Aza
[*] żyjesz dziewczyno na wysokich obrotach! co do kabiny to ja tego sprzątać nie zamierzam, to był wymysł mojego chłopa i to on będzie dbał o łazienkę (zawsze tak było, bo ja nienawidzę sprzątać łazienki ;-)) więc co se wybrał niech se myje
maxwell zdrówka dla Martusi! zazdroszczę tej prorodzinnej firmy. ja się boję iść na zwolnienie na Martynę :-(bo przecież ta moja głupia szefowa zaraz znajdzie jakiś pretekst żeby mnie zwolnić :-( dobrze, że mam mamę , która do młodej przychodzi w razie jej choroby. dobrze, że jest na emeryturze choć planowała sobie poszukać pracy , ale mówi, że na razie nie! może w nowym roku, bo póki co to Martysia często coś łapie :-(
a ta moja "mądra inaczej" szefowa wiecie jak nazywa swoją córkę? nie powie o niej inaczej jak "bachor"
"ten bachor", "szłam z tym bachorem" a kobita ma już z 50 lat i swoje dzieci. nawet w PL nie mieszka, bo chyba miała dość toksycznej matki
no idę do młodej, bo chce , żeby z nią puzzle układać ;-)
[*] żyjesz dziewczyno na wysokich obrotach! co do kabiny to ja tego sprzątać nie zamierzam, to był wymysł mojego chłopa i to on będzie dbał o łazienkę (zawsze tak było, bo ja nienawidzę sprzątać łazienki ;-)) więc co se wybrał niech se myje

maxwell zdrówka dla Martusi! zazdroszczę tej prorodzinnej firmy. ja się boję iść na zwolnienie na Martynę :-(bo przecież ta moja głupia szefowa zaraz znajdzie jakiś pretekst żeby mnie zwolnić :-( dobrze, że mam mamę , która do młodej przychodzi w razie jej choroby. dobrze, że jest na emeryturze choć planowała sobie poszukać pracy , ale mówi, że na razie nie! może w nowym roku, bo póki co to Martysia często coś łapie :-(
a ta moja "mądra inaczej" szefowa wiecie jak nazywa swoją córkę? nie powie o niej inaczej jak "bachor"
"ten bachor", "szłam z tym bachorem" a kobita ma już z 50 lat i swoje dzieci. nawet w PL nie mieszka, bo chyba miała dość toksycznej matki
no idę do młodej, bo chce , żeby z nią puzzle układać ;-)
. Mam dodatkową robotę dwa razy w tygodniu po godzinie. Mam już dość, ale zawsze jakaś kasa wpadnie. Tylko tony biurokracji i cały weekend spędziłam z nosem w papierach.