reklama

Listopad 2009

Kilolek żebym miała kogos takiego to bym się nie wachała.
Cleo muszę brac ten lek w takiej dawce.Wszystkie leki z heparyną są refundowane w ten sposób a raczej nie refundowane,No właśnie nie mam pewności co do oryginalności leku.Napisałam.Zobaczymy co mi odpiszą.
 
reklama
Cześć laski,
Ja już po pracy, a Marysia po pierwszym dniu z opiekunką - jest zachwycona, że ma Adę w 100% tylko dla siebie i Marta się nie wtrąca, bo..jej nie ma:-D:-D
Kilolek, współczuję "przygody" w jacuzzi..oj, mają pomysły nasze dzieci..
Gosiulek, kurcze, nie ciekawie masz z tym zastrzykami..pewnie pudełko kosztuje koło 100zl?..kurcze, masakra, co się dzieje z służbie zdrowia..jak ja się cieszę, że te zastrzyki brałam w zeszłym roku, jak jeszcze nie było tych wszystkich "jaj":baffled::-(
Dziunka, Martolinka, Etna - udanej zabawy na spotkanku!!!
Ana - ile kroków zrobiłaś???:szok: jestem pod wrażeniem, tym bardziej, że ja leniwa i tyłek w aucie wożę..
Aaa, jeszcze co do leków..moja homeopatyczka np powiedziała, że esberitoks N(w kroplekach) w PL wycofali, ale można je spokojnie kupić w Czechach..więc pewnie i zastrzyki także..
Gawit - co za babsko z tej Twojej szefowej..chwilę była miła i znów jej wali?..:wściekła/y::baffled: No i ja kciukaczę za owocne staranka..
Etna..mmm..ten przepis na sałatkę brzmi przepysznie..
Polaa, stara sie Twój mąż jak widzę (znaczy czytam:-p)..
Anian, współczuję ząbkowania..moja młodsza też zaczyna (od jakiegoś czasu z przerwami maruda lub ślinotok)..a ząbków ni huhu..choć ostatnio lekarka powiedziała, że już czuć te ząbki na dole..
Cleo,. super z tym weekendem Ci wyszło!!!
 
Kikolek - współczuję "przygody jaccuzowej". Mój małżonek też tak nastawiony na basen jak i Twój... także też mam pietra i wstyd powiedzieć, ani razu z nimi nie byłam.
Gosiulek - ja bym wolała wydać pieniądze na ten lek niż kupować na czarnym rynku, po pierwsze nielegalne, po drugie nie wiadomo co kupuję, po trzecie nie wiadomo czy nie zaszkodzę dziecku, ale to moje podejście. Zobacz może w Czechach, Słowacji, Niemczech jak tam wygląda sprawa z tym lekiem.
Maxwell - no więc w samej pracy nabiłam 3750 kroków co dało...4,2 km:szok::szok::szok: a nie wszystko zmierzyłam...Super, że Marycha tak dobrze zniosła przejście na opiekunkę.;-)
Moi czekali na mnie pod pracą, załatwiali sprawy i po drodze wpadli.;-)Dzięki temu miałam tyłek właśnie wieziony. ;-)Tak to bym więcej miała km nabitych... a pogoda plażowa.:baffled:
 
Ana nie stac mnie....
Znajoma próbuje w Belgii cos załatwić. Dziewczyny z forum tez się zaofiarowały i mi odstąpią to co mają.Na dwa/trzy miesiące powinnam mieć. Wczoraj powinna przyjśc pierwsza przesyłka a jej nie ma. Ciekawe czy dojdzie a jak tak to co z tego będzie w taki upał.
 
Trafiło mi interneta... jakaś awaria.
Gosiulek - smutno czytać, że gdzie się człowiek nie obejrzy tam d... z tyłu, a rodzinny nie wypisze na zniżkę? Jak gin nie może to może rodzinna?
 
Gosiu, zaczelas plukac tą szałwią?
bo u mnie nie ma sladu po bolu zeba :-D
parze sobie tak jak pisze na opakowaniu, 2 saszetki w pol szkl wrzatku przez 15 min i jak ostygnie to tak pare razy plukalam i w sumie tyle w ciagu dnia :-) dzisiaj to trzeci dzien i wszystko przeszlo. nie mam pojecia czemu zaczelo bolec, ale grunt ze przeszlo calkowicie :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry