reklama

Listopad 2009

hej
widzę że większość dzieciaków dzisiaj wcześnie wstała
dziunka ja gotuję słoiki ok 10-20 minut ,wczoraj właśnie robiłam buraczki-wiórki :tak: ,ciekawa jestem jakie wyjdą
lotka super że spacerek zaliczony :tak: to teraz już z górki
martolinka niestety ja podobnie jak ana wiekowo już się nie łapię a i diety żadnej nigdy nie stosowałam bo ja za miękka jestem ;-)
 
reklama
Żyjecie?

Dziewczyny jedzą kolację. Asia jest dzisiaj nie do życia. Cały dzień marudzi o śniegu, maluje bałwany, oczywiście ja też muszę, rano leciała bajka, gdzie bohaterowie bawili się w śniegu to aż wrzeszczała "mama zobacz śnieg!!!", pytała się gdzie ma sanki, jak powiedziałam że w piwnicy to tata ma przynieść i koniec, wygrzebała zimowe buty z zeszłego roku z szafki i w nich chodziła, nawet na podwórko mi tak wylazła:zawstydzona/y: śpiewać nawet musiałam o śniegu, ale hitem było jak patrzyła przez okno i nagle zaczęła wołać mnie że mam pranie szybko ściągać bo zaraz śnieg będzie padać.:-D
I jak tu wytłumaczyć dzieciakowi, że śnieg to może i będzie, ale dopiero za dobre 2 miesiące? :sorry2:
 
Ja zyje ;-)
dzis w koncu Tom zadowolony, byl "pjać źabaw!" ;-)
teraz mi Maci na rece usypia...moze sie uda odlozyc w koncu, chyba z nadmiaru wrazen jakis taki nie w sosie ;-)
ooo lece do kuchni, bo Tomowi sie kanapećke zachciało ;-)
potem jeszcze zerkne ;-)
 
Dziunka nie wiem jak ale jak odkryjesz to daj znac, chetnie skorzystam, bo u nas to samo.

martolinka niestet ja tez sie nie lapie a miałam mile chęci

umordowana jestem dzisiaj juz od świtu. W sumiE narobilam sie ale zmeczona byłam zanim zaczelam wiec nie wiem ocb. Zuzanna z dnia na dzien bardziej marudna i na powrót rączkowa. Michałek wraca do normalnosci a Kuba ma faze "kup"
to tyle w telegraficznym skrócie. Śmigam prasowac
 
nie moglam sie powstrzymac
1347817133_y5dral_600.jpg
 
Hejo!
Żyję, ale co to za życie... wybrakowana jestem, bo @ mnie nawiedził.:zawstydzona/y:
Wczoraj panny nie mogły zasnąć, ja za to padłam, napięcie Gośką odpuściło jak widać.:zawstydzona/y:
Nic mądrego nie napiszę, więc znikam pracować.
 
Hej, hej :-)

Ostatnio jak zawozimy Julię na 7:30 to nie ubieram Asi, zostaje w pidżamie, wciągam jej tylko skarpety, czapkę, zawijam w koc i do fotelika. Ale dziś nie zajarzyłam że muszę zrobić zakupy :-D no to chodziło biedne dziecko w samych skarpetach i za dużej frottowej pidżamie po sklepie:-D spojrzenia ludzi - bezcenne :-D
 
reklama
Hej, hej :-)

Ostatnio jak zawozimy Julię na 7:30 to nie ubieram Asi, zostaje w pidżamie, wciągam jej tylko skarpety, czapkę, zawijam w koc i do fotelika. Ale dziś nie zajarzyłam że muszę zrobić zakupy :-D no to chodziło biedne dziecko w samych skarpetach i za dużej frottowej pidżamie po sklepie:-D spojrzenia ludzi - bezcenne :-D
haha co za matka ;-)

a ja witam przy kawce, za oknem ulewa jak by to juz jesien byla :-)
dobrze ze te dwa dni wyszlam, bo teraz ciezko bedzie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry