no zaprowadziłam młodą do przedszkola. ona nie płakała, a jak ja wyszłam to szłam do domu i wyłam :-(i do tej pory łzy mi lecą :-( dziś odbieram ją zaraz po obiedzie, czyli około 12.30!
Panie wydają się być fajne. od razu przyszły, przywitały się z Martysią, pozwoliły jej wybrać sobie znaczek na powieszenie ubranka :-)ona wydawała się być zadowolona choć troszkę zagubiona. zapytała mnie gdzie ma usiąść, ale zaraz pani ją przejęła!
Kurde tylko załozyłam jej bluzkę z krótkim rękawkiem, a tam dość zimno było i Martysia mówiła , że jej zimno więc założyłam jej polar! chyba jak się jej zrobi za ciepło to jej go zdejmą? zresztą mówiłam o tym pani! i mówiłam o tym, że muszą jej się pytać czy siku nie chce! i ogólnie to chyba wyszłam na matką panikarę, bo inni rodzice zostawiali dzieci i wychodzili, a ja od rana miałam "100 pytań do"
Jeden chłopczyk bardzo płakał! jak na mój gust to miał ze 4 latka (albo wyglądał na tyle) no być może to 4-ro latek pierwszy dzień w przedszkolu bo w tamtym roku się nie dostał!no, ale panie zaraz próbowały go uspokoić!
dziś poszłyśmy troszkę wcześniej, bo o 7.30 ale jutro to ją tuż przed 8.00 zaprowadzę!
matko mam nadzieję, że nie będzie tam paniom po jakimś czasie płakała! i że jutro będzie chciała iść!
a no i oczywiście panna się nie wyspała, bo jak wczoraj mówiłam, żeby się położyła, bo rano pobudka to się smiała, a dziś wstać jej było ciężko! więc to , że jest niewyspana może dodatkowo powodować, że będzie płakać!
wyciągnęłam górę prasowania, żeby jakoś czas mi zleciał!bo normalnie do tej 12.30 to chyba osiwieje
jejuś no kurde martwię się trochę
Panie wydają się być fajne. od razu przyszły, przywitały się z Martysią, pozwoliły jej wybrać sobie znaczek na powieszenie ubranka :-)ona wydawała się być zadowolona choć troszkę zagubiona. zapytała mnie gdzie ma usiąść, ale zaraz pani ją przejęła!
Kurde tylko załozyłam jej bluzkę z krótkim rękawkiem, a tam dość zimno było i Martysia mówiła , że jej zimno więc założyłam jej polar! chyba jak się jej zrobi za ciepło to jej go zdejmą? zresztą mówiłam o tym pani! i mówiłam o tym, że muszą jej się pytać czy siku nie chce! i ogólnie to chyba wyszłam na matką panikarę, bo inni rodzice zostawiali dzieci i wychodzili, a ja od rana miałam "100 pytań do"
Jeden chłopczyk bardzo płakał! jak na mój gust to miał ze 4 latka (albo wyglądał na tyle) no być może to 4-ro latek pierwszy dzień w przedszkolu bo w tamtym roku się nie dostał!no, ale panie zaraz próbowały go uspokoić!
dziś poszłyśmy troszkę wcześniej, bo o 7.30 ale jutro to ją tuż przed 8.00 zaprowadzę!
matko mam nadzieję, że nie będzie tam paniom po jakimś czasie płakała! i że jutro będzie chciała iść!
a no i oczywiście panna się nie wyspała, bo jak wczoraj mówiłam, żeby się położyła, bo rano pobudka to się smiała, a dziś wstać jej było ciężko! więc to , że jest niewyspana może dodatkowo powodować, że będzie płakać!
wyciągnęłam górę prasowania, żeby jakoś czas mi zleciał!bo normalnie do tej 12.30 to chyba osiwieje

jejuś no kurde martwię się trochę

, niestety Gonia dostała histerii , myślałam, że jej od siebie nie oderwę, ryczała a ja się upłynniłam, a wszystko przez kilka rzeczy Hanka wczoraj nie chciała iść do przedszkola, Gonia podłapała, w nocy sobie pannica zrobiła 2 godziny przerwy w śnie i dziś obrażona, że musi wstać.. ciężkie życie, odbieram najpierw Gonię, potem Hankę, więc mam trochę luzu, muszę ogarnąć duży pokój, bo małżon dowiózł mi cd naszych rzeczy..


Na odstresowanie chyba zaraz wsiądę na rower...