reklama

Listopad 2009

hej hej :)
jejku ja dziś nieprzytomna troche jestem bo znowu oglądaliśmy Czas Honoru do 1.30 :) Tak nas ten serial wciągnął, że po 4 odcinki ogladamy i dopiero rozsądek każe iść spać. A ja maniaczką serialową nie ejstem , tych amerykańskich w ogóle nie oglądam - tymczasem ten ejst naprawdę super.

Cleo, ja jadę oczywiscie do Gdańska. Może za rok wybierzemy się gdzieś dalej, ale zobaczymy..

Zjadłam właśnie ogromny obiad i nadal jestem głodna, szczególnie na coś słodkiego :/ . A zrobiłam sobie tydzień bez nabiału z uwagi na wojtka więc lody odpdają :((((((((
Ana, a propos twoich okularów to przypomniała mi się moja fizyczka z liceum ktora miała okulary bez jednego zausznika, a drugi był tak na okrętkę taśmą klejącą przymocowany.. I tak prez 4 lata, a pewne jeszcze dłużej :)))). Mam nazieję, ze jednak kupisz nowe :-):-)

Gosiulek, chormony szaleją pewnie
Ania, tak to jest z tym chwaleniem... Ja nawet jak pomyślę, ze ala łądnie śpi to następnej nocy musi dac koncert :)

Wczoraj karmiłam w nocy Wojtka i tak się nad nim rozczuliłam :). Przypomniałam sobie jak do ostatanich chwil przed porodem obawiałam się jak to będzie z chłopaczkiem, bałam się, ze nie bedę miałą dla niego tyle czułości co do Ali. Na szczescie samo mi to przyszło bez zadnego "ale", Wojtuś jest moim słodziutkim syneczkiem :-). Ala też jest kochana, całuje go na powitanie i pożegnanie, do mnie się ciągle przytula, do M też. Próbowałam sobie przypomnieć czy ja miałam taki bliski fizyczny kontakt z moją mamą i wydaje mi się, ze nie, albo tego nie pamiętam...
 
reklama
Witajcie,
w naszym bloku urodził się ostatnio mały Leoś i mam towarzystwo;-) nic tak nie zaciesnia znajomosci jak dzieci;-)

Etna fryzurka pierwsza klasa. Musiałam włosy podciąć do ramion. SZkoda mi , ale były juz bardzo zniszczone;-) sama ocenisz;-)

Jutro dziunka zajezdza po nas;-)i jedziemy nawiedzić etnę;-)

Banana cieszę się , że Madzia przyjęła się;-)
 
Hej laleczki. Trochę nadrobiłam, ale tylko trochę:zawstydzona/y:

Siedzę u mamy w ogrodzie, wcinam pączki, popijam kawkę, dzieciaki bawią się w piaskownicy, ptaszki ćwierkają, bb przed nosem - któż ma lepiej ode mnie:-p

Co prawda dzieciaki chyba planują się zabić bo wchodzą do tego tunelu z materiału i tak zjeżdżają ze zjeżdżalni:baffled: osy przeprowadzają atak na pączki, a sąsiad kosi:baffled: jednak nie tak fajnie:-D

Do piątku ma dojść karta sim do netu, cienko to widzę, chyba A dziś zadzwoni do biura obsługi. Gówniany Play:wściekła/y:

W weekend byliśmy w Karwi, w sobotę piękna pogoda, w niedzielę masakra. Ale dziewczyny zadowolone, zrobiły sobie po kolorowym warkoczyku we włosach, szczerze mówiąc byłam pewna że Asia się nie da, a tu proszę :-)


Jutro śmigam po Martolinkę i dzieciaki i jedziemy do Etny piec ciasto i leniuchować w ogrodzie;-)



Mam nadzieję że u Was wszystko w porządku, Lotka już niedługo finisz :-)
 
Agrafka to pogody życzę...my wyjechaliśmy o 6 rano i był spokój nawet.Ale jak widziałam podczas powrotu w sobotę ludzi "stojących " w korku jadących nad morze o 12 ( mądrzy jak nie powiem co) to ja nie wiem o której byli bo korek był parokilometrowy:-Dale w sumie sie nie dziwię bo każdy chciał ciut pogody złapać chocby na weekend.

Czas Honoru tez oglądam uwielbiam i czekam na nowy sezon.
 
Hej laleczki. Trochę nadrobiłam, ale tylko trochę:zawstydzona/y:

Siedzę u mamy w ogrodzie, wcinam pączki, popijam kawkę, dzieciaki bawią się w piaskownicy, ptaszki ćwierkają, bb przed nosem - któż ma lepiej ode mnie:-p

Co prawda dzieciaki chyba planują się zabić bo wchodzą do tego tunelu z materiału i tak zjeżdżają ze zjeżdżalni:baffled: osy przeprowadzają atak na pączki, a sąsiad kosi:baffled: jednak nie tak fajnie:-D

Do piątku ma dojść karta sim do netu, cienko to widzę, chyba A dziś zadzwoni do biura obsługi. Gówniany Play:wściekła/y:

W weekend byliśmy w Karwi, w sobotę piękna pogoda, w niedzielę masakra. Ale dziewczyny zadowolone, zrobiły sobie po kolorowym warkoczyku we włosach, szczerze mówiąc byłam pewna że Asia się nie da, a tu proszę :-)


Jutro śmigam po Martolinkę i dzieciaki i jedziemy do Etny piec ciasto i leniuchować w ogrodzie;-)



Mam nadzieję że u Was wszystko w porządku, Lotka już niedługo finisz :-)
dziunka, wez ich tam opiernicz na infolinii :-)

jak wczesniej bardzo chcialam byc w ciazy, tak juz nie chce.... :-)
niech sie skonczy i wroci mi normalna kondycja, bo wymiekam. troche sobi pomarudam, a co :-)
zaraz sie musze zawlec do gina po wymaz, ktory znowu jutro sama sobie musze zawiezc do laboratorium. zapowiadala sie wycieczka 40km w jedna strone, ale udalo sie wyszukac inne lab i tylko 25 :-)
polepiłam dzis ciastolinke, mam dosc na nast pare dni hahah na szczescie Tomowi tez sie znudzila i siedzi i uklada tory i drogi :-)
 
przeczytała, ale nie wiem co miałam komu odpisać:dry::dry:

mam dość wychodzących zębów mojego syna:angry::angry::angry:dziś w nocy masakra....co 4h syrop na gorączkę, która po jakiś 2h schodziła, żeby zaraz znowu zacząć rosnąć.....jeszcze 3 piątki muszą wyjść....do tego czasu się chyba wykończę. Ale na szczęście aktualnie szybciej schodzi gorączka i zaczyna jeść więc mam nadzieję, że jutro już będzie oki.

to się wyżaliłam....a żeby nie było prawie wcale nie spałam, bo jak mu już zeszła gorączka to jeszcze po drodze pił i trzeba było wysadzać na nocnik....

u nas upał za oknem:-)ale dzielnie siedzę w domu z dziećmi żeby nie męczyć Go słońcem
 
wróciłam, doczytałam, Zuzka się budzi wiec tak na szybko...

Wniosek złożyłam, choc przegonili mnie z Urzędu miasta do Pomocy Spolecznej. Troche mnie babka przeraziła, bo oświadczyła, ze na urlop idzie od poniedziałku i karty w tym miesicu nie bedzie ale jak ja gruga nad nasz wózek zawołała i okaząło się,z e nasza Zuzia jets bardzo podobna do jej wnóczki też Zuzi to jakos udało się kartę na piątek ząłatwić :-D a powiem Wam, ze najpierw to się fukaly, ze się z tym wózkiem do budynku (własciwie araku) pakuję, potem dalej jeszcze do pokoju. Chyba nie myśłały, ze wózek na ulic zostawię, zwłaszcza ze to przy murach więzienia. Wiadomo jakis przerzut będa organizować albo jakis uciekinier mi do wozka wskoczy ;-) a na powaznie szemrana okolica.
Potem na ten obiecany plac zabaw w parku, ledwo żyję. Ta moja mala małpiatka na sma koniec polazła za bratem na najwyższa zjeżdzalnie po sznurkowej drabince :szok: zasiegu rak mi zabrakło, stałam tylko pod z wyciagnietymi gotowa zlapac jak bedzie spadął :szok: po dwóch takich stanch rzedzawałowych przekupiłam ich fontanna i wywlekłam z tego placu. Przy fontannie okazalo sie, z eto istne kąpielisko. Masa dzieci w kostiumach kapielowych, wiec moi niezadowoleni, ze sie kąpac nie moga ale zaraz kuba dorwal koleżnakę z przedszkola i usilnie staral się wygrać w begach z jej starszym o 3 lata bratem, a ze mu lska usilnie kibicowąla to nie miałam sumienia ich d domu wołac :-D najlepsze bylo to ze Michał latal z nimi tylko mijał se z nimiw połowie drogi jak oni juz wracali :-D
teraz już ledwo żyję

Cleo, a już sie zastanawialam gdzie Cię wcielo na tym urlopie. Fajnie, ze od poniedziałku jeszcze sobie odpoczniesz. Jak Ci drugi tydzień urlopu mija? A D. też w domu?
Chrzciny chciałabym zrobić 9 wrzesnia pod warunkiem, ze byłyby w restaurcji, bo wtedy tylko się ubrać i iść jak w domu to się nie podejme, bo Michaś dopeiro do przedszkola zacznie chodzic, nie potzrebne nam dodatkwe zmaieszanie. Wtedy pewnie pod koniec września. Też jeszcze nie wiem czy byłby termin w którejśc restauracji.

Martolinka
a ty kiedy robisz chrzciny i gdzie?

gosiulek ja dośc często tak mam i obdzwaniam wtedy cała rodzinę czy u nich wszystko ok ale jeszcze nigdy moje przeczucia a szczęście się nie potwierdziły.

anian wspólczuję ząbkownia

lotka jeszcze dosłownie chwila i wrócisz do formy szybciuto. Współczuję ci tylko szczerze połogu w taka pogodę. Życzę Ci by sie pogoda zmienila, bo @ jest koszmarem a pologu sobie nie wyobrażam w takim upale.
 
Hej,

martolinka pochwal się fryzurką;-) ja ostatnio byłam u fryzjera i już gdzieniegdzie mam rudy na głowie:-D nastepnym razem robię całość, chciałam już teraz ale fryzjerka się bała ze mogę być niezadowolona a moje pasemka tak mi się podobaja, ze pierwszy raz zrobię się cała na rudo, strasznie mi się podoba:tak:

kilolek no to super, ze udało się załatwić:-) ale Zuzia działa na ludzi;-)

Lotka jeszcze trochę i wszystko wróci do normy:tak: naprawdę współczuję końcówki w tym upale.


Właśnie czekam na koleżankę, ma wpaść z dziećmi:tak:
Kuba udaje,że spi. zaraz idę po Niego, odpoczywa przed przyjazdem ulubionej koleżanki:-D Wojtuś jakiś niespokojny. Chyba znowu kupka męczy:-(
 
Moje śpią, małżon wgapiony w tv, a mnie przykro..:zawstydzona/y:
Cleo - urlop od wtorku, w poniedziałek odbiór nadgodzin. Plany jakieś mamy ;-)morze, wielkopolska i mam nadzieję, że jak zjadę w ostatnim tyg. sierpnia to jakoś się spotkamy ;-)
Etna - przedostatnie okulary jak sobie robiłam to po wysokości rachunku rozbeczałam się jak dziecko, bo myślałam o zafundowaniu małżonowi płaszcza.:-(Taka ze mnie kobita.:-D
Agrafka - też myślałam, żeby je jakoś zreanimować, ale to nie wchodzi w grę - pęknięcie na nosie:-D;-)Fajne macie wieczory serialowe we dwoje.
Martolinka, Dziunka, Etna - fajnego spotkanka.
Martolinka - czekam na fotę nowej Marty;-)
Dziunka - "cisza" na ogródku przy kosiarce jest rewelacyjna.
Lotka - jeszcze trochę i urodzisz... to super, że masz już "wytyczne" i oby "tam" było czysto ;-)
Anian - współczuję gorączek. Niestety zęby są czasami masakrystyczne. Niedługo już powinny Wam dać spokój... na kilka lat.;-)
Kikolek - bomba, że załatwiłaś Kartę, fontannę sobie wyobrażam...
Polaa - mam nadzieję, że spotkanie miłe, Wojtuś "wypróżniony"
Ogarnęłam dziś trochę chałupę, resztę zrobię jutro, oczywiście jak wrócę to zapewne będzie już zakurzone... jak zwykle.:zawstydzona/y:
 
reklama
Witam!
Dziś miałam wolny dzień na załatwienie troszku spraw :-) a wieczorem dostałam telefon od koleżanki z pracy na temat rewelacji jakie na mój temat rozpowiada szefowa i tak sie wkurzyłam, że aż musiałam sobie lampkę advokata strzelić ;-) i po tej lampce kręci mi się w głowie :-D ot taki ze mnie pijak! ;-)
powiem Wam, że zobaczę jak będzie jutro w pracy i jak coś to koleżanka załatwi mi zwolnienie na młodą! i idę na to zwolnienie i mam to w nosie, bo w takim stresie to ja w ciąże w życiu nie zajdę!
niestety nie nadrobię Was, bo mąż wzywa ;-) jutro dziecię wraca z działki więc trzeba wykorzystać ostatnie samotne chwile :-D

Pozdrowionka i dobrej nocki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry