cześć lalki,
jakoś nie mogę się zabrać za pisanie ostatanio, czas mam od 22.30 dla siebie a twedy gonitwa myśli co i jak do zrobienia jutro, i poczytać chce gazetkę i to i tamto i nagle się robi 1.00.
martolinka, no to niezłe miałaś spotkanie!! szok..
maxwell, tak, biedne dziewczynki z tym wirusem, ja już jestem przerażona że zaraz jakaś jelitówka się pojawi i mnie wymiecie, bo dzieciaki pewnie znowu na luzie.. powodzenia z zakupami meblowymi!!
lotka, ja przy Ali tylko mleka nie piłam, sporadycznie jej się jakiś ból brzuszkowy zdarzał, a Wojtek prukał alewłaśnie tak boleśnie i miał kolki. Testowała różne elimibnacje produktów, ale nie widziałam różnizy. Jak pruka ale go nic nie boli to się chyba nie masz co przejmować.
kilolku, wspólczuję PMS. Ja na szczescie nie wiem co to już od ponad 3 lat

bo okresy miałam tylko 2 od tamtej pory i to lajtowe. Ale za to zaczynam wpadać w paranoje, ze nie badam sobie piersi i że na pewno coś mi tam rośnie :/. Od paru dni tak mnie to męczy, nie jestem w stanie się sama zbadać bo przez to mleko cięgle coś w tych piersiach jest, jakieś zgrubienia itd, musze znaleźć jakiegoś ginekologa który umie zrobić usg mimo laktacji, dla świętegi spokoju.
No i tyle, u mnie nic ciekawego nie ma co pisać. Ala w środę idzie na trening piłki nożnej dla maluchów z tatusiem
