Hejka!
Ja dziś sprzedałam dziecko mamie a sama dalej pakuje te wszystkie graty! we czwartek przychodzą ludzie po segment kuchenny i pokojowy i drudzy po komodę! kurde część rzeczy wywiozłam do garażu, ale gdzie wcisnę resztę ? do czasu zakończenia remontu nie mam zamiaru kupować żadnych nowych mebli! muszę gdzieś poupychać to co mi zostanie. dobrze, że garaż duży i mieszkanie też ogromne :-)
etna ja też nie cierpię rano wstawać! uwielbiam siedzieć długo w nocy i ranne pobudki to dla mnie koszmar. aczkolwiek już z półtora roku wstaję około 6.30 tyle, że Martyny nie musiałam budzić. a teraz najpóźniej o 7.00 będzie miała pobudkę! ale licze na to, ze będzie wcześniej zasypiała ;-) bo skończą się jej drzemki dzienne, bo w jej przedszkolu nie ma leżakowania
kilolku jechałam do pracy to kropił deszcz i cieszyłam się, że będzie chłodniej, a potem zrobiła się parówa :-( i też spanie mnie zmuliło!
Ania ja tez mam mega stresa przed przedszkolem młodej. myślę, że każda matka w sytuacji gdy dziecko coś ma robić pierwszy raz, się stresuje ;-) ale ja sobie tłumacze, że nie ona pierwsza i nie ostatnia ;-)
martolinka i jak kurczak?
Kurde dziś jedna z pacjentek chciała nam uciec przez płot. dla pacjentów jest tam zrobione ogrodzone patio więc sobie wychodzą. jeszcze się nie zdarzyło to co dziś! kobita 80 lat, przyjęta do nas wczoraj, jest dziwna bardzo. zagubiona na pewno. dziś wracam z przerwy i tak looknęłam na patio i patrzę, a kobita podsunęła sobie pod płot krzesełko obok kosz na śmieci i już jedną nogą za płotem była! matko nie wiele brakowało do nieszczęscia bo ten płot by nie wytrzymał jej ciężaru na bank!
eh wiecie co żal mi tych ludzi :-(własne dzieci je oddają, a większość z tych osób nie umie się pogodzić z tym, że trafili do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego :-(i bardzo szybko umierają :-(z tęsknoty :-( oczywiście nie wszyscy, ale większość ma ogromne problemy z adaptacją :-(
eh nie udała się Panu Bogu starość :-(
Ja dziś sprzedałam dziecko mamie a sama dalej pakuje te wszystkie graty! we czwartek przychodzą ludzie po segment kuchenny i pokojowy i drudzy po komodę! kurde część rzeczy wywiozłam do garażu, ale gdzie wcisnę resztę ? do czasu zakończenia remontu nie mam zamiaru kupować żadnych nowych mebli! muszę gdzieś poupychać to co mi zostanie. dobrze, że garaż duży i mieszkanie też ogromne :-)
etna ja też nie cierpię rano wstawać! uwielbiam siedzieć długo w nocy i ranne pobudki to dla mnie koszmar. aczkolwiek już z półtora roku wstaję około 6.30 tyle, że Martyny nie musiałam budzić. a teraz najpóźniej o 7.00 będzie miała pobudkę! ale licze na to, ze będzie wcześniej zasypiała ;-) bo skończą się jej drzemki dzienne, bo w jej przedszkolu nie ma leżakowania
kilolku jechałam do pracy to kropił deszcz i cieszyłam się, że będzie chłodniej, a potem zrobiła się parówa :-( i też spanie mnie zmuliło!
Ania ja tez mam mega stresa przed przedszkolem młodej. myślę, że każda matka w sytuacji gdy dziecko coś ma robić pierwszy raz, się stresuje ;-) ale ja sobie tłumacze, że nie ona pierwsza i nie ostatnia ;-)
martolinka i jak kurczak?
Kurde dziś jedna z pacjentek chciała nam uciec przez płot. dla pacjentów jest tam zrobione ogrodzone patio więc sobie wychodzą. jeszcze się nie zdarzyło to co dziś! kobita 80 lat, przyjęta do nas wczoraj, jest dziwna bardzo. zagubiona na pewno. dziś wracam z przerwy i tak looknęłam na patio i patrzę, a kobita podsunęła sobie pod płot krzesełko obok kosz na śmieci i już jedną nogą za płotem była! matko nie wiele brakowało do nieszczęscia bo ten płot by nie wytrzymał jej ciężaru na bank!
eh wiecie co żal mi tych ludzi :-(własne dzieci je oddają, a większość z tych osób nie umie się pogodzić z tym, że trafili do Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego :-(i bardzo szybko umierają :-(z tęsknoty :-( oczywiście nie wszyscy, ale większość ma ogromne problemy z adaptacją :-(
eh nie udała się Panu Bogu starość :-(

;-)
tak się zastanawiam, czy nie zrobić jej małej niespodzianki i nie kupić małej tyty na ten pierwszy dzień (wiem, wiem, że to do szkoło do pierwszej klasy, ale..):-)