dziunka24
Mama J&J
Ana współczuję @!
Dziubasku opowiadaj co u Ciebie i wstaw jakieś fotki chłopaków :-)
Ania pochwal się kurtkami :-)
Asia mnie dziś dobiła, raz że do późna przez głupi smalec siedzieliśmy to jeszcze młoda przylazła gdzies koło 2 i chyba wcale nie spała do 5
Dziwne, bo cały dzień wczorajszy marudny miała i bez drzemki. Wariowała nam w łóżku, a to siku, a to piciu, a to na mnie się kładła (od urodzenia przyzwyczajona, słucha bicia serca, ale teraz to ja już ledwo pod nią oddychać mogę
)....masakra... pytam się jej czemu nie śpi a ona "Bo się obudziłam i wstałam z mojego łóżka i tu przyszłam i jestem wyspana" :////////// a teraz tak śpi że aż chrapie
Dziś pełnia czy co?
Nie wiem czy się "chwaliłam" ale mandat z fotoradaru przyszedł z moim pięknym zdjęciem ;-)
Podobno brak rozporządzenia w sprawie zasad przechowywania danych przez Inspekcję Transportu Drogowego i można nie płacić i nawet w sądzie sprawa raczej wygrana, a z drugiej strony rzeczniczka Inspekcji radzi jednak płacić 
Dziubasku opowiadaj co u Ciebie i wstaw jakieś fotki chłopaków :-)
Ania pochwal się kurtkami :-)
Asia mnie dziś dobiła, raz że do późna przez głupi smalec siedzieliśmy to jeszcze młoda przylazła gdzies koło 2 i chyba wcale nie spała do 5
Dziwne, bo cały dzień wczorajszy marudny miała i bez drzemki. Wariowała nam w łóżku, a to siku, a to piciu, a to na mnie się kładła (od urodzenia przyzwyczajona, słucha bicia serca, ale teraz to ja już ledwo pod nią oddychać mogę
)....masakra... pytam się jej czemu nie śpi a ona "Bo się obudziłam i wstałam z mojego łóżka i tu przyszłam i jestem wyspana" :////////// a teraz tak śpi że aż chrapie
Dziś pełnia czy co?Nie wiem czy się "chwaliłam" ale mandat z fotoradaru przyszedł z moim pięknym zdjęciem ;-)

Podobno brak rozporządzenia w sprawie zasad przechowywania danych przez Inspekcję Transportu Drogowego i można nie płacić i nawet w sądzie sprawa raczej wygrana, a z drugiej strony rzeczniczka Inspekcji radzi jednak płacić 
;-)
mam motywacje , że ho ho. Wystartuje w biegu Niepodległoscie w Gdyni na 10 km

ale olałam ją i dosłownie rzuciłam słuchawką, jak zaczęła mi gadać farmazony, że dla niej dobro pacjentów jest najważniejsze, to powiedziałam, że dla mnie też jest ważne, ale MOJE dziecko jest ważniejsze i rąbnęłam słuchawką. wcześniej zdążyła mi powiedzieć, że jak wrócę to będziemy poważnie rozmawiały o mojej przyszłości w jej zakładzie. normalnie śmiech na sali! pojechałam do dyrektora, ale jest na urlopie. chciałam napisać na nią oficjalną skargę i zrobię to , jak dyrektor wróci z urlopu! i zaczęłam się ostro rozglądać za inną pracą! poprosiłam mamę, żeby jutro bądź pojutrze przyjechała do Martyny, a ja porozwożę CV po innych Domach Pomocy Społecznej! i jeszcze umówiłam się we czwartek z moim kuzynem, który prowadzi własną firmę, mam nadzieję, że coś u niego się znajdzie!