Hej!
Matko nareszcie się ogarnęłam z tą całą przeprowadzką, ale jak pomyslę, że za jakiś czas znów mnie to czeka to aż mi się odechciewa wszystkiego!
najważniejsze, że tu już burdel posprzątany! martyna była cały weekend u moich rodziców. zachwycona nowym pokojem! wreszcie po 3 latach ma swój pokój! w sumie w starym mieszkaniu miała przez jakieś pół roku, bo jak zaczęli remont to posprzedawałam meble i przenieśliśmy się do jej pokoju, ale to była jeszcze nieświadoma tego, ze ten pokój to jest jej
teraz nawet mnie wygania, bo mówi, ze to jej pokoik
lecę poczytać inne wątki co by juz na bierząco być :-)
Matko nareszcie się ogarnęłam z tą całą przeprowadzką, ale jak pomyslę, że za jakiś czas znów mnie to czeka to aż mi się odechciewa wszystkiego!
najważniejsze, że tu już burdel posprzątany! martyna była cały weekend u moich rodziców. zachwycona nowym pokojem! wreszcie po 3 latach ma swój pokój! w sumie w starym mieszkaniu miała przez jakieś pół roku, bo jak zaczęli remont to posprzedawałam meble i przenieśliśmy się do jej pokoju, ale to była jeszcze nieświadoma tego, ze ten pokój to jest jej
lecę poczytać inne wątki co by juz na bierząco być :-)


nie dość, że czuć zimno, to jeszcze i słychać hałas z ulicy, bo to mieszkanie ma okna wychodzące na ulicę po której jeżdżą tramwaje :-( więc trochę hałasu jest. u nas w pokoju są okna dobrze pozamyakne to jest spoko, ale u młodej niestety nie.
i po odprowadzeniu Julki śpi dalej :-) Jutro pewnie będzie gorzej...