reklama

Listopad 2009

kilolek i inne dziewczyny, zazdroszcze Wam wszystkich takich klubikow... u nas nie ma nic...
w ogole to jakies zacofane miejsce normalnie. jestem jedyna "na miescie" ktora nosi dziecko w chuscie.... ludzie potrafia mnie pokazywac sobie nawzajem palcami i robic glupie miny. mi to wisi, olewam, ale jakim trzeba byc chyba zacofanym zeby tak sie zachowywac... porazka.
 
reklama
Lotka naprawdę? Przykre to :-( a szukałaś na chustoforum koleżanek z okolicy? Może jednak się ktoś znajdzie, może już nie noszący ale jednak w temacie?

Kilolku jednak o Wejherowie:tak: Julka przyniosła 5 z tego właśnie, 5 z dyktanda i 5 z czytania (6 nie mają). Oj dumna byłam :-)



Budzę się dziś o 4 rano a przede mną moje córki i Julka poważnie "Mamo, Asia chce ci coś zakomunikować" a na to Asia głowa w dół i "Mamusiu zrobiłam siusiu w łóżeczko"
Ale mnie rozbawiły :-) muszę lampkę do kontaktu kupić bo ona się boi w nocy iść sama do toalety, dziś już pewnie nie wytrzymała i poooszłooo. ;-)


Zimno u nas w domu, aż nic się nie chce.
 
dziunka, tak wlasnie tu jest. chustomamy sa najblizej jakies 25km w Gnieznie, czasami tam jezdze na zakupy ;-) ja w sumie zawsze odwazna, moze tym kogos zaraze i jakas sie mama jeszcze pojawi....
no ale tu zawsze tak bylo "co ludzie powiedza" a ze ja przyjezdna, to sie nie przejmuje.
wogole, jakie cyrki potrafia byc, jak Tom chodzi bez rekawiczek, jak nie ma jeszcze kurtki puchatej, ide z nim teraz czasami na plac zabaw... normalnie w twarz potrafia ci baby stare podejsc i uwage zwracac, gadaly mi nawet pierdoły, ze co to za moda ze sie z 2-tyg dzieckiem na spacer idzie - to bylo jak wyszlamm z Mackiem ;-) mogla bym tak dluuuugo opowiadac...... ;-)
 
kilolek i inne dziewczyny, zazdroszcze Wam wszystkich takich klubikow... u nas nie ma nic...
w ogole to jakies zacofane miejsce normalnie. jestem jedyna "na miescie" ktora nosi dziecko w chuscie.... ludzie potrafia mnie pokazywac sobie nawzajem palcami i robic glupie miny. mi to wisi, olewam, ale jakim trzeba byc chyba zacofanym zeby tak sie zachowywac... porazka.
Lotka bardzo współczuję "atmosfery w miasteczku" nie jest łatwo w takich miejscach. Wiem, bo i u mnie jeszcze niedawno tak było. Rozrosło się bardzo ostatnio, duzo napływowych ludzi. Kogoś kto mieszka tu od dziecka nie łatwo znaleźć. I inne podejścia. Kubę tylko ja nosiałam, w nosidle i ludzie zawsze mnie zaczepiali. Teraz juz sporo mam nosi.
A Klub u nas działa doiero od tygodnia, ja dzis byłam pierwszy raz. Sztywno troche było ale myslę, zę się rozkręci. Na penwo byłoby milej gdyby 2 panie, kóre nie wiem skąd tam były, czy one radne czy z Centrum kultury nie wiem ale jakis taki nadzór nad nami siedzial. My wszystkie z dziecmi na podłodze a one nam nad glową na krzesłach siedziały. moze się jeszcze rozkręci, zobaczymy

Dziunka
brawa dla Julii. Akcja poranna nieziemska :-D
 
Łoooo matkoooo. Mi ostatnio właścicielka na tą z góry nagadała bo powiedziałam ze ta mała chora bo strasznie kaszle (myślałam że właścicielce dam do zrozumienia że u góry zimniej niż u nas) a ona do mnie że nie jest chore skoro ona z nią na dwór wychodzi:szok::-D że nawet z samym katarem dziecko w domu siedzieć powinno, heheh.

Wczoraj szwagier A mi opowiadał jak parę lat temu jego przyjaciela córkę organista uderzył autem na skrzyżowaniu właśnie tu w Bolszewie. Wyobraź sobie że nawet ksiądz z ambony się za nim stawił mimo że ten wypadek był ewidentnie z winy organisty. Cała wieś podobno do dziś z nimi nie rozmawia, a ta córka już będzie niepełnosprawna do końca życia :-(

A jeszcze Ci powiem dla pocieszenia że z tydzień temu jak było dość nieprzyjemnie na dworze to byliśmy z Asią w Bricomarche i jak wychodziliśmy ze sklepu to jakiś dziad nie omieszkał nas wyzwać od nieodpowiedzialnych rodziców którzy takie maleństwo na deszcz wyprowadzają ;-) i tam takie pierdoły opowiadał. A nas zatkało i po prostu się roześmialiśmy :-) on oburzony poszedł dalej.
Znawca się trafił :-D
 
ściągnęlam z najwyższej półki zabawki niemowlęce z myslą co się już dla Zuzi nadaje - jakies telefony i inne grajki, piramidy z kółeczek itp Michal jak tylko to dojrzał - on sie będzie tym bawił! Kuba wrócił i to samo. Jakby w życiu nic lepszego nie widzieli. No i problem, bo Michał nie chce dać Zuzi, bo to przeciez jego :-D
 
kilolku u nas to samo, wszystko nagle jest Kuby! A jak odkładałam zabawki po Nim dla Wojtka to nie sprzeciwiał się, wręcz mówił, że to dla Niego itp. a teraz masakra:szok: on sie chce bawić tym co Wojtuś :tak:
a najlepsze, że Wojtek zaczyna się interesować zabawkami Kuby, typu autka jak Kuba przechodzi koło Niego i Wojtek wyciągą rączke bo mu coś mignie przed oczkami to Kuba robi grożną minę i mówi do Niego: "Jesteś mały, tatuś Ci kupi póżniej" :szok: mówię mu, że tata nie będzie mu kupował tylko będziesz się z Nim dzielił bo masz dużo zabawek a Kuba, że nie, że Wojtuś będzie miał swoje a On swoje:-D
wczoraj czy przedwczoraj Kuba bawił się śmieciarką, takim dużym samochodem co wydahe różne dźwięki i Wojtka to zainteresowało bo Ona drze się dosłownie i mówię Kubie, żeby pokazał bratu a On nie, wkurzyłam się i mówię do Wojtka, że mu taką samą śmieciarę kupimy to Kuba oznajmił, że jak już kupimy to On weźmie tą nową a tą da Wojtusiowi:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry