Hej hej:-)
Wróciłam z pracy, nastawiłam obiad i..zanurkowałam w BB..żeby nie było, że jestem sama, Marysia i Marta się bawią...osobno;-)
Dziewczyny, sorki, że narobiłam Wam smaka, ale musiałam się pochwalić;-) Mam przepisy na te cuda, więc jak coś, to piszcie;-)
Agrafka, myśmy w zeszłym roku mieli Teambuilding dotyczący pierwszej pomocy (mnie nie było, bo byłam na L4 ciążowym), ponoć było super, dwa lata temu Gry Strategiczne (zespoły miały jakiś tam budżet i trzeba się było bawić w zakupy (np. zakup tira), planowanie itp.dotyczące firmy transportowej - też fajne..) Trzy lata temu Wyprawa po złote runo (znów ciąża - z Marysią)..tak, że co roku coś innego...ale fajnie za kazdym razem..firma się stara;-)
Super brzmią te zajęcia piłkarskie - może Ala ma zapędy sportowe?:-)
Ana - hihi, dobre z tymi dumnymi ubranymi głowami


Ja wyszłam z domu o 5.50 - a tu zamarznięte szyby (i to tak chamsko zamarzł deszcz na szybie, nie lubię tego drapać)..
Dziunka, fajnie, że masz wolne nocki

:-)
Mama, obijaj się, a co;-) ja miałam kryzys w pracy koło 11.00, ale wypiłam kawkę, zjadłam ciacho (oj ta dieta

) i mi przeszło..