Hej!
Eh dziewczyny jak ja zazdroszczę tym, które nie muszą pracować! gdyby była inna sytuacja to pracowałabym tak jak do września ubiegłego roku, czyli dorywczo 3-5 h dziennie, żeby "odpocząć" od dziecka! no, ale musiałam iść na etat i trafiłam do piekła :-(poważnie zastanawiam się nad wypowiedzeniem! i otworzeniem czegoś swojego! to "coś" chodzi mi po głowie od x czasu! ale zawsze jakoś motywacji nie było! teraz chciałam z tym zaczekać na "po ciąży" ale to moje zaciążenie idzie jak krew z nosa, więc może jeszcze potrwać, a ja dłużej w tym "piekle" nie wytrzymam!
muszę pogadać z mężem , jak wróci z pracy
Pathanka ja mam urlop od 14 do 20 i czekam na niego jak na zbawienie! oby pogoda była w miarę :-)
dziunka moja Martyna jeździła/skakała na tym cudzie w galerii w Słupsku

ale tam była jeszcze lepsza cena bo 5 zł za 5 minut

więc szybko ją stamtąd zabrałam
Asia ma teksty nieziemskie :-)
ana gdzie wybywacie?
martolinka ja tam Cię nie zastrzelę, bo i mi się te koniki nie podobają! ale podobały się Martynie i to bardzo :-) a ja nie umiem jej odmawiać niestety :-( tak długo na nią czekaliśmy, te dwa poronienia po drodze, że teraz ona jest troszkę przez nas rozpieszczana niestety

staram sie nad tym panować! bardziej konsekwentny jest tu mój mąż! (całe szczęście)
kilolek jejuś! ale sadysta! matko szok!
Lotka jak samopoczucie? jak wypędzanie Maćka?
Pozdrawiam i idę do dziecka :-)