reklama

Listopad 2010

Witam się wieczornie :*:*:*

Wpadam tylko na chwilke zeby napisać że u nas wszystko w porządeczku :)
Jutro jedziemy z mężem do szpitala w którym będę rodziła na konsultację z anestezjologiem i przy okazji pooglądać szpital :)
To co mój synek wyprawia w tym brzuchu to jest jakaś masakra :D Śmieję ze jak pytają mnie czy liczę ruchy dziecka :D Liczyłam przez 2 tyg i stwierdziłam ze to bez sensu w moim przypadku akurat :) Mały fika dosłownie bez przerwy!!! Jeśli nie mocno to ciągle cos tam przepływa więc brzuszek w ciągłym ruchu :)
Nie ukrywam ze powoli czuję się ociężała jak słoń, kręgosłup nawala przy intensywniejszych pracach domowych i (O DZIWO) ochotę na sex mam każdego dnia najlepiej po dwa razy hehe :D:D:D

Ściskam Was Kochane :*:*:*:* Buziaczki w Wasze brzuszki od cioci Paulinki :) :*:*:*
 
reklama
Witam się pod wieczór..:confused2:

Dzisiejszy dzień był straszny.. od rana skurcze. Pojechałam przed 15 z D. na IP.

Tam standardowo KTG, USG i badanie gin.

Skurcze przeszły po kroplówce (chyba z nospy), badanie gin. ok. Pessar trzyma, nadżerka nie krwawi. Do wtorku jeszcze muszę z tym chodzić.

Za to jak grom z jasnego nieba, spadła na mnie informacja, że mały jest nieprawidłowo ułożony. Tzn. niby głowką do dołu.. ale pod skosem. Jego głowa jest nad moją lewą nogą, a nogi pod prawym żebrem. I tak już od miesiaca, a nikt mi nie nie powiedział wcześniej.. nawet nie wiedziałam, że to złe ułożenie:crazy:
Dlatego na następnej wizycie w poniedziałek, dowiem sie czy grozi mi cc..
 
Joasia79, zapytam tak z ciekawości na czym polega Twoja praca? bo jak tak poczytalam to brzmi bardzo interesujaco i intrygujaco :D
Moja praca to w jednym prostym zdaniu można by rzec,że jestem panią do towarzystwa ;-) A tak na poważnie,to w PL chyba nie ma odpowiednika mojej pracy. Jestem osobą,która opiekuje się osobami "niepełnosprytnymi". Nie są to jednak osoby kalekie na wózkach,ale np.zespół Downa,opóźnienie w rozwoju lub inne choroby typu depresja czy demencja lub po prostu osoby starsze lub samotne,które potrzebują czasem towarzystwa lub pomocy w domu. Moimi klientami były do tej pory głównie młode osoby z którymi chodziłam lunch, na kręgle,na basen,do kina czy do centrum handlowego,miałam pod swymi skrzydłami tez parę starszych osób,którym pomagałam w drobnych pracach domowych i w zakupach. Czasami robię im tylko za kierowce. Wedle życzeń. Do tej pory miałam stałych klientów i znałam ich wszystkich,ale od 2 tyg moich klientów dają już innym pracownikom a ja im pokrywam urlopowiczów i chorych i trochę sie wkurzałam,bo nie bardzo wiedziałam co mnie czeka każdego dnia. Generalnie lubię swoją pracę,bo mam kontakt z ludźmi i każdy dzień wygląda inaczej.
Ale jutro już ostatni dzień. Dziś nie wytrzymałam,mój hormon ciążowy osiągnął apogeum i zadzwoniłam do biura,że od przyszłego tygodnia chcę zacząć urlop (zostało mi ponad 3 tyg) a potem macierzyński.
Więc dołączam do grona odpoczywających listopadówek i juz się zastanawiam co ja będę robić całymi dniami. Bo nic nie robienie nie leży w mojej naturze.
 
Na tym filmie ewidentnie dziecku nie dzieje się krzywda :) ale ja bym się bała w takiej sytuacji

Jeśli ten kot mieszka z tym dzieckiem na codzień, to nie ma się czego bać. Moja kotka była znana jako dzikie stworzenie, które generalnie nie przepadało za ludźmi (poza domownikami oczywiście) i obcym się nie dało ani pogłaskać ani dotknąć i miała na swoim koncie wiele głębokich zranień gości, którzy jednak podejmowali próby jej dopieszczenia. Wyjątkiem były małe dzieci. Im mniejsze, tym moja kocica czuła większy respekt i nigdy nie wysunęła pazurów przy dziecku, nawet kiedy była ciągnięta za ogon.
 
ixidixi, a jak odczuwasz ruchy? Bo mi po macaniu polozna powiedziala, ze glowka w dol, ale ja wszystkie naciagania i ruchy czuje wlasnie po prawej czasami cos wiekszego, a czasami mniejszego.. moze moj maluch tez tak na ukos lezy..?

joasia79, fajnie ze masz tak duzo urlopu, to samo maciezynskie zaczniesz zaraz przed planowanym porodem, ja bylam w Polsce dwa razy w tym roku i na koniec mialam tylko 4 dni urlopu, wiec tak na prawde to zaczelam maciezynski az 5 tyg przed.. :/ W domku zawsze cos sobie znajdziesz.. przygotowalas juz wszystko dla malucha? Pranie, prasowanie, torba..?

Moja kotka, jak sobie spi, a ja ją zaczepiam.. to z pazurkami mnie atakuje, a jak sie chce bawic sama to bez.. a jak zaatakuje D z pazurkami, to on pokazje jej wskazujacy palec i mowi "gdzie z tymi pazurami?!" i chowa :)
 
elzu czuję ruchy pod prawym żebrem: kopniaki, jakieś wypychanie nóg itd. a w lewym dolnym rogu (bliżej biodra) czuje np. kiedy maluch ma czkawkę, lub sie jakoś układa.. i tylko w tych dwóch miejscach..
 
reklama
joasia79, fajnie ze masz tak duzo urlopu, to samo maciezynskie zaczniesz zaraz przed planowanym porodem, ja bylam w Polsce dwa razy w tym roku i na koniec mialam tylko 4 dni urlopu, wiec tak na prawde to zaczelam maciezynski az 5 tyg przed.. :/ W domku zawsze cos sobie znajdziesz.. przygotowalas juz wszystko dla malucha? Pranie, prasowanie, torba..?
właśnie jeszcze kompletnie nic nie mam przygotowane. No bo przecież mam jeszcze czas,a ja zawsze wszystko zostawiam na ostatni moment :) a tak na poważnie to przez te przeprowadzkę to nie miałam kiedy.Dopiero w zeszły weekend tak naprawdę dokończyłam rozpakowywanie. Więc od tego zacznę przyszły tydz-pranie i prasowanie. A urlopu to mam nadzieje,że mam tyle. Jutro pracę zaczynam od wizyty w biurze i rozmowie z menagerką na ten temat ,ile mam dokładnie urlopu, od kiedy macierzyński,muszę się dowiedzieć kiedy dokładnie mam wrócić do pracy i uprzedzić,że na początek chcę wrócić na pół etatu(bo tak ustalilismy z TŻ,że najpiew zobaczymy jak to będzie łączyć pracę z opieką nad małą) a potem się okaże.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry