Przez 11 miesięcy byłam zatrudniona przez agencję pracy tymczasowej i oczywiście, jak się dowiedzieli, że jestem w ciąży to cóż, z pracownika, który b.dobrze wywiązywał się z powieżonych mu obowiązków, stałam się zbędnym obciążeniem dla firmy. Ja to tak odbieram, bo nie da się inaczej wytłumaczyć takiego zachowania, jak nie przedłużenie kolejnej umowy. W dniu, w którym będę rodzić nie będę figurowała (tak to ujmę po Zusows-ku) jako osoba zatrudniona, więc wszelki świadczenia takie jak: macierzyński, wychowawczy nie będą mi przysługiować. A to Polska właśnie ......................