśmy dość spory spacer w naszym rezerwacie i jak się okazało teraz (dziunka pisala) Aśka wrócila z kleszczem na plecach grrrr, jak ja to kocham:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Będę musiała nas jutro dokładnie poogladac.
 
etna to super, że się spotkałyście:tak: pozdrów Dziunkę od nas.

a do mnie za tydzien ma Klaudzia przyjechać z Oliverkiem:tak:
tez dawno się nie widziałyśmy
 
hej
pola ja też kocham spać do późna no i co za tym idzie siedzieć do późna ;-) , kiedyś jak się umawiałam z koleżankami na kawe to rano to było zawsze po 12-tej :-D , teraz jak mam tylko okazję to nie wstaje z łóżka najdłużej jak się da czyli max do 9
gawit ja Kubie też nie kupuje na razie ciastoliny ale bardziej ze względu na to że on będzie chciał ją zjeść :tak::szok: , na razie ostrożnie wyjełam farbki i jak Lena śpi to malujemy :tak:
kilolek takie intensywne dni są bardzo potrzebne :tak: dla naszej kondycji zwłaszcza ;-)
ana widzę że ty jak gawit dzisiaj za miastem :-) , włącz kiedyś ten krokomierz bo sama jestem ciekawa ile się za nimi nabiegasz :tak:
etna fajnie że widziałaś się z dziunką , trzeba ją było też mocno ucałować od nas ;-)
aza z Lenką już lepiej ,dzięki :tak: , a jak Konradek??
myśmy dzisiaj zaliczyli tylko zakupy ,bo cały dzień strasznie padało , a jak już dzieciaki były w piżamach to się przejaśniło i słońce jeszcze pokazało :wściekła/y:
 
reklama
dobrze ze Asi się na plecach ten kleszcz wkręcił nie gdzies ukrył.

Ja tez lubię do późna siedziec ale nie lubie późno wstawać, bo szkoda mi dnia

oj jak mnie nogi po dzisiejszym dniu bolą
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry