reklama

Listopad 2009

(Z góry przepraszam w tekst same sie wstawiły jakies wsciekle mordki i nie daja sie usunąć, nie wiem ocb. Cos te mordki ostatnio szwankuja)

U nas też zimno jak diabli. Chłopaki w kurtkach poszli. A ja w japonkach, bo normalnych butów wciąż nie mogę ząłozyc :wściekła/y: byłam dzisiaj ze wszystkimi badaniami :wściekła/y:u lekarki i kobieta ręce ząłamala, powiedziała, ze wszystko jest ok i ona nie ma pojęcia czemu wyglądam jak nadmuchane prosię. Kazała isc do ginekologa, moze on coś znajdzie

Cleo ależ cię wykorzystują

A hormony badałaś? Usg tarczycy? Może tam się coś dzieje?


Nie wiem czy Wam mówiłam ale ja się nie dowiedziałam czy jestem zdrowa czy nie :baffled: zawsze wydawali wyniki badań i potem z nimi szło się do lekarza. A teraz od razu wkładają je do karty i dopiero na wizycie się dowiem co i jak. To za co płaciłam dostałam - FT4 - przy dolnej granicy ale nadal w normie. ETNA napisz mi wielkimi literami jaki hormon mam sobie jeszcze zbadać bo zawsze zapominam tej nazwy:baffled:



Laski śpią. Przeprowadziliśmy eksperyment i w te noce kiedy lampka się w pokoju pali, to Asia nawet jeśli się budzi to przychodzi bez płaczu, a teraz już 2 noc bez lampki i ryk za każdym razem, na szczęście nie histeria. Więc lampka dziś wraca.
Wczoraj gwiazda się w pasy nie chciała zapiąć, nie i koniec. Akurat staliśmy pod lasem, bo psa brata zawoziliśmy do hotelu dla psów (kurde ale krążyliśmy zanim udało nam się trafić:baffled:). Powiedzieliśmy że jak nie zapnie to nigdzie nie jedziemy. Stoimy, stoimy, po młodej to spływa. No to mówię "Jak nie zapniesz to zaraz wysiądziesz z auta i zostaniesz tu na polu". Brutalnie. Asia nic. No i faktycznie, A musiał wyjść z auta, wyciągnął Asię, postawił na łące, nie zdążył zamknąć drzwi, a ta już w ryk, no to hop z powrotem do auta i bez problemu się zapięła. Obrażona trochę była, no ale najważniejsze że sposób podziałał, dla mnie może być obrażona byleby była bezpieczna.


Zakładacie maluchom czapki już? Bo wczoraj wieczorem było chyba z 10 stopni tylko na plusie, wiało, a młoda bez czapki i trochę teraz boję się że się rozchoruje...
 
reklama
Hej dziewczyny, ja znowu tylko na chwileczkę. Nie mam czasu ostatnio ;-) U nas zimnoooo sie zrobiło, wczoraj było 14 st.
Kilolek miałam własnie pytać czy robiłaś badania tarczycy i hormonów??
Dziunka ja czapkę wczoraj wyciagnełam ;-)
 
badałam tsh i co z nadnerczy czego nazwy nie pamietam. Lekarka tez sugerowała hormony w tym celu mam do gina isc. tylko podejrzewam, ze dostane pigułki i tyle :baffled: po których byc moze przestane puchnąc za to na pewno zacznę tyc

Dziunka Michał okrągły rok chodzi w czapce. Co by sie nie działo czapka i skarpetki muszą byc. Proszę, przekonuję, bez czapki nie wyjdzie. Teraz nosi taka cieniutka z daszkiem ale zastanawiam się czy cieplejszej nieco nie kupic, bo zimno rano faktycznie
 
Witam.

Wojtek jeszcze śpi. Zjadł po 5 i dalej śpi.Za to Kuba zrobił pobudkę po 7. Słonko świeci wiec znowu zapowiada się ciepły dzień:tak:


kilolku tak właśnie myślałam, ze nie powiedziała ale wolałam się upewnić. Tesciowa w środę wieczorem przylatuje.
 
Cze
wczoraj mnie ścięło , nie miałam sił na nic, zasnęłam przy usypianiu, masakra!
Kikolek - to kiedy idziesz do gina?;-)
Dziunka - uparta Asia nie ma co... dobrze, że taki sposób zadziałał.
Maxwell - czy ja dobrze pamietam, że pytałaś się o krokomierz? Odpuściłam..
A ja dziś odwaliłam numer .. podlałam kwiatki wodą , która była odstawiona po płukaniu ziemniaków... słuchajcie szambo to mało powiedziane tak capiło,,,:szok::szok: kobiety od 6:20 urzędują, więc już mam lekko dość, wracam do moich wariatuńciów.

Edit. Kobiety z Wwki i okolic propozycja http://www.szpitalmadalinskiego.pl/ ( kikolek może akurat jakiś spec poradzi Ci coś )
 
Ostatnia edycja:
Hej, ale tu cichutko, obijacie się coś ostatnio ;-) no ale to weekend, nie pomyślałam ;-)

Spędziłam dziś bardzo babski dzień, no nie licząc dzieci płci męskiej ;-) :-) A wybył przed 8, robi dziś w obsłudze technicznej miastowej imprezy i tak niefortunnie się złożyło że aż cały dzień do 23, z jedną przerwą...
Rano poprałam, a o 10 najpierw wpadła mama, dzieciaki szalały (nawet nie pytajcie jak wrrr), a ja mamie farbowałam włosy (pierwszy raz w życiu i nawet ładnie wyszło ;-) ), potem obiad a o 14 byłam już u koleżanki. Zastałam tam mojego A przy obiedzie:-D mąż koleżanki dziś pracuje z A ;-) Chłopaki o 15 się zwinęli a my siedziałyśmy z dzieciakami w domu, a potem trochę w ogrodzie.
Wiecie co, jestem dla niej pełna podziwu. Dzieci w wieku 1,5 roku i 3 miesiące, a ona zrobiła dziś obiad, 4 blachy jagodzianek i sernik:szok: i to wszystko ot tak, dla przyjemności a w międzyczasie wysadzając na nocnik starszaka i karmiąc piersią małego... Żona idealna :-D A chłopaczki cudne, aż mi się syna mocno zachciało :-D

A teraz dziewczyny jedzą kolacją i do wyrka zasuwają bo ja już mam je dzisiaj serdecznie dość ;-)
 
My po festynie, było cudownie:-) Po raz pierwszy chwalę i to publicznie burmistrza:-D:-D, dla dzieciaków atrakcji mnóstwo - dmuchany plac zabaw, pokazy karate, malowanie buziek, rączek, wioska indiańska - strzelanie z łuku, chodzenie na drewnianych klockach, przejażdżka kucem, zabawy z dużymi piłkami, rowery - za darmo + inne rzeczy...
Także moje się ubawiły i padły po 19:50.
Dziunka - no to miałaś dzień babski, ja miałam weekend babski tydzień temu;-), też pragnęłam jak kania dżdżu spania kobitek:-D:-D
Znikam trochę popracować;-)
 
Kurde ale jestem zła, zjadło mi posta i muszę klepać od nowa:wściekła/y::wściekła/y::angry:
A więc DZIUNKA to do dzieła i sama będziesz mieć takiego fajnego synusia. Ja też się kiedyś zakochałam w synku koleżanki i mam dzieki temu Igora, tyle tylko że tamten to aniołek a mój to aniołek z rogami.:-D
Zonami idealnymi to przecież my wszystkie tu jesteśmy.:laugh2:
Co do czapek to u nas są jeszcze głeboko w szafie, a gdy mocniej wieje to Igorowi zakładam kapturek.

KILOLEK sama jestem ciekawa dlaczego jesteś taka opuchnięta??? Miejmy nadzieję żę badania wyjaśnią sprawę.

POLA mam nadzieję że przetrwasz pobyt teściowej bez żadnych zgrzytów- trzymam kciuki.:tak: A co do pogody to przynajmniej sobie odbijesz za ten czas kiedy padało.
 
reklama
Zonami idealnymi to przecież my wszystkie tu jesteśmy.:laugh2:

Ależ oczywiście:-D
Mama dziś przyjechała i od progu zachwycała się porządkiem, a później obiadem. Myślę sobie, no, no, jednak nie jest tak ze mną źle ;-) Aż tu nagle wypaliła "A mogę zajrzeć do Twojej szafki?" :-D:-D:-D dobrze wie jaki jest mój słaby punkt :-D nawet chciała mi zrobić tam porządek ale nie dałam się i teraz trochę żałuję :-D kurcze, u dziewczyn i A mam wręcz idealnie, a co w mojej ułożę ciuchy to już za dwa dni jest kongo totalne :-D nie wiem jak to robię ;-)
A co do syna - kto mi da gwarancję? ;-) :-D

Anawawka
to super festyn :-)


Moje chyba już śpią. W sumie nie dochodzą z pokoju żadne odgłosy. Idę sprawdzić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry