reklama

Listopad 2009

Hej, hej, żyjecie po weekendzie???

Ja się wzięłam za ogarnianie chałupki, ale najpierw musiałam Asię "ogarnąć" bo marudztwo z niej wychodziło uszami ;-) poleżała z 20 minut i jest jak nowa :-D
Teraz robi lalce operację :szok::-) nie wiem skąd taka zabawa bo my nigdy w to się nie bawiłyśmy. Za to dużo rozmawialiśmy o operacjach wujka i jego obecnym stanie, może stąd podłapała?
Rozśmieszyła nas, bo przyszła bratowa Monika nie była u nas z 2 tyg a dziś rano opiekowała się chwilę dziewczynami. I Asia ją woła, wszystko w biegu:
- Magda!
- Ja nie jestem Magda.
- Welonika?
- Nie, tak też nie mam na imię.
Asia zdębiała, stanęła i pyta: "To kto ty w końciu jesteś?"
:-D Moje dziecko skleroza dopadła:-D
 
reklama
Pathanka - to sobie na dłuuugim weekendzie odpoczniesz i .... znów zasmakujesz życia rodzinnego.;-)
Dziunka - widziałam takie zwierzaki - skakaki u nas, ale jakoś dziewoje nie miały szans sobie poskakać. Asi teksty bomba, zabawy w sumie "na czasie" jak o tym rozmawiacie.
Ja wpadłam w szał pakowania, przygotować do wyjazdu, więc paruję, pogoda była dobra do pewnego momentu, znów słońce wyszło i duchota ... Dziewczyny jak zwykle mają pomysły z księżyca, widzę, że jak nie mają zajęć to wymyślają nie zawsze są to bezpieczne i mądre zabawy;-)
 
Witam

Upał ponad 30 stopni a ja wlasnie skonczylam prasowac :rofl2::rofl2:
Pawła wystawilam na taras i siedzi w basenie

Dziunka to się twoj A załatwił:no: już coś wiadomo?

Patkanka jesli chodzi o te kupy to wspolczuje, ale nie wiem co doradzic bo to "śliski" temat:baffled:, moze musisz uczyc go zalatwiania sie w obcych miejscach np publicznych czy na trawce, na samą deske bez nakladki u nas to pomoglo

Lotka jak Ty znosisz te temperatury??? Jak tam wypedzanie dzidzi???

Mam nadzieję, że wszystkie trąby nas dzisiaj omina, bo strasza:szok:
 
Dziunka to kiepsko z tym twoim A.
Koniki świetne, nie widzialam jeszcze takich. Asi ma teksty nieziemskie.

U nas też duchota i gorąc nieziemski, ja juz mam dosc. A najgorzej mnie wkurza, ze jak już sie w końcu skończa upały to zaraz kurtki trzeba będzie nosic :wściekła/y:
Załatwilam tą kartę w Mopsie bez problemu, niepotrzebnie się stresowałam. Później poszliśmy do parku. Trochę chłopaki poszaleli na placu zabaw, po cyzm całą godzinę taplali się w fontannie a ja siedziałam sobie w cieniu i miałam oko na wszystko. Niestey nie upilnowąłam jak jeden wielki grubas przykopał Kubie. Poniewaz nie wiedziałam jak bylo to obiecałam ze teraz bede obserwowac i pójde do niego jak sie powtórzy. Grubas wyraźnie stracil rezon ale tak widzialam, ze czai się wokół Kuby i sprawdza czy patrzę (ze 12 lat mial). w domu patrze, a Kuba ma pół tyłka sine. Pluję sobie w brodę, ze od razu nie poszlam do rodziców, kurna co za mały sadysta. Tylko, ze u nas w parku wypraszają kłótliwych rodziców wiec trzeba się nieco hamować.
 
Nie wiem czy trąby ale mają być gwałtowne zmiany pogogodowe, a trąby nie da się przewidzień wiec tak na oko mówią:baffled:. U nas właśnie to burzy i ulewie, teraz dalej mogę prasowac;-)

Dziunka my też wczoraj wybralismy sie z mezxem i Pawlem do Brzeźna nad morze i bez słońca ale mi to bardzo odpowiadało.

Ja właśnie wcinam galaretke z owocami, pyszna a tak mi sie jej rano robic nie chcialo. Paweł wcina budyń smietankowy, a na obiad mielismy rosol z przepisy Martolinki oczywiscie tez pyszny
 
Witajcie,

u nas przed chwilą lało i chwilę pogrzmiało ale to byłoby na tyle ;-)Fajnie mieć w bloku mamę ze szkrabem. Wypiłyśmy sobie kawę , poplotkowałyśmy , Ala spała nawet z kolegą w jednym łózku:-p


Etna Ty nas tu nie strasz!!
Zastrzelicie mnie , ale te koniki wyjątkowo mi sie nie podobają. Dzieciaki po Sopocie na takich zasuwają
 
Kilolek co za sadysta, faktycznie:wściekła/y: jak to, wypraszają kłótliwych rodziców???

Marta a czemu Ci się nie podobają? Frajda na nich nie z tej ziemi, sama miałam ochotę wskoczyć ;-)


Wybraliśmy się na grzyby. Łaziliśmy blisko 3 godziny, oczywiście obrany cel to kurki. Ba! Nawet kobiałkę wzięłam:-D Dziewczyny dzielnie maszerowały przez las, ale jakoś pechowo trafialiśmy na same muchomory i tym podobne trujaki:baffled: w końcu A znalazł dwa dość ładne maślaki. No i na tym się zakończyło:-D oczywiście nie obyło się bez zagubienia w lesie, wylądowaliśmy koło dziwnej chatki w środku lasu i ze strachu zamiast szukać grzybów zaczęliśmy szukać chociażby jakiejś ścieżynki. W końcu wyszliśmy - wiochę obok.
O dziwo Asia ładnie maszerowała do samego domu. Po drodze jeszcze znalazłam upragnioną, nawet dużą kurkę oraz koźlaka, ale zeżarte przez ślimaka:baffled:

Także jutro też idę na grzyby - ale na skraj lasu do bardziej profesjonalnego grzybiarza ;-)


edit.Etna dawaj foty ze spotkania (ale beze mnie ;-) )
Marta Antek i Ala śpią w jednym pokoju? Jak Wam to idzie? Daj fotki łóżeczka :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
pathanka mnie samej ręce już opadają, wiec nie wiem jak ci pomóc.

dziunka jak sie jacys awanturują to podchodzi obsługa i wyprasza obie strony. W sumie moglabym isc do obslug i powiedziec ze smarkacz biije obcych zeby usunęli całą rodzinkę ale wtedy nie miałam dowodu.

Pojutrze idę do kina, kurcze nie pamiętam kiedy byłam. Właśnie sobie bilet zamówiłam na seans dla mam. Film długi 146 minut, nie sądzę by Zuzia wytrzymała ale moze uda mi się obejrzec na raty:-) o ile jeszcze go wyświetlą w tym cyklu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry