reklama

Listopad 2009

Gosiulek dzieci po cc często mają zaburzenia integracji sensorycznej, bo poród stanowi swoisty masaż odwrażliwiający. Jeśli go nie ma dzieci są bardziej wrażliwe. Ale mój kuba np urodził się sn a zaburzenia ma bardzo duze, wiec nie ma nic pewnego. Też mam wrażenie tak jak gawit, ze każdy dzieciak teaz ma ADHD albo zaburzenia SI. Z drugiej strony nie ma ludzi, którzy nie mieliby jakis zaburzen w tym zakresie tylko większosci to nie przeszkadza, jesli sa to pojedyncze deficyty. A. i jego mam potwierdzają, ze jako dziecko miała takie same problemy a nikt z tego wtedy problemu nie robił, nie wiedzieli co to SI i przezył i wyrosl na bardzo inteligentnego i zaradnego cżłowieka
 
reklama
Właśnie chyba w Angorze ostatnio czytałam o tym...

O już mam: W skrócie - badania na myszach wykazały że naturalny poród uruchamia produkcję specyficznego białka UPC2 w mózgach mysich noworodków. Poziom tego białka był niższy u mysich noworodków, które przyszły na świat przez cc. A właśnie UPC2 stymuluje rozwój mózgu i poprawia jego funkcjonowanie w późniejszym wieku oraz gra ważną rolę w metabolizmie tłuszczów w komórkach mózgowych.

No ale to na myszach;-)


Jejku jak mi zimno. A chce iść na spacer a ja nie mam ochoty wychodzić na ten ziąb brrrr....
 
Dziewczyny czy Wy macie jakieś szczególne taryfy prądu? wkurzyłam się bo facet przyszedł spisywac licznik i mówi że będzie wysoki rachunek. Mamy taryfę dzienną i nocną. Mówi że teraz jest jakaś nowa która najbardziej się opłaca.
 
U Was też Energa bo nie znam się na tym? Bo tam są 4 taryfy:
1. Taryfa podstawowa - czyli równa stawka, dla tych którzy korzystają z prądu równomiernie cały dzień.
2. Taryfa Tanie Godziny - taniej jest pomiędzy 13-15 oraz od 22 do 6 rano.
3. Oszczędne Noce i Weekendy - czyli w tyg taniej od 13-15 oraz 22-6 rano i całą sobotę i niedzielę przez 24h
4. Ekonomiczna Dolina - taniej od 13-16 i 22-7 rano
 
Dziunka chyba ty pytałas jak babka zareagowąła na tekst Michała - nie skomentowała ale ja od razu rzuciłam się z wyjaśnieniami. Sama ma 3 dzieci to chyba rozumie. Czwarte w drodze.
Generalnie przyszła z tymi wszystkimi dziećmi. Łacznie 6 miałyśmy, istny armagedon. A. się smieje, że kiepscy z nas padagodzy (ona przedszkolanka), że 2 na 6 dzieci nie mogłysmy dać rady. Ja zaś uważam za sukces, że wszyscy przezyli :-D

gosiulek ja nie miałam nawet pojęcia, ze są jakies taryfy poza zwykła i budowlaną. I tak się cieszę, bo od pół roku jestesmy wreszcie na zwykłej. Na budowlanej to dopiero była masakra
 
Moje dziewczyny śpią, po raz pierwszy udało nam się Gonię z auta śpiącą donieść i położyć do łóżka taka była bidula skonana...
Martolinka - super, że się chrzciny udały.. szkoda, że lokal na gorsze się zmienił, ale w dobie kryzysu by nie podnosić cen , zmniejszają porcje - nawet słynne ptasie mleczko to 420g a nie 500.
Dziunka - moje dwie czasami pytają "dlaczemu":-D;-), ale nie są aż tak drążące temat, za to dużo wymyślają historii i przynudzają wszystkim " jak poszłam sama do lasu to mnie zjadł krokodyl", "jak poszłam z koleżankami to goniła nas czarownica" i takie tam podyfikacje takich tematów.:-D
BanAna - ło matko jaką ta Twoja córa ma wyobraźnię.:-D zamęczania nie zazdroszczę.
Gosiulek - wiedziałam, że są jakieś taryfy, ale dokładnie nic w tym temacie nie wiem.
Oświecacie mnie całkowicie w temacie taryf prądowych.
Gawit - nieźle z tymi mieszkaniami u Was,,, mam nadzieję, że dostaniecie coś fajnego; też mi się smutnawo zrobiło jak zobaczyłam, że po 20 u nas już ciemno...jesień idzie.:zawstydzona/y:
I oczywiście znów mnie dopadła lekka amnezja...:szok:

Edit.Etna - znalazłam stronkę o bonsai -http://www.drzewko-bonsai.pl/cotobonsai.html
 
Ostatnia edycja:
Asia sie wpakowała w łóżko Julki, chciała z nią spać i koniec! Julia wielce niezadowolona, ale że Asia szybciutko zasypia to się zgodziła. No ale mała zaczęła wariować i wyprawiać cuda na kiju :cool: ani do nas do łózka nie chciała, ani do siebie, ani Julce nie pozwalała się ruszyć, terrorystka jedna. Na szczęście szybko udało mi się ją przekonać że czas na sen i odleciała, niestety już nie u siebie ale u mnie pod kołdrą. Tyle że najpierw musiałam wycałować jej maskotkę-kotka (od razu mi sie Twoja Amelka, Banana, przypomniała:-D), pocałowałam, a ona mówi "Ale ja chciałem mocneeeeego buziaka":sorry:
 
Dziunka - niezłe teksty Asi.
Kopię się w tył, bo mi już powieki oczy zasłaniają i kładę się spać. Jak zwykle zapewne życie tu dopiero zatętni;-):-D
PAAAAA do juterra.
 
Hej,

martolinka no to świetnie, że się wszystko udało:tak:

dziunka Asia jest udana, nie ma co, oczywiście pozytywnie:tak:

gawit ciekawe co u Was bedzie z tym mieszkaniem, mam nadzieje, ze wszystko po Waszej myśli

cholercia i nie wiem co miałam więcej napisać:zawstydzona/y:
zaraz się kładę bo jakaś nieprzytomna dzisiaj jestem
 
reklama
Wasze dzieci dalej Was męczą z "dlaczego", "czemu" i "po co"?

dziunka, oj tak :). pytania są non stop, a to przetwarzanie ejst najlepsze. raz chciałam sprawdzić ile razy jest w stanie mnie w jednym wątku zapytac "dlaczego" i odpowiadałam cokolwiek za każdym razem w miarę logicznego - doszła do 25 razy (!) po czym stwierdziłą "Aha, to dziękuję bardzo" i poszła :-):-)
A rozmowy w sklepie albo komunikacji publicznej są najlepsze bo np. jak zapyta "A dlaczegi ten Pan nie ma włosów" i ten Pan to słyszy to muszę dyplomatycznie jakoś wyjaśniać, żeby pana nie urazić jakoś :tak:

W ogóle jeśli chodzi o mówienie to fajny jest teraz okres. Ala wczoraj mówi, ż u dziadka Janka w samochodzie jest piosenka "Chcemy być solą" :-). Więc mówię jej że to jest chyba "Chcemy być sobą", a Ala na to "A co to jest SOB?" :-D hmm.. chyba zostanę chwilowo przy wersji z solą, dopóki nie wymyślę jak tego SOBa wyjaśnić.

A był też dialog o Bogu niedawno. Ala pyta co to jest Bóg (nie pytajcie skąd takie pytanie - nie mam pojecia..). Móżdżę, mózdżę i w końcu mówię że taki dobry król. A Ala "A jest miły?", mówię "Tak", A Ala "A ma miękkie futerko?" :-D:-D

Lotka, &&&&&&&&&&&&&&&

Hej

Banana ja osttanio robię sok z buraka,marchwi,jabłka i co tam jeszcze mam.Niestety Kacprowi coś się pozmieniało i jak zwykle jadł marchew tak teraz ugryzie dwa razy i koniec albo wcale nie chce.

Marta u nas w ogóle nie podaje się alkoholu na chrzcinach,komunii. Fajnie że Ala była taka cudna. Ostatnio to dość popularne imię. Nawet mi się zmieniło bo kiedys nie lubiłam tego imienia a teraz nawet,nawet:tak:

Ostatnio rozmawiałam z psychologiem dziecięcym i dowiedziałąm sie że choroba lokomocyjna,nadwrażliwośc na światło, banie się huśtawki, przeszkadzanie metek na ubraniach, itp. może być wynikiem cc...Zaburzenia integracji sensorycznej.:szok:
.

Gosiulek, Ala ma w tym tygodniu jakąś rewolcję smakową - większosc tego co bardzo lubiła jest na NIE. Twarozek ze szczypiorkiem - już nie lubi, a to jej koronne śnaidanie było. Rosół z kluskami - nie, same kluski. Spagetti z sosem - nie, same kluski z masłem.

O zaburzeniach integracji sensorycznej słyszałam, ale nie wiedziałam, ze ma to coś wspólnego z CC. Ciekawe...

Co do imion to wszystko zalezy od regionu chyba wiesz, na lubelszczyźnie Ala ciągle jest popularne, w Warszawie widze ze teraz powraca.
Podobnie powraca Wojtek, ale np. w Gdańsku kilka osób było bardzo zdziwionych dlaczego Wojtuś i mówiły ze to takie rzadkie imię.


lotka, trzymam kciuki, oby juz niedlugo

kiedys zabralam ja na dzialke,zeby odpoczac od tego kota. akurat wysadzalam pomidory. i nagle slysze: albert chce rozmawiac, obracam sie,a albert to moja tyczka do pomidorow :eek::-D potem byl jeszcze kamien freddy i cos tam jeszcze,ale jej wybor imion mnie rozsmiesza. nie mam pojecia,skad ona je zna, bo ani z bajek,ani z ksiazek...


zaraz bedziemy montowac polki w jadalni, bo kuchnie mam mala i bardzo malo szafek i nie mam gdzie pomiescic moich robotow, wyciskarek, blenderow, slow cookerow i co tam jeszcze.... wszystko takie stloczone,ze az nie moge patrzec. a potem bedzie kupa sprzatania :eek:

banana, Albert kij od pomidorów :-D:-D:-D. Rewelacja, ale Amelka ma wyobraźnię :). Super. Chociaz oczywiscie rozumiem że Cię wykańcza, u nas funkcjonuje nadal Ali córeczka pod różnymi imionami. Codziennie zaliczam kilka opowieści o tym co Ali córeczka zrobiła :)

U nas w kuchni jest za mało szafek i nie ma już miejsca na nowe :((, żeby wyjąć duży garnek musze najpierw wyjać z szafki wszystkie mniejsze któe stoją na nim, wrrr.. A poza tym masa rzeczy się nie mieści. szafki z IKEA mnie strasznie wkurzają bo są takie głębokie, ze jak się nie ma wysuwanych półek albo kargo takiego to nie sposób z nich korzystać...

Martolinka fajnie, że chrzciny udane! i że Ala była grzeczna :-) ja w ogóle bym młodej nie chrzciła, bo my oboje z P jesteśmy bardzo daleko od Kościoła, zwłaszcza P, ale rodzina bardzo naciskała, w końcu dziadki chrzciny wyprawiły, ale dla mnie to takie trochę zakłamanie. poglądy mam takie jakie mam tyle, że mamy społeczeństwo w większość katolickie i niech tam sobie młoda te sakramenty ma! a co z nimi później zrobi to jej sprawa :-)

gawit, u mnie podobnie i ze ślubem i z chrzcinami. Moi rodzice i teściowie w kościele od lat tylko na ślubach i pogrzebach się pojawiają, ale ślub musiał być koscielny, a jak poddaliśmy chrzciny w watpliwość to teść się wzburzył ze hej.
Generalnie nie mam jeszcze pomysłu na temat edukacji religijnej Ali, na razie myślę sobie, ze pójdę kilka razy na mszę dla dzieci to takiego kościoła przy którym działąja różne takie stowarzyszenia i przyciąga dużo ludzi, więc coś w nim musi być. Zobaczę, nie bede się zgóry uprzedzać... Może zacznę chodzić z Alą do kościoła, bo dziś mnie rozwaliła na łopatki.
Mówi, ze chce isć do kościołą (nie wiem skąd nagle takie pragnienie). Więc mówię, że dobrze pójdziemy. Ala pyta kiedy się chodzi do kościoła, więc mówię, że można w niedzielę jak jest msza, albo w święto, albo na ślub albo na pogrzeb jak ktoś umrze. A ona na to "Ja chce umrzeć i iśc do koscioła":confused:

Jest coś fajnego w Pepco ? Jakieś dresiki ?



Ja miałam dziś okropny dzień, kolejny dzien z dwojgiem w domu mnie wykończył.Wojtuś ma chyba skok rozwojowy 12-go tygodnia, dziś spał tylko u mnie na rękach. Ala generalnie bawiłą się ładnie, ale jak tylko próbowałam go uśpić to przylatywała i hałasowała. Do tego wszystkiego w ogóle byłam dzis mocno poddenerwowana jakoś, a jak jestem w dwojgiem wdomu to z godziny na godzinę jestm w większym stresie i nerwach bo wszystko po łebkach robięi dzieci i dom. Dziś byłą niefajną mamą...
A wieczorem pojechałam z dzieciakami na drugi koniec miasta (17 stacji metrem..) do akwiarni zkoleżankami zpracy. Gdyby nie to, ze obiecałam Ali i gdybym nie czuła że oszaleję jak nie wyjdę z domu to nie dałabym rady się zebrać. Wojtuś spał ponad 2 godziny wreszcie, więc dało się chwilę pogadać, dopóki Ali nie zaczęła szajba odbijać. Na szczeście wszystkie koleżanki dzieciate i wyrozumiałe.
W drodze powrotnej Wojciech cały czas patrzył w metrze na ludzi leżąc na moich kolanach i zjadał rączki, a Ala kwestionowała nazwy stacji które czytał pan lektor :).
A po rozmowach zkoleżankami poelcam ten filmik :)))) Czym się różni mózg kobiety od mózgu mężczyzny? - YouTube

A teraz spać.. dobranoc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry