reklama

Listopad 2009

ale pustki!
my się szykujemy na jutrzejszy wielki dzień ;-) zaraz będziemy się do spania szykować, bo rano pobudka o 7.00 najpóźniej! skończyło się spanie do 9.00 ;-)
Jutro pewnie będę tu od rana przeżywać jak młoda sobie radzi :-)
 
reklama
o matko i ja muszę wstać jutro o 6 :szok: oby tylko młoda chciała współpracować.
Wszystko juz mamy naszykowane. Jednak wszystko jutro biore (poza pościelą) podpisałam torbę, zostawię im gdzieś w kacie jak będą mialy chwile to się tym zajmę. Chcę wykorzystać, ze jutro A. ze mną idzie to mi to dotacha, bo wyszłym mi tego 2 duże eco-torby.

a ja mam na jutro w planie na spokojnie zrobic sobie badania i zakupy,... prawie kazdy dzien w tym tygodniu zaplanowałam :-D
 
A moje już śpią:szok::szok: , nic na jutro nie mam przygotowane, idę na żywioł:-D nie miałam żadnych wytycznych co mają wziąć, to wezmą kilka rzeczy na zmianę i koniec finito. U Hanki w tamtym roku, to był miesiąc w zasadzie rozpędu, nawet dzieciaki nie myły zębów.. poznawali się;-)
Dziunka - moje osobno w kościele grzeczne są, razem mieszanka piorunująca. Też mam wrażenie , że dzieciaki uciekają od rodziców, bo ,, taka fajna zabawa.
Kikolek - to masz plany,;-)
Ja jutro i we wtorek odbieram dziewczyny wcześniej, bo jeszcze urlopuję, ale potem to już idą na całość.:zawstydzona/y:
 
Och zapomniałam o tych plusach: wolny czas! Od razu przypomina mi się odcinek "Rodzinki.pl" jak dzieciaki marudziły że muszą iść do szkoły, Boscy im tłumaczyli ze dla nich to też nie jest fajne, no ale trzeba przeżyć, bo kanapki, ranne wstawanie itd, a jak chłopaki poszli spać do góry to wyjęli spod kanapy butelkę wina i dwie lampki świętując nowy rok szkolny :-D U mnie trochę mniej wolny póki nie załatwię dla Asi jakiegoś przedszkola lub klubiku (wygląda na to że będę musiała to przełknąć). No i będę mieć auto, jutro klucze odbieram od brata!!!! Zaoszczędzę dzięki niemu jakieś 2 godziny w ciągu dnia :-)
 
Witam wieczorną porą
Dzieci chyba śpią (mam nadzieję, że Patula padła) więc wykorzystuję swój ostatni wakacyjny wieczór....postanowiłam Was nadrobić, ale że skleroza u mnie galopująca to nic nie pamiętam, a czytałam na raty więc otwarcie wielu kart nic by nie dało.

co do kościoła...nie widzę sensu iść na mszę i stać pod kościołem lub w środku biegać za maluchem lub co sekundę go uciszać...dla mnie to nie ma sensu. W tym roku zacznę chodzić z Patrycją i zobaczymy jak to będzie. Co do komunii to wg nowej podstawy programowej jeżeli cała klasa zaczynała jako sześciolatki to sakrament przyjmują w 3 klasie, jeżeli klasa mieszana to w drugiej. Tym sposobem moja idzie w wieku 8 lat

sukienka dla Patuli wyprasowana, Młody spakowany i jutro .... do dzieła.
Arek bierze tylko ciuchy na wymianę więc tatuś nie będzie musiał dużo wozić. W tym tygodniu mężuś będzie odprowadzał Młodego, a ja odbierała. Zamierzam jutro i we wtorek odebrać Go po obiedzie (od środy mam dłużej więc się nie da).

Dobra kończę, bo muszę jeszcze tyty spakować (ale na początek muszę sprawdzić, czy Mała śpi)

miłego wiczoru
 
reklama
polaa no ja też uwielbiam spać do południa! bardzo rzadko wstawałam przed Martyną :zawstydzona/y: bywa nawet tak, że jak ona się obudzi, a ja jestem niedospana to włączam jej bajkę i jeszcze kimam :zawstydzona/y: ogólnie ostatnio to bym tylko spała :-( w ogóle energii nie mam :-( a badania mam w porządku :-(
agrafka super te naprasowanki! aczkolwiek ja za leniwa na prasowanie :-D popodpisuje młodej markerem woreczek z dodatkowym ubraniem i z butami, reszty rzeczy na razie nie zamierzam, bo w sumie Martysia nie musi mieć ani piżamki ani
też miałam problem że ciągle bym spała ,ciężko było się z łóżka zwlec rano ale zaczełam lykać magnez i pomogło :tak:
jeśli chodzi o te prasowanki to nie pomyślałam o tym a to super jest agrafka dzięki ,wygoniłam wczoraj mojego do sklepu po papier do prasowanek i sama zrobiłam , do tego kupiła mi też papier -magnesowy i wydrukowałam sobie kilka zdjęć z magnesem na lodówkę :-)
Witam się i ja...
Od dziś do poniedziałku jestem na L4 bo przez klime w pracy nie mogę się wykurować. Troszku dziś sprzątałam ale i tak jeszcze pełno roboty. Przez te 2 zmiany zapuściłam dom... Przyszedł wczoraj dywan i Konrad ma radoche z niego, że hej... Jeździ autkami po drogach, siada na nim zadowolony. Jeden dywan a tyle szczęścia hehe...Łóżko też spisuje się super, Konrad z niego ni espada, śpi dłużej niż kiedyś a i ja sobie w nim rano poleguję :))) I to tyle z ciekawości hehe...

Cleo olej ludzi bo szkoda nerwów. Niestety nie uchronisz się od takich pytań. Ja kiedyś ścieęam się ze starą kasjerką w Tesco bo powiedziałam jej skąd Konrad ma blizny a ona na to: a gdzie była mama? I pokiwała ostentacyjnie na mnie głową. Oczywiście gwizdek mi się uruchomił i powiedziałam jej pare dosadnych słów.
zdrówka :tak: , jeśli chodzi o dywan to super że się KOnradkowi podoba , u nas zbytnio furory nie zrobił :confused:
Witam się rannie hehe bo w sumie wstałam dopiero 2h temu. Konrad dał mi troszke pognić. Zaraz zrobię kawke dla siebie i dla Konradosa(oczywiście Inka), lubimy tak sobie razem pić hehe... Jeszcze jak będzie starszy muszę go nauczyć grać w karty bo nie mam z kim a ja tak uwielbiam... Zapomniałam Wam powiedzieć, że wczoraj obciełam Konrada a nie było łatwo. Oczywiście histeria bo go włosy gryzą w szyję a fartuszek be a matka sobie jeszcze wymyśliła, że na górze mu zostawiam dłuższe a boki króciutko. Jakoś wyszło choć pewnie fryzjer by miał co poprawiać ale co tam :))))
Dziś mamy imprezę u sąsiadów za ścianą więc pewnie koło 3, 4 pójdziemy spać hehe....
jak po imprezie?? , Kubę obcinam zawsze przed lustrem i dzięki temu stoi bez problemów :tak:
uwielbiam grać w karty ,kiedyś grywałam z dziadkiem , a teraz loguję się na kurniku i też gram bo z moim to nie ma szans , on woli na kompie w jakieś strzelanki grać :dry:
ohh ja wróciłam z tych szalonych zakupów. Myslałam, ze tam zamieszkamy n:baffled: wszystko ladne, piekne, tanie ale małe rozmiary. Tylko w Doroty Perkins były takie duże. Przymierzyłam tam 10 sukienek i nie wzięłam z nich żadnej :-D bo takie babciowe. Ale spokojnie, ostatecznie kupiłam i to nawet 2 w C&A. Jedna z nich jest śliczna, oglądąłam ją wczesniej w internecie ale rozmiaru nie było i nawet dobrze, bo maja jakąs mniejsza numerację. Tylko nie mam pomysłu jak w iej będę karmić, bo jest pod szyję :-D nie pomyślaąłm o tym wczesniej.
Zuzanna była nad podziw dzielna. Tylko trochę marudziła. Na koniec jej się cierpliowsc skonczyła i juz nawet chusta ją drażniła ale w końcu nie było nas w domu prawie 10 godzin.
super że zakupy udane :tak:
Witajcie,

ogranął mnie jakiś smutek i strach przed jutrzejszym dniem. Ryczeć chce mi sie na samą myśl- obawiam sie o swoje zdrowie psychiczne , bo coś ze mną słabo. Niestety pewnien etap się kończy
na pewno wszystko będzie dobrze zobaczysz :tak:
Hej laski:-)
Doczekaliśmy się w końcu pierwszych ząbków u Marty, wyszły naraz dwie jedynki dolne:-)
Marysia już spakowana do przedszkola(podusia, ręczniczki do rączek, ubranie na zmianę, chusteczki i butki)..a ja zaczynam się denerwować..:zawstydzona/y:

Miłego dnia dziewczyny!!!
Gratki pierwszych ząbków :tak: , ja dzisiaj znalazłam kolejnego ;-) ,śmieje się bo zamiast lewej jedynki pojawiła się prawa dwójka :-D
ale pustki!
my się szykujemy na jutrzejszy wielki dzień ;-) zaraz będziemy się do spania szykować, bo rano pobudka o 7.00 najpóźniej! skończyło się spanie do 9.00 ;-)
Jutro pewnie będę tu od rana przeżywać jak młoda sobie radzi :-)
no lekko ci na pewno nie będzie ale dasz rade :tak:
o matko i ja muszę wstać jutro o 6 :szok: oby tylko młoda chciała współpracować.
Wszystko juz mamy naszykowane. Jednak wszystko jutro biore (poza pościelą) podpisałam torbę, zostawię im gdzieś w kacie jak będą mialy chwile to się tym zajmę. Chcę wykorzystać, ze jutro A. ze mną idzie to mi to dotacha, bo wyszłym mi tego 2 duże eco-torby.

a ja mam na jutro w planie na spokojnie zrobic sobie badania i zakupy,... prawie kazdy dzien w tym tygodniu zaplanowałam :-D
tak czytam o tej pościeli i do mnie dotarło że to do leżakowania?? u nas jak dziecko śpi w dzień to się do przedszkola daje wózek spacerowy
ja to bym chętnie się po sklepach powłóczyła z Leną ale jak odwiozę Kubę do przedszkola to mam jeszcze sporo czasu zanim coś otworzą więc raczej siedzimy w domu lub spacerujemy :tak:
Michał spać nie moze. Co chwilę pyta "czy juz jest dzien?" :-D
się doczekać już nie może :-)
Mój jest szczęśliwy, że idzie do przedszkola - zobaczymy co rano powie :), natomiast Patrycja od tygodnia smęci, że chce już do szkoły
najpierw się szkoły doczekać nie mogą a potem chodzić nie chcą :tak:;-) , ja się do mojego kiedyś śmiałam że maluchy to nam teraz pobudki o 6-7 rano robią a jak do szkoły pójdą to ciężko będzie dobudzić :-)

mnie wczoraj rozłożyło przeziębienie , wstałam i mówić nie mogłam , więc mój się zajął dziećmi a ja trochę pospałam i czułam się trochę lepiej więc wstałam zrobiłam mu liste zakupów i tak w sumie to nic nie zrobiłam w domu , dzisiaj niby trochę lepiej ale jeszcze mnie trzyma :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry