aza, wspolczuje akcji z drgawkami, ja jestem straszna panikara
etna, milego snu
kilolku, niezle teksty maja twoje dzieci
agrafka, mi ta szarlotka bardzo smakowala, 2 tyg temu robilam tez z tego blogu szarlotke spad samiuskich tater:-) i porozdzielalam wsrod kolezanek, bardzo chwalily,ja jej nie jadlam,bo mialam tak straszny katar,ze w ogole nie czulam smaku ani zapachu, wiec szkoda mi bylo sie pasc sie bez zadnych doznan

a zmierzam do tego,ze moj jadl i tamta i ta i stwierdzil,ze ta lepsza
maxwell, niezla twoja marysia. dobrze,ze napisalas, bo moja na razie nniby tylko wyciaga mleko z mikrofali,ale dzis jz zaczely ja interesowac przyciski. staram sie zawsze wylaczac ja pstryczkiem w kontakcie,ale moj jz niekoniecznie
zabralismy dzis dzieciaki na lyzwy, bo maja tydz wolnego(przerwa miedzysemestralna) i naprawde swietnie sie bawilam! ja jestem z gatunku tych,co wiecznie cos nie pasuje,a naprawde wrecz poczulam sie bardzo bezstrosko i szczesliwie

dziewczyny same smigaly,a moja miala takiego pingwina, ktorego sie pcha i jedzie razem z dzieckiem, a pomaga utrzymac rownowage. mloda trzymala na nim rece, a ja swoje rece na jej dloniach i odpychalam. swietnie nam szlo, chociaz na lyzwach bylam raz w 4 klasie podstawowki,a na drugi dzien dostalam ospe wietrzna i wiecej juz nie pojezdzilam

po godz, jak mloda stwierdzila,ze chce do taty, to jeszcze pojezdzilam z 15 min z dziewczynami. mam nadzieje,ze juz niedlugo tam wrocimy, bo bardzo mi sie podobalo

a odnosnie moich humorow. jak wspomnialam, zawsze najmniejsza bzdura potrafila popsuc mi humor, wpadalam w zlosc, i oczywiscie glosno ja wyrazalam, a ostatnio mi przeszlo. i tak analizujac: zaczelam brac cynk w wiadomym celu (etna

) i wprawdzie nie zauwazylam pod tym wzgledem zmian,ale czytalam,ze cynk lagodzi objawy psm i tak sie zastanawiam,czy to nie pomoglo na moje humory. na podstawie mojego zachowania moj wiedzial dokladnie, kiedy bede miala okres, podczas gdy ja zylam w nieswiadomosci

a teraz spokoj i sam stwierdzil,ze ostatnie 2 miesiace wprowadzily go w blad. a jak nie cynk, to musi byc omega 3, bo te suplementy zaczelam brac. cyk nieco dluzej biore. za to skutek uboczny obu - idealna cera,a cale zycie mialam ogromne z nia klopoty, polecam
koncze moje wywody, nie bede was zanudzac
edit:
agrafka, ja zawsze zwracam mojej uwage, moderuje - jak to okreslasz - moderuje. i rowniez tego oczekuje od innych. tez musialam ograniczyc spotkania z moja znajoma,dawna przyjaciolka, bo jej syn bardzo bil amelke,np, prasnal ja plastikowa duza lopatka z calej sily w twarz,a ta tak sie zaniosla,ze juz pogotowie mialam wzywac. kolezanka mu wprawdzie starala sie cos tlumaczyc,ale nic nie dalo, za kazdy razem to samo, wiec niestety kontakty sie urwaly. jestem wyrozumiala,ale bez przesady.