Hejka!
Eh wtorki męczą mnie bardzo, bo mam po południu drugą pracę i po prostu po przyjściu padam :-( ale jutro wzięłam dzień dla matki z dzieckiem, bo idę z młodą do okulisty. nic sie nie dzieje, ale z racji tego, że po urodzeniu leżała pod lampami, bo miała żółtaczkę to byliśmy u okulisty na kontroli i kazała przyjść jak mała będzie miała około 3 lat! poza tym mąż ma dużą wadę wzroku, więc powiedziała, że trzeba młodą kontrolować
etna szykuje Ci się synowa ;-) moja Martynka jakoś nie lubi dzieci młodszych od siebie
zdecydowanie woli starsze, bo póki co te starsze jej ustępują 
aza oj tak! "uwielbiam" audyty
u nas był 17-tego lipca i wcześniej było sprzątanie i pucowanie :-) a audyt okazał sie wewnętrzny
przeszedł dyrektor z jakimś panem i już 
pola moja Martynka nienawidziła pozycji na brzuchu! matko jak ona się wkurzała jak tak ją kładłam! za to teraz śpi tylko na brzuchu z doopką w górze
i oczywiście bez przykrycia! czy lato czy zima ona się nie przykrywa!
jak ją nakryje to się odkopuje a jak nie może to wyje 
Martolinka ano niestety chodzi spać około 23 i to po wielkiej wojnie! aczkolwiek ostatnio się zaparłam i około 21 wyłączam bajki, gaszę światło i leżymy! opowiadam jej bajki, smyram ją (uwielbia)
ale zasypia około 22
zawsze mało spała (no poza czasami noworodka, ale trwało to około miesiąca)
anian u nas też remont i to kapitalny, bo zakładają nam centralne ogrzewanie, burzą ściany i stawiają nowe
, będą ocieplać, zmieniać rury od kanalizacji itd! do anszego mieszkania wchodzą w sierpniu (gdzies w połowie) i niby do końca sierpnia mają skończyć, ale pewnie będzie jakiś poślizg więc liczę, że na urodziny Martyny doprowadzimy mieszkanie do stanu używalności :-)
ana ponoć u dzieci w wieku 3-6 lat lęki nocne są czymś normalnym. dzieci wtedy płaczą i nic do nich nie dociera! czytałam, żeby nie budzić wtedy dziecka tylko łagodnie do niego przemawiać! ja , jak Martyna tak ma, to nie robię nic, bo nic na nią nie działa! czekam aż się wydrze! różnie z tym bywa, obecnie dość krótko, ale był czas, że potrafiła drzeć się około pół godziny i nie szło ją dobudzić
otwierała oczy i zamykała i darła sie dalej!
Rany nie dość, że padam po robocie, boli mnie łeb, jestem mega zmęczona, bo pogoda daje popalić to jeszcze młoda mnie dręczy! a szanowny mąż nie może się nią zająć, bo przecież on musi pracować! a ja to sobie dziś leżałam i nic nie robiłam
idę bo zaraz sobie paluchy przytnie, bo trzaska drzwiami 
Eh wtorki męczą mnie bardzo, bo mam po południu drugą pracę i po prostu po przyjściu padam :-( ale jutro wzięłam dzień dla matki z dzieckiem, bo idę z młodą do okulisty. nic sie nie dzieje, ale z racji tego, że po urodzeniu leżała pod lampami, bo miała żółtaczkę to byliśmy u okulisty na kontroli i kazała przyjść jak mała będzie miała około 3 lat! poza tym mąż ma dużą wadę wzroku, więc powiedziała, że trzeba młodą kontrolować
etna szykuje Ci się synowa ;-) moja Martynka jakoś nie lubi dzieci młodszych od siebie
zdecydowanie woli starsze, bo póki co te starsze jej ustępują 
aza oj tak! "uwielbiam" audyty
u nas był 17-tego lipca i wcześniej było sprzątanie i pucowanie :-) a audyt okazał sie wewnętrzny
przeszedł dyrektor z jakimś panem i już 
pola moja Martynka nienawidziła pozycji na brzuchu! matko jak ona się wkurzała jak tak ją kładłam! za to teraz śpi tylko na brzuchu z doopką w górze
i oczywiście bez przykrycia! czy lato czy zima ona się nie przykrywa!
jak ją nakryje to się odkopuje a jak nie może to wyje 
Martolinka ano niestety chodzi spać około 23 i to po wielkiej wojnie! aczkolwiek ostatnio się zaparłam i około 21 wyłączam bajki, gaszę światło i leżymy! opowiadam jej bajki, smyram ją (uwielbia)
ale zasypia około 22
zawsze mało spała (no poza czasami noworodka, ale trwało to około miesiąca)anian u nas też remont i to kapitalny, bo zakładają nam centralne ogrzewanie, burzą ściany i stawiają nowe
, będą ocieplać, zmieniać rury od kanalizacji itd! do anszego mieszkania wchodzą w sierpniu (gdzies w połowie) i niby do końca sierpnia mają skończyć, ale pewnie będzie jakiś poślizg więc liczę, że na urodziny Martyny doprowadzimy mieszkanie do stanu używalności :-)ana ponoć u dzieci w wieku 3-6 lat lęki nocne są czymś normalnym. dzieci wtedy płaczą i nic do nich nie dociera! czytałam, żeby nie budzić wtedy dziecka tylko łagodnie do niego przemawiać! ja , jak Martyna tak ma, to nie robię nic, bo nic na nią nie działa! czekam aż się wydrze! różnie z tym bywa, obecnie dość krótko, ale był czas, że potrafiła drzeć się około pół godziny i nie szło ją dobudzić
otwierała oczy i zamykała i darła sie dalej!Rany nie dość, że padam po robocie, boli mnie łeb, jestem mega zmęczona, bo pogoda daje popalić to jeszcze młoda mnie dręczy! a szanowny mąż nie może się nią zająć, bo przecież on musi pracować! a ja to sobie dziś leżałam i nic nie robiłam
idę bo zaraz sobie paluchy przytnie, bo trzaska drzwiami 

biedronkowe. Na zakaczenie dnia szybko do domu robic grilla. I tak na zegarku zrobila sie 21 i szybko do spania z młodym
.
