• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Listopad 2009

ja torby otakiej nie mam spakowanej choc chyba wsyztsko kupione mam oprócz podkładów poporodowych no ale moze dzis kupie zeby miec juz z głowy ... mam dwie pizamy i mysle ze starczy bo rodzic zamierzam w ich koszuli a pozniej przebiore sie w swoja wrazie czego mąż dowiezie zastanawiam sie czy pampersy 1 op starczy do szpitala i 1 op chusteczek ...w sumie maz dowiezie jak cos

W szkole rodzenia mówili, że do naszych białostockich szpitali wystarczy góra 6 pampersów. Także całej paczki nie trzeba barać. No i nie brać tego za dużo. Zależy gdzie chcesz rodzić.
 
reklama
witam kolejną listopadówkę:-)

martynie rodziłam w obowiązkowej podarowanej na tą chwilę przez szpital
białej krótkiej wiązanej koszuli
jak się mała urodziła to położyli mi małą na brzuch i przykryli tą koszulą
one sa bardzo szerokie i krótkie
wiec spokojnie nic nie przeszkadza i nie jest za ciasne
myslę że w większości szpitalach mają podobne kiecki do porodu:tak:
 
Witam nowa listopadoweczke. Mamy termina na ten sam dzien:-)
Moze to glupie, ale troche mnie nurtuje taka kwestia: w czym sie rodzi? Czy w pizamie, czy zwyklej koszulce, czy calkowicie nago? Bo jesli w czyms, a mowi sie o rodzeniu na brzuch, ze od razu najlepiej przystawic maluszka do piersi, to chyba trzeba byc nago...Hmm..jak to wlasciwie jest?

nago to nie :-D ja rodziłam w koszuli takiej do połowy ud. A drugi raz też tak chciałam ale jednak rodziłam w t-shircie bo nie zdążylam sie przebrać :rofl2: Koszulkę łatwo było podnieść, żeby dzidzia mogła się położyć na gołym brzuszku i possać pierwszy raz cysia..
 
bosastopka to niesuknia, sukienka bo ślub cywilny tylko mamy ;-) czerwona taka wstawie zdjęcia przy okazji :biggrin2:

:-) Hmm, to tak jak ja :-) Też tylko cywilny braliśmy, ale na białą suknię się skusiłam. Co prawda nie taką typowo ślubną, ale... coś w tym stylu :-) A przyjęcie jakieś małe będzie? U mnie miało być skromnie, tylko obiad dla najbliższych, ale jak się wszystkich policzyło to prawie 50 osób wyszło :-) Mamy oboje bardzo dużą rodzinę... A jak muzykę do obiadu nam w restauracji puścili to i co niektórzy potańczyli :-) Byłam bardzo zadowolona, że tak wyszło. Choć co niektórzy z rodzinki stwierdzili, że ślub cywilny to nie jest ślub prawdziwy, ale kij im... :-) Ja od 2 lat jestem szczęśliwą żoną i niedługo mamusią ;-) I niczego nie żałuję :-) A na kościelny może też kiedys przyjdzie czas...
 
reklama
natalunia - dziękuje!! bo już miałąm wrażenie, że tylko ja jestem na etapie przedwstępnym i jeszcze nic nie mam, oprócz brzucha ;-) nawet zaczynałam mieć poczucie winy...

W szkole rodzenia prawie każda ma już spakowaną torbę na listopad. Ja jeszcze mam czas. Póki co tylko oglądam wózki, łóżeczka itp. Ale obiecaliśmy sobie z mężem, że jak tylko sprzedamy samochód i zrobi się luźniej w rodzinie (w sensie imprez, spotkań, chrzcin i wesel) to zaczniemy wszystko kupować. A ten czas to koniec września, początek października. Dużego brzucha nie mam, więc chyba dam radę biegać po sklepach ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry