Dopiero otworzłam oczy, zupełnie nie słyszałam jak chłopaki wstali, maz mi dął pospac. Zwyle wstaje później niz on, to on sie dziećmi z rana zajmuje no ale nie az tyle później. Dzieci nakarmione, ubrane, herbatka na mnie czeka, choc ostygła przez tyle godzin. A ja się dowlekłam tylko do kompa. Trzeba sie rozbudzic i jakos zroganizowac ostatni dzien wakacji.
Jak nastroje przed jutrzejszym dniem? My zrezgnowalismy z niedzilenej kolecji u dziadków żeby się porządnie przygotowac. Musze naszykowac wszystkie rzeczy i pokazac im dokladnie co jest czyje
Kurcze obiadu wczoraj nie ugotowąlam i w dodatku mam pustą lodówkę.
agrafka powiem Ci, ze w ZT kupiłabym 50 sukienek gdybym miała sporo mniejszy rozmiar. A najlepsze ze widziałam mnóstwo sukienek w takim stylu własnie jak chciałam ("pokutne wory" ;-)) tylko wszystko malutkie rozmiary. Teaz juz wiem, ze nie mam co tam jechac nastepnym razem tylko od razu do C&A bo tam były jeszcze wieksze.
W H&M była przepiekna, strasnzie mi przykro było, ze mała. A jak juz zapłaciłam za te sukienki to normalnie wierzcie mi popłakalam się, bo juz myślałam, ze nic na siebie nie znajdę.
Mama ja z chłopakami bym nie poszła, bo wiem, ze nic bym nie obejrzała i na pewno by godziny nie wytrzymali nie mówiac o tak ekstremalnym czasie. Z Zuzą nie mialam wyboru. Mam nadzieję, ze jej to bardzo nie zaszkodziło
No to naprawdę pechowy dzien mial Marcelek ale ty jestes niesamowicie cierpliwa mamusia :-)
Mój pierwszy komp mial 2mb pamięci

pewnie nie dąłby rady google udźwignąć :-)
ja już Wam kiedys mówiłam, z mnie straszliwie denerwują te dzieci tłumnie ganiające pod Kościołem, jeźdźące na roowerah w czasie mszy... po co to serczec przed tym Kościołem przez godzinę skoro ani tam nic nie słychac ani sie na nic nie zwraca uwagi. No ja się nie znam, bo to nie moja działka ale to się na pewno "zalicza" jak sie z dzieckkiem godzinę przed budynkiem pogania po trawie?