reklama

Listopad 2009

reklama
Ja też nie prasuję, dokładnie strzepuję przed powieszeniem i tyle. Za leniwa na prasowanie jestem, choć ostatnio ciut chętniej prasuję bo mąż mi żelazko nowe sprawił :)))

Gawit gratki mieszkania...
 
no ale powidzecie wy wirujecie? bo ja z pralki wyjmuje wymiętolone

co do rzeczy kupionych na zaś... mam takich mnóstwo, poupychanych po różnych kątach i zykle znajduje je dopiero jak z nich wyrosną :baffled:
 
Ja wiruję tylko, że na 1200 obrotów, dokładnie strzepuję i prostuje zanim powieszę. Nic nie prasuję. Dla mnie jest to bezsensowne bo ja jedną rzecz nosze jeden dzień więc tylko bym prasowała i prasowała...
 
no u mnie tak samo wszystko jest na raz. Ja wiruje na 1000 więcej nie posiadam i kurcze patrze teraz na pranie na suszarce ona do niczego poza wycieraniem podłogi to sie w takim stanie nie nadaje. Ktos mnie musi do siebie na pranie w celach edukacyjnych zaprosic!
 
To ja cicho powiem, że prasuję jeśli potrzeba i to w dniu ubrania:-D, bardziej dziewczyn ciuchy niż moje.;-)
Poza tym wiecie nie mam Weny zupełnie... czytam, ale nie umiem ubrać w słowa co chcę powiedzieć, jakby jakaś niemoc twórcza:szok::szok:
Także robię skok i znikam...;-)
 
reklama
My wyjechaliśmy z domu po 10, zjechaliśmy o 20....uff... cały dzień w aucie praktycznie. Brat z NO przyjechał i trzeba było różne sprawy pozałatwiać.

Zszokował nas pan w Decathlonie bo brat chciał buty do nart, a on powiedział że zaprasza na zakupy w listopadzie, bo dopiero wtedy pracownicy będą mieli szkolenie i póki co na całym sklepie nie ma ani jednej kompetentnej osoby:szok::-D no ale przynajmniej był uczciwy;-)

Gawit nie tylko bezpiecznie mieć zimówki, ale i obowiązek jest ;-) W NO podobno od września:szok: to prawda AniuSm? Bo wierzyć mi się nie chce.



Ja również nie prasuje od kiedy Asia jest większa, też rozwieszam jak MamaJuli, a obroty w pralce na 1400 :tak: po wyschnięciu ładnie składam i do szafki. Wiadomo że są rzeczy które trzeba wyprasować przed samym ubraniem, ale rzadko.
Chociaż powiem Wam że jak byliśmy z Iloną na działce u nas to myślałam że Maja ma same nowe ciuchy, a tu okazało się że po prostu wyprasowane więc jednak różnica jest;-) Na pewno w "miękkości".


Brat dziś kupił Malibu i tak jak kiedyś lubiłam to teraz wzięłam łyka i oddałam bratowej. Niby dobre, ale jednak fuuuj:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry