Hejka!
Mieliśmy dziś piknik w przedszkolu, ale o tym rozpiszę się na odpowiednim wątku :-)
Niedługo do młodej przychodzi moja mama a my wybywamy na imprezę, ale koło 22-23 trzeba wrócić, bo mama chce jechać spać do domu. u nas nie ma za bardzo gdzie, a Martyny nie może wziąć do siebie, bo ogrzewanie mają jeszcze nie włączone i mają zimno w chałupie, a młoda przeziębiona :-( no, ale dobra i chwila imprezki!
Lotka ja wszelki długopisy, kredki, mazaki z tapicerki naszego łóżka spieram pianką do tapicerek vanish. jeszcze się nie zdarzyło, żeby coś nie zeszło! i kanapa obita jest takim jakimś materiałem z domieszką weluru? tak mi się wydaje
Ania i jak mąż dał radę z dzieciakami?
maxwell to świetnie trafiłaś z tą pracą! super!
dziunka udanej imprezy
Mama zdrówka dla Marcelka! Maartynie też się już dość długo katar ciągnie, ale mamy tylko katar przynajmniej na razie
BanAna bardzo dobrze z tą pieluchą! ja bym też nie dała. jak Amelka dziś?
kilolku ja też ciągle łażę do wc
normalnie szlag mnie trafia, bo siki to ja mam na zawołanie
jak tylko wyczają, że jestem w okolicach wc to zaraz się zbierają i sikać muszę
co godzina również latam a najgorsze, że i w nocy tak co 2 godziny wstaje
badania miałam robione i niby wszystko ok. ot taka moja uroda
ale w sumie plus tego taki, że w ciąży częste sikanie mi nie przeszkadzało, bo byłam do tego przyzwyczajona 
ana i jak piknik?
Mieliśmy dziś piknik w przedszkolu, ale o tym rozpiszę się na odpowiednim wątku :-)
Niedługo do młodej przychodzi moja mama a my wybywamy na imprezę, ale koło 22-23 trzeba wrócić, bo mama chce jechać spać do domu. u nas nie ma za bardzo gdzie, a Martyny nie może wziąć do siebie, bo ogrzewanie mają jeszcze nie włączone i mają zimno w chałupie, a młoda przeziębiona :-( no, ale dobra i chwila imprezki!
Lotka ja wszelki długopisy, kredki, mazaki z tapicerki naszego łóżka spieram pianką do tapicerek vanish. jeszcze się nie zdarzyło, żeby coś nie zeszło! i kanapa obita jest takim jakimś materiałem z domieszką weluru? tak mi się wydaje
Ania i jak mąż dał radę z dzieciakami?
maxwell to świetnie trafiłaś z tą pracą! super!
dziunka udanej imprezy
Mama zdrówka dla Marcelka! Maartynie też się już dość długo katar ciągnie, ale mamy tylko katar przynajmniej na razie
BanAna bardzo dobrze z tą pieluchą! ja bym też nie dała. jak Amelka dziś?
kilolku ja też ciągle łażę do wc
normalnie szlag mnie trafia, bo siki to ja mam na zawołanie
jak tylko wyczają, że jestem w okolicach wc to zaraz się zbierają i sikać muszę
co godzina również latam a najgorsze, że i w nocy tak co 2 godziny wstaje
badania miałam robione i niby wszystko ok. ot taka moja uroda
ale w sumie plus tego taki, że w ciąży częste sikanie mi nie przeszkadzało, bo byłam do tego przyzwyczajona 
ana i jak piknik?


ehhh