reklama

Listopad 2009

Witajcie,

Antek w przedszkolu , Ala robi już setną aferę , bo nie może się obrócić z brzucha na plecy choć w drugą strone opanowała obrót od perfekcji , kot miauczy jak opętany , bo purina się skończyła.. dzień jak co dzień;-)

Dziunka zaczęłam biegać systemem 1/1 czyli bieg i marszobieg i tak do 14 minut. Teraz już 45 minu biegam ciągiem tj około 7 km. Dziś planuję do 10 km dobiec , bo pora trenować do Biegu Niepodległości;-)
Maxweel a kiedy parapetówka?
Aza , Etna nie do zdarcia faktycznie jesteście;-)
 
reklama
Witam się i ja po ciężkich przejściach... Jak Wam pisałam wczoraj Konrad miał gorączkę 39,2 więc o 18 dałam mu Ibum. Około 12 w nocy znowu mu dałam i koło 3 zaczął marudzić więc go wzięłam do siebie. Mierzę temperaturę a tam 40 stopni więc znowu Ibum oraz okłady. Zaczęła się jazda z halucynacjami. Widział w każdym kącie pokoju jakieś niestworzone rzeczy i wpadał w histerie. Gorączka nie chciał mu spaść ale przysypiał co jakiś czas a my zmienialiśmy okłady. O 6.30 obudził się z wrzaskiem i dostał drgawek, oczy nieruchome, cały się trząsł, Jarek mu język przytrzymał a ja pobiegłam nalewać wodę do wanny. Jak go przyniósł i próbował rozbierać to Konrad stracił przytomność więc wylądował w wannie w ciuchach. Zaraz na szczęście oprzytomniał a ja dałam mu kolejną dawkę Ibumu, O 7 zadzwoniłam do przychodni i kazali szybko przyjechać. Koło 8 miał juz 37,2 więc kamień z serca. Lekarka powiedziała, że to może być angina lub szkarlatyna po paciorkowcu więc dostaliśmy antybiotyk na penicylinie. Dostaliśmy też skierowanie do neurologa bo trzeba sprawdzić go po tych drgawkach. ja będą jeszcze jedne to mamy wzywać pogotowie. Wróciliśmy od lekarza koło 9 a do 12.30 Konrad spał i temperatura ok. L4 dostałam do końca miesiąca i mam go obserwować pod względem jakiś nowych zmian, czerwonych plan itp. To się rozpisałam...

Kilolku, puknęły mnie 2 różne sąsiadki. Az strach jeździć po naszym osiedlu bo nawet rzeczoznawca powiedział, że często u nas jest.

Gawit trzymam kciuki za nową pracę.

Dziunka oj miałam kiedyś kolekcję smerfów ale nawet nie wiem gdzie się podziały. Mój Konrad nie chce oglądać Smerfów...
 
Hej!
5.11 zaczynam nową pracę! huraaaaaaaaaaaaaaaaa!

kilolku ona do pacjentów w ogóle nie wychodzi! nie zna ich :wściekła/y: nie wie jak mają na imię, myli ich :no: masakra!

Aza współczuję! ale dobrze, że już lepiej! ZDRÓWKA!!!!!!!
 
Zrobiłam sobie chwilkę przerwy...
Dziunka - ja tylko miałam naklejki smerfów, moje się do nich dorwały i już prawie nie ma:-D:-D
Kikolek - ja też z brudu wyjść nie mogę, co posprzątam to znów syf się robi, a talent moje panie mają niewąski... a to porozwalają poduszki, koce i wygląda jakby granat walnął, a to robią wycinanki i kawałki papieru latają po całym pokoju, a to grają w piłkę...:szok:
Martolinka - niezła ta Twoja Ala;-), też bym się zdenerwowała, jak wszyscy chodzą, a ja leżę jak ta kłoda:-D
AZA - toście mieli przeboje, oby Konradowi się polepszyło, bo "jazda" z takimi atrakcjami wykańcza psychicznie...
Znikam dalej do papierkologii, choć nie lubię, ale trzeba :zawstydzona/y:
 
Aza kiedyś młody miał takie wysokie gorączki? Bo wnuczka sąsiadki siostry A ma od zawsze drgawki przy wysokiej gorączce, babcia trzyma w domu zastrzyk, który jej podaje w momencie jak drgawki się zaczną i szybko wzywa pogotowie. Tak samo miał ojciec tej małej Asi. Za każdym razem jak mi opowiada o tym to aż mnie wzdryga.

Zdrówka!!!! I brawa za zachowanie zimnej krwi, musieliście się strachu najeść!


edit. a tu laski fajny artykuł o tym http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok...zkowe___jak_pomoc_dziecku_podczas_ataku_.html tylko tu pisze o wlewce doodbytniczej, ale jestem pewna że sąsiadka miała zastrzyk.
 
Ostatnia edycja:
Dziunka Konrad po raz pierwszy miał taką gorączke i drgawki. Czytałam jednak, że często drgawki są dziedziczne a mój Jarek miał je za każdą gorączką i nawet miał 2 razy zapaść więc może to po nim.
 
Ostatnia edycja:
Hej,

Hmm jakieś dwie strony nadrobilam:zawstydzona/y: wybaczcie.

AZA ale przeżyliście, biedny Konrad. Najważniejsze, ze juz lepiej.

gawit cieszę się razem z Toba, ze masz nowa prace :tak:


Maxwell Zdolna masz Marysię, nie ma co ;-) ależ te nasze dzieciaki wymyślają:)

Martolinka a kiedy Alicja zaczęła się przekręcać z pleckow na brzuszek??
 
reklama
Aza przeraził mnie sam opis. Bardzo współczuję Wam nerw.

to i ja Wam się pochwalę, ze moja Zuza od 2 tygodni przekręca się elegancko w obie strony, migusiem, już się nie da spokojnie załozyć pieluchę. Nawet nózkami już pałza, rączkami niestety jeszcze nie, w związku z czy co chwila ląduje na nosie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry