U nas tez pada co chwila
Po przedszkolu posłzysmy z Zuza na targ (kupilam sobie kurtke i buty i wlasnie zastanawiam się jak to mężwi delikatnie powiedziec. Generalnie to nigdy mi wyrzutu nie zrobil bo i malo go to obchodzi w koncu to ja prowadze dom i ja mam zgryz jak za duzo wydam ale w tym miesiacu to mnie juz chyba przetrzepie

:-) jak mierzyłam te buty to sie Zuzanna rozwrzeszczala, bo przeciez wiemy ze w wozku mozna krótko i w marszu. Skończyłam jak rumun pod płotem. Siedziałam na trawniku po turecku z cyckiem na wierzchu, w dodatku zaczął padac deszcz ale nic nie zarobilam

do domu wracalam juz oczywiscie w chuscie, pod parasolka i pchajac wózek. Najlepsze jest to ze jak tak ide to ludzie tacy zdziwieni zagladaja mi do wozka. Chyba spodziewaja sie ze mam tam jeszcze jedno.
Chodziłabym z sama chusta gdyby nie to ze w przedszkolu jest mi niewygodnie Michała ubrac na tej malutkiej ławeczce no i Zuza strasznie krzyczy jak nie chodze albo przynajmniej nie bujam intensywnie na stojaco.
Dzisiaj juz nie musimy isc do przedszkola. Tata chłopaków odbierze, bo my na szczepienie, choc podejrzewam, ze znow nas nie zaszczepi z powodu kataru.
Łeb mnie boli, cisnienei wysokie, nogi spuchły tak ze ciezko codzic. Siedze godizne i czekam az apap zacznie działac i nagle olsnienie - zapomnialam go wziąć!


moze teraz zadziała :-)
martolinka gratuluje motywacji. U mnie nawet kółko poszło w kąt tak zryta estem wieczorami. Rower wyszykowalam i ani razu do basenu nie dojechalam.
A ta folia to tak cąly czas czy tylko na czas biegania?
Gdzies kiedys słyszałam ze dobrze jest sie nabalsamowac i w folie na pol godziny zapakowac ze duzo lepiej działa co tam ma zadziaalac np antycelulitowy albo ujedrnajacy
ty pytalas o silikon? zchodzi (do konca jeszcze daleko) octem i druciakiem
polaa jak Wojtus po tym szczepieniu?