reklama

Listopad 2009

Hejka!
Eh wtorki męczą mnie bardzo, bo mam po południu drugą pracę i po prostu po przyjściu padam :-( ale jutro wzięłam dzień dla matki z dzieckiem, bo idę z młodą do okulisty. nic sie nie dzieje, ale z racji tego, że po urodzeniu leżała pod lampami, bo miała żółtaczkę to byliśmy u okulisty na kontroli i kazała przyjść jak mała będzie miała około 3 lat! poza tym mąż ma dużą wadę wzroku, więc powiedziała, że trzeba młodą kontrolować
etna szykuje Ci się synowa ;-) moja Martynka jakoś nie lubi dzieci młodszych od siebie :szok: zdecydowanie woli starsze, bo póki co te starsze jej ustępują :-D
aza oj tak! "uwielbiam" audyty :no: u nas był 17-tego lipca i wcześniej było sprzątanie i pucowanie :-) a audyt okazał sie wewnętrzny :-D przeszedł dyrektor z jakimś panem i już :-D
pola moja Martynka nienawidziła pozycji na brzuchu! matko jak ona się wkurzała jak tak ją kładłam! za to teraz śpi tylko na brzuchu z doopką w górze :-D i oczywiście bez przykrycia! czy lato czy zima ona się nie przykrywa! :szok:jak ją nakryje to się odkopuje a jak nie może to wyje :szok:
Martolinka ano niestety chodzi spać około 23 i to po wielkiej wojnie! aczkolwiek ostatnio się zaparłam i około 21 wyłączam bajki, gaszę światło i leżymy! opowiadam jej bajki, smyram ją (uwielbia) :-D ale zasypia około 22 :szok:zawsze mało spała (no poza czasami noworodka, ale trwało to około miesiąca)
anian u nas też remont i to kapitalny, bo zakładają nam centralne ogrzewanie, burzą ściany i stawiają nowe :szok:, będą ocieplać, zmieniać rury od kanalizacji itd! do anszego mieszkania wchodzą w sierpniu (gdzies w połowie) i niby do końca sierpnia mają skończyć, ale pewnie będzie jakiś poślizg więc liczę, że na urodziny Martyny doprowadzimy mieszkanie do stanu używalności :-)
ana ponoć u dzieci w wieku 3-6 lat lęki nocne są czymś normalnym. dzieci wtedy płaczą i nic do nich nie dociera! czytałam, żeby nie budzić wtedy dziecka tylko łagodnie do niego przemawiać! ja , jak Martyna tak ma, to nie robię nic, bo nic na nią nie działa! czekam aż się wydrze! różnie z tym bywa, obecnie dość krótko, ale był czas, że potrafiła drzeć się około pół godziny i nie szło ją dobudzić :szok: otwierała oczy i zamykała i darła sie dalej!

Rany nie dość, że padam po robocie, boli mnie łeb, jestem mega zmęczona, bo pogoda daje popalić to jeszcze młoda mnie dręczy! a szanowny mąż nie może się nią zająć, bo przecież on musi pracować! a ja to sobie dziś leżałam i nic nie robiłam :wściekła/y: idę bo zaraz sobie paluchy przytnie, bo trzaska drzwiami :wściekła/y:
 
reklama
Cze
moje padły :szok:, wstają koło 6:30 i działają do prawie 20.:zawstydzona/y:
Etna - Ty chyba bez pracy nie możesz sobie posiedzieć i nic nie robić;-)
AZA - audyty no chyba plaga każdej roboty, kiedyś trawę na zielono się malowało jak władza miała przyjechać, widać , że mentalność pozostała.:-D Super, że syn tak dorośle się zachował na pobraniu.
Anian - witamy po urlopie, na zdjęcia czekamy;-)
Martolinka - jak tam Antonio z histeriami?
Polaa - Hanka nienawidziła na brzuchu leżenia, a co dopiero spania, Gonia leży na żółwia,:-D ano czas leci i dzieci dorośleją , fajnie, że pomagał , a plasterek to tylko duma ;-)
Agrafka - świętuj, mam nadzieję, że dostałaś super prezent;-)
Lotka - jak tam Tom i jego ugryzienie?
Gawit - jak widać chłop może być zmęczony, my musimy cały czas mieć siły na kopy! Mam nadzieję, że te nocne koszmary jakoś załagodzimy, bo mi serce od razu staje, dobrze, że jeszcze ją się da przytulić i jakoś uciszyć.
Ehh, dziś spędziłam więcej czasu ze starszą, Gonia niezbyt zadowolona i wieczorem miałam obie wtulone we mnie - tak zasnęły. :tak::-D Ja w planach mam lekką przejażdżkę, więc się przygotowuję i znikam;-)
 
Ja w planach mam lekką przejażdżkę, więc się przygotowuję i znikam;-)
o matko masz Ty jeszcze siły na przejażdżki :szok:podziwiam takich ludzi i dochodzem do wniosku żem leń ;-) mój kuzyn idzie do pracy na 6 zapierdziela 10 godzin cieżko fizycznie a wieczorami jeszcze biega :szok: i trenuje capoeire :szok: Ty kobieta pracująca, matka dwójki dzieci jeździsz na przejażdżki :szok: ja miałam w planach zumbe raz w tygodniu, ale nawet na to mi się łazić nie chcialo mimo, ze za rogiem ulicy były zajęcia :szok: nosz po wakacjach musze się zmobilizować!
 
Gawit - ja lubiłam jeździć na rowerze, nie jeżdziłam 5 lat ... teraz też musiałam się nieźle w tył kopnąć, by uruchomić go, ale mam z tego mega radochę, na razie drugi raz sobie wyjechałam na pół godziny, by nie przedobrzyć;-)kiedyś potrafiłam jeździć koło 2 godzin, na wycieczki całodniowe nie wyruszałam.:-D
Poza tym lubię chodzić, potrafiliśmy wyruszyć na szlaki bez zaprawy na 8 godzin i było super, ehh teraz niestety z dziećmi nie próbujemy jeszcze.
Ok, pokręcę się i znikam spać, trzeba regenerować siły.
 
Ostatnia edycja:

Witam


Ja dzisiaj odpoczywałam :-D:-D:-D uwierzycie? nic nie robiłam:-D
Byłam u koleżanki do 14, potem pojechalismy z Pawłem na obiadek do knajpki gdzie pracuje moja ciotka, Paweł zjadł zupę ogórkową i pierogi z jagodami:szok:, potem pojechalismy po tate do pracy, na zakupy, do domu po reczniki i nad jezioro:-):-):-), Paweł kapal sie dwa razy z tata a ja czytalam sobie ksiazke, potem pojechalismy jeszcze na zakupy:-pbiedronkowe. Na zakaczenie dnia szybko do domu robic grilla. I tak na zegarku zrobila sie 21 i szybko do spania z młodym:happy2:.

Aza ale super!!! na dzień dzisiejszy nic mi nie wiadomo o żadnej imprezie urodzinowej w pierwszy weekend sierpnia i moze uda nam sie spotkac:tak::tak::tak:.

ANIAM
a czemu do nas na kawę nie wpadłaś co???

Aga
a co Igorek sobie wypożyczył??

GAWIT ty kobieto za duzo pracujesz:-(:-(:-(.

Kilolku
co u Was jak minal dzień?

Anawawka masz Ty się z tymi kobitkami oj masz:szok:



Agrafka sto lat kobitko, dużo zdrowia, spokoju i wytrwałości

bukiet_rozeowe_pastele.jpg
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Kilolku
co u Was jak minal dzień
spokojnie. Raano siedzielismy w ogrodzie, bo w poludnie z Zuzka na ważenie (znów za malo przybrała) a po południu A. poszedł z Kuba na rowerek do parku a ja zostałam z maluchmi ale Michał tak długo jęczal, ze wzięlam go na rowerek i Zuzke w wózek i zapchalam obydwoje do tego parku a tam tata ledwo już zipiał, bo odkąd Kuba ma nowy rowerek to pędzi na nim jak szalony i zupełnie na nic nie zważa, mało do rzeki nie wjechal, a wszystko to w tempie rekordowym, a nauczył sie pedałowac ledwo tydzien temu. Wiec A. nie był zachwycony, ze jeszcze musi sie z nami obtykac w tym parku no ale trudno
 
Witam wieczorową a właściwie nocną porą :))) U nas wsio oki, Konrad tylko coś się budził bo śniła mu się woda. Pewnie dlatego, że dziś byliśmy nad "jeziorkiem" więc coś przeżywał przez sen.

Martolinka to byśmy się spotkały hehe... Mój Jarek ma na nocke z soboty na niedziele i jak się zdrzemnie to koło 13 w niedzielę jedziemy do Gorzowa. Tam śpimy 1 może 2 noce i lecimy na Pomorze :))) Powiem szczerze, że liczę na nocleg w Karwii ale nie wiem czy będzie coś ciekawego wolnego. Z pewnością będziemy w okolicy bo chcemy mieć bazę wypadową i mam nadzieję, że wreszcie uda mi się zobaczyć Malbork....

Etna
to już masz nas w planach :)))

Aniam witamy! Wyjazd udany? Pogoda Wam się trafiła?

Aga mam coś takiego: ZWIJANA (pionowa i pozioma) - Centrum Dekoracji i Osłon Okiennych PPHU Margat‎ Jestem bardzo zadowolona bo nie zajmują mi miejsca i nie muszę ich ściągać jak ramkowe. Jedyny minus to cena bo ja za podwójne drzwi balkonowe i okno w pokoju płaciłam coś koło 600 czy 700 zł.

Anawawka Ty jeszcze na rower masz siły. Wielki szacun...
 
Gawit a co Ci się stało w plecy bo przegapiłam?
Anawawka to masz teraz pewnie trochę luzu w domu dzięki teściom co? Odpoczywaj ile wlezie! A co do zmywarki - nie dość że zmywa, to jeszcze zawiezie na miejsce! Pozazdrościć;-):-D
Agrafka super to przedstawienie, ale faktycznie nie dla maluchów :-) chciałabym zauważyć że jeszcze niedawno tak się bałaś o to jak to będzie gdy pojawi się Wojtuś a tu proszę: wypad z Alicją na przedstawienie, do znajomych, Wojtuś spokojniutki (o atakach kolki na razie zapomnijmy ;-) ). Patrząc na posty - promieniejesz szczęściem :-) Dobre odniosłam wrażenie? No i spóźnione ale szczere STO LAT!!!!!
Etna Ilona ma komputer w naprawie:-(
Pola no to pakuj chłopaków i dawaj na na plażę :-) samolotem - rzut beretem ;-) szkoda tylko że jeszcze płacić trzeba za bilety:baffled:
Lotka ucałuj małego w rączkę :* U nas to była masakra - w razie czego zero szans na odratowanie. Asia rano wstała z wielką gulą na udzie, myślałam że jakaś końska mucha ją wcześniej ukąsiła nad jeziorem. A że młoda się zsiurała wrzuciłam pościel do prania. Z poszwy na kołdrę wypadła osa, a raczej jej resztki gdy wyciągałam pranie. :szok::angry:
Aza Brawo dla młodego! Może młody był taki dzielny przy tacie? Moje przy mnie się roztkliwiają a przy A twarde sztuki ;-)
Anian gratuluję udanego wypoczynku. A remontu współczuję. U nas aż mieszkanie się samo prosi, ale brak czasu niestety nam to uniemożliwia :baffled:
Kilolek a co lekarz mówi na to ze Zuza tak mało przybiera? Jak pisałaś gdzieś już to powiedz, bo ja dużo rzeczy mogłam przegapić:-(



DOTRWAŁAM DO KOŃCA UFF! A teraz panny ustalcie sobie jakiś dzień na niepisanie, łatwiej będzie nadrobić:-D

Neta nie mam, czekam na nową kartę sim, A ma dziś dzwonić do Playa jak to długo trwa... Teraz mam pożyczony i chwilę mogę poklikać.

Od poniedziałku opiekuję się przez kilka godzin półrocznym 11kg malcem i nie jest tak źle!!! Mam trójkę dzieci hehe :-)
Mały jest świetny, bo je i śpi, a w międzyczasie pobawi się na kocu. Ale jak już jest marudny czy głodny to wtedy jest trochę gorzej. Pierwszy dzień był ogólnie taki niezorganizowany, ale teraz już wiem kiedy mu mleko zrobić czy położyć spać by uniknąć płaczu. Wczoraj zapłakał tylko na widok mojego A :-D

Dziewczyny niby zadowolone, ale w pon Asia urządziła mi histerię jak wracałyśmy z zakupów bo miałam ją wziąć na ręce, rower na ręce i jeszcze pchać wózek z Maksiem.
Stałyśmy tak pół godziny, ja nie dawałam za wygraną i nagle Asia zrozumiała o co chodzi, złapała rower i pchała go aż do domu, oczywiście popłakując. Ale wygrałam :-) Za to spojrzenia ludzi - nie do opisania. Myślałam że jeden facet zeżre mnie zaraz za brak drugiej pary rąk na plecach :-D ale na szczęście się nie odezwał.

Lecę na inne wątki :-)
 
Witajcie,

dziś pierwsza przespana noc przez Antka bez nocnego łażenia i płaczu. Mam nadzieję , że to nie do nastepnej burzy;-)

Aza koleżanka mówiła , ze w tym roku nad morzem lipny sezon i ludzie wynajmują czasem pokoje we Władku za 17 zł... i to w samym centrum
Ana i daleko wczoraj dojechałaś?
Kilolek lekarz mówi , że mała za mało przybiera? masz dokarmiać?
Gawit polecam znalezienie choć godzinki dla siebie nawet kosztem snu- dobrze robi;-)
 
reklama
Marta to gratulacje dla Antka :-)


A co do spania... Asia ma od jakiegoś czasu to nowe łóżko i i tak zasypiała u nas a A ją przenosił. Przedwczoraj, szok, Asia sama położyła się do siebie, ja ją przykryłam i zasnęła, wczoraj to samo. Mam nadzieję że tak już zostanie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry