reklama

Listopad 2009

Witajcie,
zrobiłam przegląd wczoraj w szafie i znalazłam kurtkę , którą kiedyś kupiłam w lumpie z mothercare dla Antka. Pamiętam , że jak ją kupiłam pomyślałam "Kiedy on ją będzie nosił?" i prosze;-);-)
Jutro ruszam na łowy , bo sama już nie mam kurtki, butów itp. W zeszłym roku wywaliłam żeby w końcu kupić nowe , bo zawsze są ważniejsze rzeczy.

Aza i jak Konrad dziś?
Banana masz jakis przepis na kruche ciasto? ja wczoraj zrobiłam z neta i wyszło paskudne!!
Polaa w sierpniu Ali zdarzały się pierwsze obroty:tak:

Pani rehabilitantka pochwaliła małą , że super się rozwija:tak:
 
reklama
Też się tu przywitam, mam dużo pracy, nie wiem co komu i ogólnie jakaś zakręcona jestem i cholewa powiem szczerze, że powrócić do rytmu nie mogę po tej chorobie...:zawstydzona/y:Robię kilka rzeczy naraz i kiełbasi mi się wszystko, jakbym wielowątkowość zgubiła:-D:-D
 
Witam,
Konradek już śpi i ja mam chwilę na kawkę. Dziewczyny, stęskniłam się za siedzeniem w domu :))) Tak mi dobrze... Zrobiłam przebiórkę konradosowskich zabawek, co do przedszkola, co na podwórko a co koledze... Nazbierało się tego za dużo a jeszcze wkrótce urodziny to miejsce trzeba robić :)))

Martolinka
dziś Konrad oki więc jestem przeszczęśliwa. Na dwór z nim nie wychodzę ale zabiorę Go jutro na pasowanie na przedszkolaka. Co do znaleziska to też lubię takowe kurtałki gdzieś zakamuflowane odkrywać. Ja mam pod szafą całą szufladę rzeczy na zaś i co zmiana sezonu przebieram czy aby już coś nie dobre na niego. Gratki dla Alusi...

Anawawka Ty i zgubienie wielowątkowości to niemożliwe... Trzymam kciuki za szybkie ogarnięcie zaległości...
 
Aza ja mażę posiedzieć trochę w domu:-(, ale pewnie i tak bym długo nie posiedziała ;-)

Pawel na nocniku to udało mi się Was trochę poczytać

ANIASIM
tu Ci odpisze za jednym razem, że piękne buty zakupiłaś, a najbardziej to mi się podobają te z Zygzakiem, mój synek to by oszalał na ich punkcie

Sprzątałam wczoraj pokój i prasowałam do 24.30 więc może dzisiaj się wyśpię;-), tylko zaraz jedziemy z Pawłem po tatę bo w koncu wraca z trasy pan i władca. Oby mi tylko pospać dał:cool2:.

Kilolku
doczytałam, że wy już po chrzcinach super!!! już masz to za sobą. Duży bałagan Ci zostawili? Jak się czujecie?
 
Witam!
Słuchajcie chyba wreszcie będzie dla nas to mieszkanie zastępcze na czas remontu i to w blokach :szok: ale z tym jest związana cała historia! bardzo się dziś wkurzyłam, bo wyłączyli prąd bez żadnej wcześniejszej informacji, ze to zrobią. o 13.00 wychodzę z domu, a pan mnie pyta kiedy wrócę, więc mówię mu, że nie wiem, może wieczorem, a on do mnie, że w takim razie nie będę miała prądu :wściekła/y:no szału dostałam! zadzwoniłam do wydziału komunalnego urzędu miasta, gadam z takimi cieciem, on swoje i ja swoje! no to poleciałam na skargę do cioci :-)ciocia za telefon i zadzwoniła do pani prezydent miasta, żeby umówić się na wizytę. wypytali nas o co chodzi i po 5 minutach po tym telefonie, był telefon z urzędu miasta, że jest dla nas propozycja mieszkaniowa!!!!!!!! można?????? można!

Agrafko eh moja Martysia jest właśnie typem takiej Julki niestety :-( mój mąż właśnie w ogóle nie ingeruje w jej zabawy z innymi dziećmi, a ja jednak zawsze ostro ją upominam! jak przesadza, to zabieram ją z placu zabaw czy innego miejsca. oczywiście ryczy, drze się, wyrywa, ale ignoruję takie jej zachowanie! jak się szybko uspokaja to czasem wracam, ale zawsze te dzieci przeprasza! i tłumaczę jej co źle zrobiła! no nie umiem patrzeć obojętnie jak młoda robi krzywdę innym dzieciom! na szczęście nie bije, ale popycha, zabiera zabawki, zawsze chce być pierwsza :szok: uważam, że jest jeszcze mała i moim zadaniem jest wytłumaczyć jej co jest dobre a co złe, a takie zachowanie jest na pewno złe!

martolinka super, że Ala dobrze się rozwija!

Aza kurde ja ostatnio wywaliłam cały wór zabawek Martyny! nie pomyślałam, że mogłam do przedszkola zabrać. z drugiej storny jakby poznała, że to jej to nie dałaby się dzieciom bawić

Co do siedzenia w domu - uwielbiam! zwłaszcza teraz jak młoda do 15 jest w przedszkolu! mam czas na spokojnie wszystko ogarnąć, posprzątać, zrobić zakupy! gdyby nie sytuacja finansowa to na bank nie szłabym do żadnej pracy! na emeryturę z ZUS i tak nie liczę, oboje z mężem odkładamy na prywatnych kontach więc o to się nie martwię! tyle, że póki co nawet te moje marne grosze, które zarabiam są dla nas na wagę złota! choć na ratę i parę rachunków starczają!

Eh w piątek jeszcze dojdzie dodatkowy wydatek, bo nowe auto nie ma zimówek. niby jest napęd na 4 i niby te zimówki aż tak potrzebne nie są, ale jednak to zawsze bezpieczniej. no i na piątek umówiłam się na wymianę tych opon. to do znajomego i w sumie bardzo tanio nam te opony załatwia, ale ma strasznie duże kolejki i prosił, żeby być jak najszybciej i jak najwcześniej rano więc w piątek rano wieziemy Martynę do przedszkola, a potem po opony! swoją drogą dziś było u nas 7 stopni, a na sobotę śnieg zapowiadają :szok:
 
gawit gratuluję mieszkania,ale w dzisiejszych czasach nei da sie nic załatwić bez popychacza,dobrze że masz ciocią która to ruszyła,ale nie każdy ma takie możliwości.....

sorki ze tak tylko do jednej sie odniosłam ale nie mam siły czytać....
wogóle łapie jakiegoś doła
 
jakies cisnienie chyba dzisiaj niskie, bo zupelnie nie mam siły. Przeleżąłam pół dnia a i tak padnięta jestem
Aza ja mażę posiedzieć trochę w domu:-(, ale pewnie i tak bym długo nie posiedziała ;-)

Pawel na nocniku to udało mi się Was trochę poczytać

ANIASIM
tu Ci odpisze za jednym razem, że piękne buty zakupiłaś, a najbardziej to mi się podobają te z Zygzakiem, mój synek to by oszalał na ich punkcie

Sprzątałam wczoraj pokój i prasowałam do 24.30 więc może dzisiaj się wyśpię;-), tylko zaraz jedziemy z Pawłem po tatę bo w koncu wraca z trasy pan i władca. Oby mi tylko pospać dał:cool2:.

Kilolku
doczytałam, że wy już po chrzcinach super!!! już masz to za sobą. Duży bałagan Ci zostawili? Jak się czujecie?
nie, bałaganiu nie tylko nadal mam popozczane krzesła, talerze itp zawala mi to pół pokoju. No i wykończona jetsem po tych chrzcinach jak po maratonie jakims. Dzisiaj juz środa a ja wciąż nie mogę dojść do siebie.

gawit fajnie, ze macie to mieszkanie, tylko kurcze ile to zachodu trzeba było :wściekła/y:

Bylam dzis u lekarza i ten ból to przedźwiganie albo nadwyrężenie mięśni czy cos w tym stylu, bo lekarka obmacął mnie i mówi, ze tam gdzie mnie boli mam mięśnie jak kamienia.
Zuzanna została zaszcepiona, maluch z niej, bo na 25 centylu ale rozwija się bardzo dobrze. Dzisiaj spróbowąła swojego pierwszego jabłuszka i az się popłakałam, bo byla chętna choc nie wiedziała co z tym zrobic a te dwa ancymony pluli od pierwszej łyżki i minelo pól roku nim coś tak naprawdę zjedli.
Bylam też z mężem u fotografa zdjęcia wybierać i ciężko bylo niestety, jakos nie postarała się babka do tego się wkurzyłam, bo nikt mi nie powiedział, ze jestem potargana. Zuza na początku miała zdjęcia sama ale bardzo płakała, wiiec ją zabawialam trzepiąc włosami i na każdym kolejnym zdjęciu wlosy stercza mi we wszystkie strony :baffled: ehhh
ide sie chyba doo łózka zapakowac, żebym chociaz mogła poleżęć to może i miałoby to jakis sens. Nie mam dzis nastroju zupelnie na nic
 
ETNA ty chyba żartujesz że tak długo prasowałaś:szok: o matko........... ja od jakiegoś roku żelazka nie używam tzn eleganckie koszule moje i mojego prasuję, poza tym nic- serio. Sąsiadka sprzedała mi niezły patent jak nie stac przy desce.:tak: A więc- najpierw równo rozwieszam oczywiście za końce i zawsze ze spinaczami, ściągam i od razu składam i wkładam ciasno do szafy. I nigdy prze nigdy nie zostawiam mokrego prania w pralce na dłużej. Wyjmuję od razu jak tylko pralka skończy. POLECAM.

SAWI to chyba pogoda tak działa na nas wszystkich.

GAWIT super że mieszkanko się znalazło:tak: a co do opon to my też musimy kupić bo kupując nowy samochód nie było zimówek. Szkoda gadać bo koszt nowych do naszej Madzi to prawie 1500 zł, więc kupimy używki to będzie o połowę taniej.:baffled:

MARTOLINKA ja też znalazłam kurtkę zimową dla Igiego o której zupełnie zapomniałam i kupiłam mu dwie nowe:-D
 
reklama
ETNA ty chyba żartujesz że tak długo prasowałaś:szok: o matko........... ja od jakiegoś roku żelazka nie używam tzn eleganckie koszule moje i mojego prasuję, poza tym nic- serio. Sąsiadka sprzedała mi niezły patent jak nie stac przy desce.:tak: A więc- najpierw równo rozwieszam oczywiście za końce i zawsze ze spinaczami, ściągam i od razu składam i wkładam ciasno do szafy. I nigdy prze nigdy nie zostawiam mokrego prania w pralce na dłużej. Wyjmuję od razu jak tylko pralka skończy. POLECAM.

no to ja robie tak samo :tak::-D I również nie prasuje :-p No chyba ze jakies extra wyjściowe ciuchy na jakąś okazję, a tak to 0 :zawstydzona/y: I sie dziwie co Wy tak dużo wszystkie prasujecie bo ja nie prasuje a przecież wygniecione rzeczy nie są :tak: I tak myśle, moze ja flejtuch a laski wszystkie perfekcyjne wszystko na kantki maja :-D:-p:cool2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry