passingby
Fanka BB :)
KaśkaK na niedługo wróciła na położniczy - znów jest na porodówce :-(
Cos czuje ze to sie skonczy niedlugo - trzymam kciuki za mala - dzieki bogu byly w szpitalu i dostala serydy na plucka pewnie
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
KaśkaK na niedługo wróciła na położniczy - znów jest na porodówce :-(
No Martolinka, dla mnie to jednak tuż tuż... Bo wiele z nas listopada raczej nie doczeka. I to wg zaleceń... Myślę że np ja czy Kilolek, czy IzaBk będziemy chciały wcześniej, choćby dlatego że nasze dzidziasy wielgachnePiszemy trochę tak jakby dziś był 1 listopada a nie 1 października;-) Mamusie musimy jeszcze troche poczekać. Chociaż ja już też "napaliłam się", że to już tuż tuż;-)

. A ja wg usg mam na pażdziernik , i to 20!natala a ci w szkole rodzenia położne mówiły co trzeba wziąć ze soba do szpitala? jakas liste czy cos?

Jestem po wizycie, no i lekarka kazała szykować wózek, łóżeczko i siebie na porodówke. Powiedziała, że wg niej tak w początku listopada urodzę. Mały waży już 2900 i po pomiarach stwierdziła, że tak jak dziecko 35tyg. Wyniki mówi katastrofa, anemia, anemia, anemia!!!!! Dostałam dawkę leków i mam jesc czerwone mięso i jajka, a ja tak tego nie lubię. Przytyłam teraz 1,5kg więc od początku ciąży jestem 10,5 na plusie, tym razem nic nie mówila o wadze. W sobote jadę kupować sobie wyprawkę do szpitala i wybierać wózek i łóżeczko, bo to już nie są przelewki.
DUDZIAKOWA caluski dla Ciebie i Kordianka)))
![]()

Co prawda nie mam bóli jak na @ ale kłucie, a właściwie intensywne smyranie w okolicy wzgóka i owszemWas też tak męczą bóle jak na @? Przy tych bólach robi mi się przy okazji strasznie gorąco... Dochodzą jeszcze te "normalne" skurcze z twardnieniem brzucha... JAk chodzę to mam też kłucia w okolicy wzgórka łonowego. Mam uczucie jakby tam było wszystkiego pełno i aż za dużo ( nie wiem czy dobrze wytłumaczyłam - nigdy nie umiałam tłumazcyć ;-)). No i dochodzi jeszcze puls ponad 100 na minutę... Matko, ratunku...
A co u Andri?
Śmieje się, ze Malutka mnie tam łaskocze łapkami 
