reklama

Listopad 2009

właśnie o to chodzi że jej nie kupiłam nawet:-p
po prostu u nas jest tak że jak się wynajmuje dom to wszystkie usterki zgłasza się do właściciela.... no i on naprawia wszystko w cenie czynszu....:tak:
ostatnio dał nam nową mikrofalę a wcześniej wymienił prysznic na nowy....:-p
więc nie musimy się o nic martwić aż do powrotu do pl;-)
 
reklama
Ka...M ja też tak chcę!!!!!!!

Ja właśnie sobie pedałowałam na rowerku stacjonarnym 17 minut i fasolka ze mną, cały czas się ruszała. Teraz woda nam lepiej wchodzi.
 
No co Ty jak połowę to na pewno zdałaś, kiedy masz wyniki. Ja od dwóch dni walczyłam z pralka i w końcu wyciągnełam białą flagę i zadzwoniłam po fachowca. Bedzie w poniedziałek, nie wiecie przypadkiem czemu pralki psują się po samej gwarancji? To nasz prezent ślubny :(.
Z takimi sprzetami jest jak z samochodami. Zazwyczaj nie maja wiecej gwarancji niz moga pociągnac bez naprawy. Na prawde cos w tym jest, bo przeciez ktos musi kupowac nowe sprzety... Mam nadzieje ze to nie za droga awaria
 
Od paru dni, moze parunastu mam palpitacje serca. Jak leze czy siedze i nagle serducho mi zasuwa jak oszalałe i po paru mocniejszych uderzeniach sie uspokaja. Słyszalyscie cos o tym?? Jak pracowalam, to mialam takie rzeczy na tle nerwowym, przez stres, ale teraz juz dawno nie pracowuje wiec od czego to??
 
MONIA-AREK kochana idź do internisty, na pewno jak powiesz mu co Ci jest to dostaniesz skierowanie na ekg i upewnisz się, że wszystko o.k

etna36 też wiem co znaczy zepsuta pralka, męczyłam się z nią troszku, ale teraz rodzice kupili nowa i jest git :tak: a z reszta od sierpnia będę mieć własną w swoim mieszkaniu:-) Bardzo się cieszę, jak tylko o tym pomyślę, siedzę dziś nad katalogami z meblami i wybieram sobie.

Ka...M mam nadzieję, że zaliczę, a jak nie to trudno pozostaje mi wrzesień.

Zobaczymy czy się tym naszym mężczyzną prze powieści sprawdzą:-D:-p
 
Cześć
Monia-Arek też mam takie palpitacje, mamy dużo wiecej krwi i serduszko musi ja przerobić czyli ma wiecej roboty i od tego tak jest
Też bym się piwka napiła buuuu. Czasem wezmę kilka łyków. kupiłam raz lecha w 4 paku bezalk. i takie świństwo, że szok. To chyba tylko leżało koło piwa, teraz wolę wogóle nie pić niż to. A i tak pewnie tam jest trochę chemii. Szkoda że w tych redsach aż tyle alkoholu ;-) bitburger jest w miarę znośny, u nas jest w leclercu

klaudzia ja mam 10 lat więcej :-D i myślę podobnie. Tzn. chcę bardzo dziewczynkę ale jak będzie chłopak to też będę kochać z całych sił bo to nasze i najlepsze ;-) Mam siostrzeniczke 5 letnia i super można z nią pogadać, tak od serca, wiem, że chłopcy są bardziej zamknięci w sobie ( w większości), ale mają inne zalety, np. są tacy malutcy i już bardzo męscy ;-)

Trochę się dziwię, że niektóre z was mają tak często usg. Przecież robi sie w 12, 20 i chyba 30 tyg. ciąży. Ja idę na połówkowe 3d, ale w zamian za 2d. A tak kilka i to np. w 16? Moja położna mówi, że można i 3d oby nie za często, czyli 3-4w trakcie całej ciąży, no chyba, że zagrożona to co innego.
 
A mój m jak do tej pory płeć była mu obojętna, to jak przemyślał , że prawie wszyscy koledzy mają dziewczynki to uparł się na chłopca i marzy o tym, żeby im opowiadać jak to zrobić skoro nie potrafili ha, ha
 
Mój też mówi że "wie że robił chłopaka" :confused: Wiem, że marzy o synku... i powiem Wam szczerze że bardzo mnie to stresuje... Oczywiście mówi, że jak będzie córeczka to pewnie oszaleje na jej punkcie i będzie "tatusiowa córa" no ale mam taki pewien niesmak bo boję się, że mówi to co ja chcę usłyszeć... wiecie o co mi chodzi?
Wiesz co ? nasz bardzo dobry kolega całą ciążę gadał, że będzie syn. kupował niebieskie ciuszki, mimo, że żona mówiła mu, że czuje, że będzie córcia :-) no i jak go pytaliśmy co zrobi jak będzie córka, to odpowiadał "też będę kochał jak swoje". jak się Sandra urodziła to po prostu świata poza nią nie widział! on ją karmił (bo żona nie miała pokarmu i karmili butlą), on kąpał, przewijał, robił przy niej wszystko i był taki z niej dumny! dziś ma już drugą córcię :-) i mówi, że ani jednej , ani drugiej za skarby świata nie zamieniłby na syna :-)

madziek egzamin na bank zdany :-) ciężarówki mają szczęście, więc na 100% zdasz i będziesz cieszyć się z wakacji ? a mieszkanko kupujecie w bloku czy w kamienicy? i mój mąż jest z okolic Dolnego śląska :-) niedaleko Głogowa mieszkał kiedyś

Ka...M no ależ mąż będzie dumny jak się okaże, że miał rację :-) mój tam mówi, że mu obojętne. mi też :-) bardzo, bardzo chciałam córeczkę, ale teraz na prawdę nie ma to dla mnie znaczenia ! i jeżeli się okaże, że jednak wyrósł sisiorek to też będę szczęśliwa!

etna36 he he nam po samej gwarancji popsuł się tv! i to tak, że nie opłacało się go naprawiać!

MONIA-AREK nie mam pojęcia co z Twoim serduszkiem. fakt w ciąży ono troszkę przyspiesza, ale lepiej to sprawdzić!

enka1 ja miałam na razie 3 usg i myślę, że jeszcze 2 co najmniej mnie czekają, a najchętniej to bym się codziennie pod ten aparat podpinała i oglądała malca :-) fakt moja ciąża, ze względu na wcześniejsze poronienia, była ciążą wysokiego ryzyka, ale w sumie moja ginka nie szaleje jednak z tym usg. ma aparat u siebie w gabinecie, a jednak nie na każdej wizycie robi mi to badanie. na każdej za to słuchamy tętna dziecka i to mi daje gwarancję, że maluszek tam jest

U mnie bez zmian. pogoda mnie wkurza i jednocześnie dołuje :-( brak mi słońca! ciągle tylko pada i pada! ileż można?
 
reklama
Znam ten problem (niestety), ale w tym przypadku jestem bezlitosna - szturcham go, budzę i proszę, żeby obrócił się na bok (wtedy nie chrapie). W końcu i ja chyba mam prawo do snu prawda?? ;-)
robię identycznie :-)

A mnie wczoraj wieczorem dopadł potworny ból nerek! Skręcałam się na łóżku. Jakiś miesiąc temu mnie zawiało i od tamtej pory co kilka dni mnie pokłuwa w nerach. Ale to, co się wczoraj działo, to była jakaś masakra! Dzisiaj jest już o niebo lepiej, ale dalej czuję lekki ból. Wysłałam właśnie mojego małżonka do sklepu po suszoną żurawinę - zawsze mi pomagała. Mam nadzieję, że to nie jakieś zapalenie! Nie sikam przez to częściej, ani nic takiego. Zresztą w poniedziałek zanoszę mocz do badania, to zobaczę czy coś nie złapałam!

oby to nie kolka nerkowa! ponoć ból straszny i niestety często dopada ciężarne!

juz pisalam jakis czas temu ze mi leci jakas wydzielina z cycka ale teraz to juz mam powodzie ja lubie w domu bez stanika chodzic ale teraz juz musze zapomniec o tym musze podkladac sobie papier albo platki kosmetyczne bo ciagle leci mi z tej jednej piersi az mam dosyc:wściekła/y: czy ktorejs z was tez to dotyczy? boje sie ze cos ze mna nie tak niedosc ze leci tylko z jednego cycka to czemu tak wczesnie i duzo?:confused:

niestety nie pomogę, bo mi nic nie wylatuje na zewnątrz. znaczy wylatuje, ale zastyga na sutkach. jednak myślę, że nie masz się czym martwić! widać będziesz miała dużo pokarmu :-) tak sobie myślę, bo w sumie doświadczenia nie mam

a tak właśnie dziewczyny a propos przytycia, to jak to u Was wygląda? U mnie wcześniej powolutku tyłam po troszku... A teraz mam wrażenie że z dnia na dzień robi mnie się znacznie więcej... Wydaje mi się że zrobiłam się taka jakaś szafowata:baffled:. Staram się nie przejmować... Tylko czasem to aż się poryczę że będę gruba i brzydka i wszyscy mnie opuszczą:baffled::-(.

ja na początku nie tyłam wcale. do 14 tc . potem przytyłam 2,5 kg przez 4 tygodnie, a potem 0,5 kg przez następne 4. jednak teraz czuję, że jest mnie więcej :-( i więcej. jakaś taka napuchnieta się czuję, ale nie mam opuchlizny ani obrzęków. może to tylko moja wyobraźnia, bo ginka mi powiedziała, że nie mogę dużo przytyć!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry