reklama

Listopad 2009

Witam witam

przedszkole, przedszkole a mój Paweł obudził się dzisiaj z gorączką 39 i ciągle nieustająco ją zbijam:no:. Jutro po pracy śmigam z nim do pediatry co by go przed weekendem obejrzała.

Martolinka
ja szczepiłam Pawła na ospę bezpłatną szczepionkę (pomysł mojej pediatry - tym mnie przekonała żeby Pawła zaszczepić). Zero formalności, tylko wystarczyło zaświadczenie lekarza że dziecko uczęszcza do przedszkola.
 
reklama
hej :)
matko, wrszcie udało mi się zasiąśc do kompa, siedzę już godzinę i załatwian zaległe sprawy, oczywiscie Wojtuś już zaczyna się kołatać w sypialni słyszę...

Etna - nie zazdroszczę stania o 4.00 ale to sama radosć że Pawełek tak do przedszkola gna :) Ciekawe z czego ta gorączka - mam nadzieję ze tylko jakiś wirus jednodniowy. Ala też leci z radością do przedszkola, strasznie się z tego cieszę. Wychodzić w ogóle nie chce do domu, ma tam swoją ukochaną koleżankę Olę i dopóki Ola jest, szzcególnie jak są na dworze, to ja sobie tam mogę spacerować w kółko tak się bawią. Przewaznie w pożar domku... :-D:confused:. Panie się dziwią, ze bardzo dużo dzieci chodzi do przedszkola, jeszcze zadna choroba ich nie wykosiła.

Dziunka, ja też bym wiele dała za zdjecie Asi :). Jak byłam w Stanach to tam też była to norma, że ludzie do sklepu (takiego ogromnego) przychodzili w:
- wałkach na głowie
- na bosaka (na bosaka proadzili też samochody..)
- w czymś co wyglądało na szlafrok lub inne mocno domowe ubranie :)

Także czułam się bardzo komfortowo wpadajac tam po 10 godzinach pracy na basenie w upale (w tym 2 godzianch jazdy na rowezre w tą i spowrotem) w brudnej i przepoconej koszulce :happy2:

maxwell, super ten teambuilding. My mieliśmy w zeszłym roku taką integrację, ale dostaliśmy taki budżet że na zadne gotowanie nie starczyło.. byliśmy na zwykłej kolacji, a rok wcześniej były zajecia z ceramiki, ale intergracja to byłą żadna bo każdy się skupił i swoje dzieło dłubał :).Jeśli chodzi o pisenki to Marysia imrpowizowała ? Bo Ala nam wyśpiewyje piosenki z płyty "Rosnę z piosenką" do których dodaje swoje zwrotki :)

Ania, a Lena po takim obudzeniu jaki ma humorek ?

pola współczuję ciezkiego dnia wczoraj.. dla mnie najgorsze są te popołudnia jak jestem z dwójką w domu, już mam stres na samą myśl o nich i staram się siedzieć na dworze ile się da ale coraz zimniej jest.. Jak wracamy do domu, to Wojtek marudzi, Ala się wkurza, a mi się chce płakać, ze sobie nie radzę i jestem marna matka :)

Lotka, nie przejmuj się brzuchem - jak patrzę na mój to wydaje mi się, ze dopiero teraz, po 3 miesiącach się "wsysnął" (Ana uwielbiam Cię za to określenie :-)). No i teraz jest flakowaty i bezmmęśniowy ale znacznie lepszy niż był :). Za to niestety włosy się sypią teraz i skóra sucha tragcznie, ręce zmaruję kremem co pół godziny..

Cleo ja oglądam "Czas Honoru", bardzo lubię. Oczywiscie nie w niedzielę bo o tej porze to ja jestem w wirze zajęć :)

martolinka, ja szczepiłam Alę jeszcze w klubiku, ale moim zdnaiem to ejst naciągane, bo firma ktora byłą właścicielem nie miała w nazwie nic mówiącego o tym, ze to klubik.. Wiec kazdy mógł mi to wysatwić. Wiec chyba masz rację ze tu niestety chodzi o interpretację i dobrą wolę pediatry.

No dobrze, nadrobiłam ile mogłam..

U mnie nic nowego, dni lecą jak szalone, Wojtuś w domu spać nie chce, chyba że z cyckiem w buzi wiec gonię w piętke z domowymi pracami. Jutro diziemy na kontrolne usg brzuszka i przezciemiaczkowe (to jeszcze od porodu się ciągnie te kontrole). Wczoraj byłam po skierowania i niestety Wojtuś w ciągu miesiaca z wagą spadł z 50 do 25 centyla, trochę się martwię. Do tego ma szorstką skórę na łokciach i nóżkach i kupki jak dla mnie troche takie śluzowate, nie zdziwię się jak wyjdzie jakaś alergia.

Ala zdrowa i kochana, wczoraj była z M na treningu piłki noznej o z takiego programu: Footballbambini - Szkółki piłkarskie dla dzieci.
Bardzo jej się podobało, M mówił że super otwarte dziecko :confused:, latała jak szalona i przybijała piąykę z trenerem ;). Fajne to ejst bo trener wymyśla ćwiczenia, a dziecko trenuje z opienkunem/rodzicem i rodzic też się musi naganiać. Tak wiec chyba będą chodzić.

No nic, spróbuję inne wątki poczytać, pa :)
 
Cze
czytam Was, ale coś mnie się na głowę rzuca, galopujące myśli mam i nie umiem ich okiełznać...:-D, gubię się więc i efekt jest taki, że nie wiem co komu..:zawstydzona/y:
Martolinka - ja szczepiłam Hankę przed 2 rokiem życia na ospę i potem powinnam jej dać jeszcze jedną dawkę. Po 2 roku życia wystarczy jedna dawka, kontakt z ospą też się liczy jak szcepionka, więc Hanka miała kontakt z osobą chorą, a potem Gonia była chora i nie załapała. Jak zwykle wszystko zależy od pediatry, interpretacji, wiem, że w moim żłobku wystawiali karteczkę o uczęszczaniu i na tej podstawie dziecko mogło być zaszczepione za darmo.
Maxwell - wczoraj jak czytałam o wspaniałościach stołowych to zaczęłam latać po domu w poszukiwaniu czegoś słodkiego...:-D:-D
Dziunka - rogale są rewelacja... mniam, a niedawno odkryłam rożki z nadzieniem jassny tyłek nie dość, że słodkie to jescze z % więc można się upić:-D:-D
Etna - zdrowia, mam nadzieję, że Pawełka nie przetrzepie....
Agrafka - super, że takie zajęcia są, muszę podpowiedzieć małżonkowi, może też tyłeczek ruszy?;-) A może Wojtek zaczął teraz rosnąć, więc mu waga spadła? Moje mają tendencję to przytywania, potem jest skok w górę wzrostowo, a waga w dół...
Zimno dziś jak nie powiem kiedy, po raz pierwszy włożyłam im czapeczki:zawstydzona/y:, więc były dumne i blade.:-D:-D Dobrze, że dziś piątek to może jakoś wreszcie siądę do pewnych rzeczy wiszących nade mną...;-)
 
Agrafka może skaza białkowa? Ale trzymam kciuki by to jednak nie było nic :tak:daj znać po usg!

Ana Asia w czapeczce od 2 dni, co prawda i tak ją zdejmuje co jakiś czas, ale jakby co czapka jest :-D wczoraj babka mnie zabiła bo jej ok.9-letnia córka szła w pikowanym płaszczu i ciepłej, grubej czapce:szok:

Zimno jest jak diabli, wczoraj się trzęsłam w mojej dość ciepłej jesiennej kurtce, jak galareta. Masakra. W domu zimno, na dworze zimno, dobrze że a aucie mam ogrzewanie:-D


Wreszcie dożyłam tego pięknego dnia gdy to ktoś się upiera by wziąć Asię na noc :-D wczoraj została u siostrzenicy A ;-)
 
hej
kurde watki sie mi pomyliły i na przedszkolu nabazgrałam za dużo...ktos chetny na edycję:-D

ja tez Igiemu czapke nakładam ze 2 dni bo zimno z rana...dziś pisałam nawet do Kilolka czy rajtuzy wkłada ale nie i tez nie nałożyłam ..teraz juz slonce wyszło to przyjemniej.Ale jak odpaliłam rano kompa pokazało sie 4 stopnie :szok:

dzis hrabia chciał wózkiem jechać..mi nawet na reke było:-Dbo szybciej w przedszkolu a tak czasem poł drogi muszę go nieść bo go nogi bolą i się zmęczył:-D

u mnie te rogale są w cukierni ale prawie 5 zł chyba je sprowadzają z jakiegoś miasta i chyba tylko w piątki nie wiem bo kiedys chciałąm kupić to nie było...a wygladaja bosko na plakacie takie mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm:-D
 
reklama
Żyjecie laleczki? Wszędzie cisza ;-) Miałam w planie zrobić dzisiaj kiszone ogórasy, a potem ogarnąć pokój lasek ale jak zwykle najpierw wzięłam się za pranie i poszło... wszystko wykonałam oprócz mojego planu:-p Tak więc ogórki z pokojem czekają aż osiągną moc prawną:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry