kaśka k
Fanka BB :)
WItacjcie
ja na chwlike witam sie z wami i ide lulu bo dzis prawie zemdlaam i zle sie czuje...
bnuzika![]()
uważaj na siebie i odpoczywaj
ja też zmykam spać czeka mnie pracowity wekend z gośćmi na karku
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
WItacjcie
ja na chwlike witam sie z wami i ide lulu bo dzis prawie zemdlaam i zle sie czuje...
bnuzika![]()
a pamietam ze z moim mateuszem jak bylam w ciazy sikalam bez przerwy tak jak i wy...no ale moze niemam sie czym martwic i dopiero przyjdzie i czas na sikanie i do mnie
ciesz się bo ja jak mówię że w 5 miechu jestem to każdy szokNo ja właśnie zaczynałam z 67... A teraz 74... Ale brzucho mam wielki. Nawet się wszyscy dziwią że w piątym m-cu jest już taki duży:-)
że ja wyglądam tak jak wyglądałam.... no i bądź tu mądry.....;-)kiedy mi mówią że to nie możliwe i czy napewno jestem w ciąży .... hehe


;-) hehe
to było męczące bo się wogóle nie wysypiałam....
i nawet żadne pukanie i zatykanie nosa nie pomaga
Mój też mówi że "wie że robił chłopaka"dobrnełam do końca, mamy juz co czytac. Ja dzisiaj tez padnieta koniec roku imprezka dla nauczycieli, jedzonko i tym razem woda n/g. Jutro śpię do bólu. Jesli chodzi o badania to ja robir tylko podstawowe reszte odpuscilam. Dzieciatko tez sie dzisiaj troche ruszalo. Co do płci to mój maz mowi ze wie co robil i nie musi sprawdzac. Powiedzcie mi skad on taki pewny. A jak sie nastawi i bedzie dziewczynka a nie chłopak, a moze tak sie ze mna droczy. Pogadam z nim jak wroci w przyszłym tygodniu. Uciekam spac kochane, dobranoc
Wiem, że marzy o synku... i powiem Wam szczerze że bardzo mnie to stresuje... Oczywiście mówi, że jak będzie córeczka to pewnie oszaleje na jej punkcie i będzie "tatusiowa córa" no ale mam taki pewien niesmak bo boję się, że mówi to co ja chcę usłyszeć... wiecie o co mi chodzi?Znam ten problem (niestety), ale w tym przypadku jestem bezlitosna - szturcham go, budzę i proszę, żeby obrócił się na bok (wtedy nie chrapie). W końcu i ja chyba mam prawo do snu prawda?? ;-)...
tym bardziej że nie mogłam xza każdym razem zasnąć bo mój D starsznie chrapiei nawet żadne pukanie i zatykanie nosa nie pomaga
![]()
Pani weterynarz od naszego (byłego) kota też twierdziła, że niełatwo czymś się zarazić od zwierzaka. Sama mówi, że robi sobie badania raz do roku i jeszcze niczego nie złapała, a przecież codziennie od lat ma do czynienia z chorymi zwierzętami.a ja dziewczyny w pewnym momencie przestałam czytać o tych wszystkich możliwych badaniach i postanowiłam wrzucić na luuuuuuuuuuuz. Mój M jest weterynarzem, codziennie wraca z obory, chlewa i innych dziwnych miejsc cały ufajdany wszystkim co możliwe. Kiedyś zajrzałam do jego ksiązki i jak przeczytałam o wszystkich chorobach które potencjalnie przynosi do domu i którymi mogę się zarazić to zwątpiłam
. Wyszło na to że albo się rozwiodę, albo będę robiła codziennie po 20 badań albo odpuszczę... Wbrew pozorom tym wszystkim nie tak łatwo się zarazić