reklama

Listopad 2009

gosiulek nie liczę, ze po leku schudnę tylko, że troche wody się pozbędę, bo mam jej duuuuzo za duzo.
inna kwestia ze no cos jednk musi mi sie w tym organizmie dziac nie tak skoro odchudzajac sie przez 3 miesiece, od 2 ciagle tyje
 
reklama
Hej! kurde Wy tak dużo piszecie, ze normalnie nie nadążam ;-)
Lotka i jak tam?
polaa no ja też uwielbiam spać do południa! bardzo rzadko wstawałam przed Martyną :zawstydzona/y: bywa nawet tak, że jak ona się obudzi, a ja jestem niedospana to włączam jej bajkę i jeszcze kimam :zawstydzona/y: ogólnie ostatnio to bym tylko spała :-( w ogóle energii nie mam :-( a badania mam w porządku :-(
agrafka super te naprasowanki! aczkolwiek ja za leniwa na prasowanie :-D popodpisuje młodej markerem woreczek z dodatkowym ubraniem i z butami, reszty rzeczy na razie nie zamierzam, bo w sumie Martysia nie musi mieć ani piżamki ani pościeli, wyprawkę kupuje przedszkole. no zresztą zobaczę co i jak po zebraniu :-) Wy już doświadczone, bo dzieciaczki chodziły do żłobków czy innych klubików więc może być tak, że i my będziemy naprasowanki kupować :-)
i Martysia się też absolutnie niczym nie da przykryć. kołdra leży obok, koc skopuje z siebie, a jak nie może skopać to płacze ;-)
maxwell ja też otwieram dwie karty :-D
Cleo a bo ludzie to już tacy są i nie rozumieją, że swoim słowem mogą sprawić krzywdę nie tylko mamie, ale przede wszystkim i dziecku, bo przecież nasze maluchy już coraz więcej rozumieją!
kilolek nie zły jest Michaś :-) zatroszczył się o braciszka :-)słodkie :-)
No zmykam młodą kąpać i sama się chyba walnę, bo zmęczona jestem :-(
 
O rany co za dzień..

Rano Wojtuś miał 2 drzemi konkretniejsze, więc zabrałam się za sprzątanie kuchni. A potem o 15 poszłam do żłobka na pożegnanie starszaków. Kurcze, panie zrobiły małe przyjątko, potem śpiewały razem z dziećmi - pierwszy raz widziałam jak Ala z nimi szaleje, śpiewa , pokazuje..
Dziewczynki dały kwiatki Laurki, jedna ciocia się popłakała, ja jakoś trzymałam fason, ale jest mi cały czas smutno :/. Suepr było Ali w tym żłobku, dziewczyny mimo dużej rotacji dawały z siebie wszystko i dzieciakom było naprawdę dobrze.

Po pożegnaniu poszłysmy jeszcze na plac zabaw na spotkanie z Julką, która też będzie chodzić z dziewczynkami do przedszkola.

gawit, w żłobku Ala miała tylko podpisany kubeczek, na resztę zeczy nie było zadnych zasad bo to był taki klubik, a nie prawdziwy żłobek :)
W poniedziałek postanowiłam zabrać tylo to co zmieści mi się w reklamówkę, czyli papier, kredki, kleje, chusteczki i ręczniki. Śpiworek i piżamkę później bo w pierwszym tygodniu Ala i tak nie zostanie na leżakowanie.

No nic, oglądam Harregi Pottera i idę spać. Dobranoc :)
 
Hej! kurde Wy tak dużo piszecie, ze normalnie nie nadążam ;-)
Lotka i jak tam?
polaa no ja też uwielbiam spać do południa! bardzo rzadko wstawałam przed Martyną :zawstydzona/y: bywa nawet tak, że jak ona się obudzi, a ja jestem niedospana to włączam jej bajkę i jeszcze kimam :zawstydzona/y: ogólnie ostatnio to bym tylko spała :-( w ogóle energii nie mam :-( a badania mam w porządku :-(
agrafka super te naprasowanki! aczkolwiek ja za leniwa na prasowanie :-D popodpisuje młodej markerem woreczek z dodatkowym ubraniem i z butami, reszty rzeczy na razie nie zamierzam, bo w sumie Martysia nie musi mieć ani piżamki ani pościeli, wyprawkę kupuje przedszkole. no zresztą zobaczę co i jak po zebraniu :-) Wy już doświadczone, bo dzieciaczki chodziły do żłobków czy innych klubików więc może być tak, że i my będziemy naprasowanki kupować :-)
i Martysia się też absolutnie niczym nie da przykryć. kołdra leży obok, koc skopuje z siebie, a jak nie może skopać to płacze ;-)
maxwell ja też otwieram dwie karty :-D
Cleo a bo ludzie to już tacy są i nie rozumieją, że swoim słowem mogą sprawić krzywdę nie tylko mamie, ale przede wszystkim i dziecku, bo przecież nasze maluchy już coraz więcej rozumieją!
kilolek nie zły jest Michaś :-) zatroszczył się o braciszka :-)słodkie :-)
No zmykam młodą kąpać i sama się chyba walnę, bo zmęczona jestem :-(
czekam do polnocy, bo to w sumie termin bedzie ;-)
i zobaczymy co dalej, moze sie kiedys ruszy........ :-)
 
o kurcze faktycznie, jutro juz wrzesien. Jak nic będzie wrześniowy

agrafka ja w poniedzialek rano biore tylko kapcie, ubranka na zmiane i ręcznik. Panie będą miały taki sajgon, ze na pewno nie ogarną tych pomocy. Przyniosę jak będę odbierac, choc wtedy jzu mogą nie kontaktowac
 
Siedziałam i moderowałam także wybaczcie, żem milcząca.;-)
Gawit - miałyśmy w żłobku podpisane różne rzeczy, u Hanki już nie za dużo. Była na tyle rozgarnięta, że wiedziała co jej;-), choć niektórych rzeczy się wypierała:-D
Agrafka - to widzę, że było wzruszająco.
Lotka - czekamy z Tobą.;-)
Znikam, bo mi już literki skaczą wokół monitora.:-D Do juterra.
 
reklama
lotka to moze popracujcie z mężem nad szyjką jeszcze dziś :)

a tak a propos to mój szpital położniczy się dziś trochę spalił :/
Pożar w szpitalu położniczym. Ewakuacja pacjentów

ja właśnie walćze z jakimś virem na kompie, siedze w trybie awaryjnym i czekam na odpowiedź na forum co robić :/
nieźle. A jak jakas akurat była w trakcie...

Jedna moja znajoma czeka na 4 dziecko. Będzie to druga dziewczynka. Obaj chłopcy są ze stycznia 10 i 12, a najstarsza dziewczyna z 10 października i teraz dziewczynka kolejna ma się urodzic w październiku. Liczą, ze 12 :-)

Dzisiaj zaliczylam taka mała galerie handlowa, niedaleko mojego miasta. Bylismy am 2 godziny, a wrócilismy padnięci. Najbardziej Zuzka ale i Michał ledwo na oczy patrzył a na jutro mój mąż zaplanowął Złote tarasy :szok: co prawda bez chłopaków ale nie wiem jak my z Zuzką to przezyjemy. Moje dzieci tak samo jak ja kochaja zakupy i CH :baffled: nie mam nic do gadania, mam jechac i kupic sobie sukienke grrr. Przy okajzi moze wreszcie oddam do naprawy ten zalany "wodami" telefon

Wiesz co Lotka, zazdroszcze ci! tego oczekiwania (choc wiem, ze wykancza) i porodu i noworodka takiego maniunieńkiego... ohhh rozmarzyłam się. Czemu te dzieci tak szybko rosną?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry