reklama

Listopad 2009

reklama
Witajcie,

szkoda , że to już koniec weekendu. Nie wierze , że lato już za nami. W dzień naprawdę jest chłodno i szybko ciemno. Jedno dobre , że dzieci szybko zasypiają. Wczoraj o 19 już była cisza a dziś o 19.30. Uff;-)

Lotka dobrze , że jesteś;-)
 
Lotka witaj!

Niedawno wróciliśmy od kuzyna. Ledwo zyję. Było miło, zgodził się być chrzestnym, nawet się wzruszył. Tylko ja jakas taka kołowata, niewiele do mnie docierało, potykałam się co chwilę, spadłam z obcasów z 10 razy dość boleśnie, mało nóg nie połamałam. Az mi wstyd było, bo musieli sobie chyba pomysleć, ze pierwszy raz obcasy załozyłam nie umiem chodzic. Poniewaz Zuza cały czas chciałą na ręce i spacerowac a ja wciaz nogi łamałam w tych moich przeciez pieknych butkach no to niestety cisnęłam buty pod krzaczek i w rajstopkach na bosaka po ogrodzie ... myslę, ze wrażenia rodzinne niezapomniane :baffled: stanowiłam nieżły ubaw. fakt faktem ze jakbym sie spodziewala ze nas na trawce ugoszcza to bym 12 cm koturn nie załozyla ale mleko juz sie wylało. Wyobraźcie sobie ja później patrze na te buty czemu to tak ze az noga mi z nich wypada a mi wreszcie stopy otęchły!! Moje ukochane buty sa na mnie za duze o 3 numery!!! Cieszę się, ze mi otęchły ale butów mi szkoda jak cholera. Nawet maxymalne ściągnięcie paska nie pomogło. Z drugiej strony nie cieszę się zbyt intensywnie, bo jak tak nagle otęchly to i równie nagle mogą napuchnąć.

Wrócilam z torbą ciuchów na Zuzankę - w wieku przedszkolnym :-D oj będzie musiała troche poczekac.

A jeszcze jedna "gratka". Zamówiłam zaproszenie "Zuzanna zaprasza ciocię M, wójka M. wraz z dziecmi O. i K..." a K. nam narzeczoną dzisiaj przedstawił :eek::-) taaa to się popisałam :zawstydzona/y: grzecznie panienkę i bratanka przeprosiłam no i oczywiscie zaprosiłam oboje. Powinnam im osobne zaproszenia dac ale po pierwsze wciaz go miałam za małe dziecko a po drugie nic o zaręczynach nie wiedziałam. Takze plama za plamą dzisiaj. :zawstydzona/y:
Myślę, ze rodzina A. ma mnie za niezłego popaprańca :-D

ehh żeby nie było nudno to piszac tego posta spaliłam patelnię i zadymiłam całe mieszkanie, bo nalałam olej a zapomniałam wrzucic kiełbasę :baffled:
napiłabym sie martini...

edit:
jeszcze mi się przypomniało
jak ja na bosaka po ogrdzie chodziłam to ich pies berneńczyk, a własciwie suka buta mi ukradła! A.się śmiał, zę ona polowała na te buty duzo krócej niz ja :-D
a teśc sugerował, zeby psa nie ganiac, bo przeciez na pieszo do domu nie ide tylko samochodem
 
Ostatnia edycja:
LOTKA witaj.:-)

DZIUNKA no faktycznie twój A nie do zdarcia- ale w sumie on chłop jak dąb.:-)

MARTOLINKA u nas w sumie jescze ciepło, tylko wieczory i ranki zimne, a co do ciemności to fakt dzięki temu moi też już po 19 śpią.:tak:

Dziewczyny mam prośbę powiedzcie mi co się w większych miastach daje dziecku na chrzciny gdy ma się być chrzestnym, bo jak mój wróci to ma być chrzesnym i jedziemy do Warszawy na chrzciny. U nas to w sumie niema problemu bo zazwyczaj daje się 500-600 zł i ok, ale w stolicy to pewnie wygląda inaczej.:baffled:

Rany właśnie Julia mi jęczy że coś jej bzyczy koło ucha i woła mnie po 100 razy do pokoju- jeny.:crazy:

KILOLEK to miałaś dzień, a na martini zapraszam do mnie idę właśnie nalać.
 
Ostatnia edycja:
mamaJulii pierwsze słysze , ze daje sie pieniadze.. zarówno Antek jak i Ala od chrzestnych dostali pamiątki religijne - łańcuszek z medalikiem , Biblię. Ala dostała też kolczyki. Do tego jakieś zabawki :tak:
 
No widzisz, u mnie oboje dostali kasę a Igor jeszcze biblię. No i dla tego się was pytam bo wiem że im głębiej w Polske tym bardziej inne zwyczaje, a nie chce żebyśmy wyszli na zacofanych. Ale fakt u nas tylko kasę się daje.
 
mamajulii 600zł na chrzciny? :szok: ostro
u nas jest taka tradycja (myślę, ze w Warszawie tez, przynajmniej jesli chodzi o ludzi faktycznie z Warszawy a nie napływowych), ze chrzestna kupuje ubranko do chrztu a chrzestny płaci za zdjęcia
 
hej
lotka super że już w domku , a teraz ogarniaj się ogarniaj ;-):-)
mamajulii 600zł na chrzciny to sporo :szok: , u nas podobnie jak Marta pisze , biblia , łańcuszek (tylko nie z krzyżykiem) ,kolczyki i ostatnio popularne srebrna grzechotka itp
kilolek to miałaś ciekawy dzień :tak:, domyślam się że buta jednak od suki odzyskałaś ? :tak: a to że nie miałaś zaproszenia dla chłopaka i jego narzeczonej to się nie przejmuj , przecież nie mogłaś tego przewidzieć
dziunka no masz niezłego chłopa :tak: prawdziwy twardziel , a czemu bratowa o 23 zawitała

myśmy dzisiaj przeszli dwa kryzysy Kuby :szok: , najpierw w południe ewidentnie potrzebował drzemki ale nawet się jąć nie dał :no: no i w końcu jakoś mu przeszło ale myśleliśmy że z nim zwariujemy no i wieczorem do spania to już była masakra , na szczęście w końcu śpi , Lence przepibiła się w końcu druga jedynka u góry więc może w końcu będe mieć chociaż jedną całą noc przespaną (chociaż nie łudze się zbytnio)
 
reklama
Witam,

a u nas dalej cieplutko:szok: cały tydzień tak było więc w ten będzie pewnie deszcz:baffled: no ale w środę będzie teściowa i niech się zajmuje wnukami:-D
Wczraj byliśmy u znajomych, trochę wypiłam:zawstydzona/y: tzn. czułam się dzisiaj dobrze it. ale zła jestem na siebie:/ niby nie dużo ale mogłam wcale ale przynajmniej się czlowiem wyluzował:tak:

Lotka witaj:tak:

MamaJulii
Kuba dostal od chrzestnych łańcuszek z medalikiem, obrazek na ścianę srebrny Anioła Stróza i nie pamiętam co jeszcze, ale u nas też często dają pieniądze

kilolek no to miałaś ciekawy dzień, super, że noi już nie są spuchnięte

Ania życze przespanej nocki;-) Dzieci chyba wczoraj wyczuły jak wrocliśmy o 21, że mama "poszalala" i Kuba zasnal od razu po kapieli i spal do 9. 30 rano, Wojtek szybka kapięl, buta, i spał w 5 minut i dopiero o 7 rano obudzil się na butlę, zjadł i kimał do 9. Ciekawe jak bedzie dzisiaj
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry