reklama

Listopad 2009

Uff spacer , obiad , szarlotka , odkurzanie... zostało jeszcze prasowanie... może to jutro;-)

Kilolek zawijam sobie na czas biegania brzuch i uda;-)po tych 20 minutach leje się ze mnie strumieniem
 
reklama
Witam!
Wczoraj moje dziecko mnie tak zaskoczyło, że szok! pytam ją czy ma nowe koleżanki w przedszkolu, a ona do mnie "nie! ale mam chłopaka" :-D fakt chłopczyk fajny (Mikołaj) troszczy się o Martysię bardzo! jak młoda zasnie to każe panię przykrywać ją kocykiem, pamięta o tym, żeby Martynka zabrała plecak jak już idziemy do domu (bo młoda zazwyczaj zapomina) :-) no rozkoszny jest :-) i fajnie, że ma się kto o nią troszczyć :-D wiedziałam, że młoda złapie lepszy kontakt z chłopakami, bo jednak wśród znajomych i rodziny przeważają chłopcy. zresztą Martyna córka mechanika to uwielbia bawić się narzędziami, kręcić śrubki, grać w piłkę :-) ją w ogóle nie interesują zabawy lalkami, gotowania jakieś czy coś w tym stylu :-)

Martolinka aleś się zaparła! gratuluję!

Pola a ile schudłaś ?

dziunka a tego synka to z powodów finansowych mieć nie możecie czy jeszcze coś innego?
kilolek kurde faktycznie masz nie za ciekawie z tym wózkiem i Zuzią! i jak szczepienie?
Agrafka ja myślę podobnie jak dziewczyny! jak Wojtuś troszkę podrośnie to zobaczysz jak się fajnie będą z Alą bawić :-) jeszcze dosłownie chwilka :-)
etna trzymaj się! jak pomyślę o powrocie do pracy i właśnie o tym całym pośpiechu porannym to aż mi się płakać chce! mam nadzieję, że do tego czasu mąż już ten swój warsztat uruchomi i będzie zawoził młodą do przedszkola, bo jak ja to będę musiała robić to 7.15 będziemy musiały wychodzić! a teraz o 7.15 to wstajemy dopiero :-)
 
ja dzis po najmniejszej linii oporu - kupilam mrozon apizze. chłopaki juz po obiedzie w przedszkolu wiec wszystko jendo co bedzie.
Zuzanna zaszczepiona śpi jeszcze na klatce. Musze Michała chyba do nocnika przykleic

huhu juz chłopaka, no ładnie :)

myslę, ze Zuzi przejdzie jak sie do spacerowki przesiądzie
 
Ostatnia edycja:
Kilolek, usmiałam się trochę jak czytalam o twoim teściu i tym cieciu deski, a potem malowaniu i wiem, ze Tobie nie do smiechu. U mnie w rodzinę role takiego co zrobi za darmo ale wiele rzeczy innych cierpi przy tym,jest mój ojciec ;)
Agrafka, wiesz, jak Ciebie czytam to moje poczatki z moimi maluchami mi sie przypomnialy. Pamietam jak w ciężkich chwilach, mowiłam sobie w glowie, co ja najlpeszego zrobiłam Olafowi??? i płakałam. Z mojego doswiadczenie, maluch robi sie atrakcyjny dla starszego jak juz umie siedzieć i się bawić. Tylko, że u nas Olaf jednak byl mniejszy więc to na pewno nie jest recepta. Powiem Ci, ze u nas teraz duzo awantur w domu jest i zabieraka sobie wszystko i pchają się i guzy są, ale są momenty, kiedy świetnie sie razem bawią i śmieją i biegają i wtedy wiem, ze warto bylo! Teraz masz ciężko i nie bedę Cię okłamywać, jeszcze chwile tak będzie ;( A Ala może tak reaguje w połączeniu z przedszkolem, u mnie Olaf jest bardziej nerwowy i czasem na Filipie się wyzywa.

Olafek już wyzdrowiał, dzis pierwszy dzień po przerwie do przedszkola poszedł.
A dzis u nas zebranie i proszę nie straszcie, ze 2,5 godz. trwa :(
 
gawit noi zaczyna się, juz pierwszy chłopak. Pamiętam swojego z zerówki. To były czasy :-D

Na tej norweskiej schudłam 7 kg :tak: a teraz po tej diecie następne 2kg. No a od 13 czerwca czyli dnia porodu 23 kg.



Kilolku chyba się będę musiała przejść do lekarza z ta gorączka :-( maz myśli, ze to od rany po cc bo czasami jeszcze mi się z niej Sączy ropa. Byłam z tym juz jak wiecie ale od nowa się cis dzieje.
 
o kurcze polaa to naprawdę niedobrze :-(
a waga super.

dziubasek
czyli kazda rodzina ma takiego "tescia'. Najsmieszniejsze jest to, ze on na co dzien robi takie rzeczy za pieniadze. Chociaz sa rzeczy tóre zrobil dobrze, bo tak naprawde moj ma dwie lewe rece a w domu nigdy nie było żadnego fachowca
 
Witam się i ja... Zrąbana jak to zawsze po nockach. Konrados teraz jeździ autami po łóżku i dywanie więc mam chwilę.

Martolinka wow... podziwiam... jestem dla mnie mistrzynią w organizacji czasu... 2 dzieci, piecze, prasuje i jeszcze biega... jesteś wielka... :)))

Dziunka, Kilolek... nie, nie jestem w ciąży :PPPPPPP Koleżanki... Za rok możecie krakać ale teraz jeszcze nie :PPPP

AniaSm fajnie, że są u Was takie zajęcia ale gdybym pocałowała klamkę w deszcz to też bym się wściekła...

Polaa gratuluję straconych kg... Trzymam kciuki aby już nie wróciły... Co do temperatury to sprawdź sobie ob czy jakiegoś stanu zapalnego nie masz.

Etna wiem o co masz na myśli ze zmęczeniem... Trzymam kciuki za szybkie wejście w rytm :)))
 
witam ziewająco

dziękuję za ciepłe slowa wszystkie

Jakoś wstaliśmy przed 6 do tego przedszkola jutro to samo a w piątek mam nadzieję ze mąż już wróci i sam odtransportuje syna na 8 a ja tam mogę wcześniej wstawać.

polaaa marsz do lekarza i dużo zdrówka

aza i co pewnie dzisiaj dalej na nockę :no: to musi być straszne
 
hej dziewczyny..

dziubasku, dzięki... ja wiem ze to minie, ale jest cieżko. Dziś też Wojtka skopałą jak już była zmęczona, eh..
jak tak Wojtek ryczy, a obok ala się wije i też ryczy to tylko sobie w duchu myślę, ze powinni mnie z dzieciakami w tej chiwli nakrecić i puszczac ku przestrodze :)

pola, a robiłaś sobie badania krwi ? taka gorączka do dziwne trochę.. nie czujesz sie dziwnie ?
martolinka, podziwiam i zazdroszczę motywacji :) ja miałam nadzieję odchudzić się trochę na ślub siostry, ale chyba niz z tego..

MAtko, proces odbierania z przedszkola mnie dziś wykończył :). Poszłam na 3, bo nie wiedziałam o której bedzie rymika. Rytmika trwała do 3.20 ale potem okazało się, ze Ala jednak chce isć na gimnastykę (wcześniej nie chciałą bo jej się pan nie podobał). Zanim wyszła z gimnastyki, i się wybrałyśmy była 16. Po drodze jeszcze wracanie bo zgubioną bluzę, upał w przedszkolu, Wojtek wyjący, wiszący na sysu lub po prostu grzejący mnie na rękach. Ufff...
Potem plac zabaw, jabłka w cieście, mała histeria i o 19.30 Ala przykryła się narzutą onok mnie usypiajacej Wojtka i zasnęła. I śpi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry