reklama

Listopad 2010

Cześć Dziewuszki :-)

Ja dziś miałam super dzień, z rana przytulanki, potem fryzjer - początkowo się stresowałam bo to była moja pierwsza wizyta u nowej fryzjerki, ale efekt super :-) Jak tylko zeszłam z fotela dostałam od mojego R. piękne kwiaty, tak bez okazji - i w ogóle bardzo mu się podobało a to najważniejsze, potem pyszny obiadek, mini zakupki w perfumerii ;-) a potem prasowanko ciuszków dla mojego Leosia - to naprawdę relaks...

Teraz leżymy sobie w wyrku i oglądamy ostatnie odcinki "Czasu honoru"...

co do filmiku z kociakiem to jeszcze przyszła mi do głowy pewna ewentualność - w USA, w niektórych stanach można w ramach prawa wyrwać operacyjnie kotu pazury żeby nie drapał ( w przypadku psów mają równie durny pomysł - przecinają im struny głosowe żeby nie szczekały). Oczywiście, możliwe również - i zapewne bardziej prawdopodobne - jest to, że kiciak po prostu lubi się bawić i nie jest to pierwsza tego typu "imprezka dla dwojga". Dużo bym dała za tak pozytywne stosunki mojego Leosia z moimi trzema wariatami :-)

Jutro ciąg dalszy prania i prasowania - liczę, że skończę, a pojutrze wyjazd na ślub do Wisły - mam tylko nadzieję, że zmieszczę się w sukienkę bo dawno jej nie przymierzałam...
 
reklama
co do usuwania kotu pazurów - to nie jest tak jak u ludzi, one mają unerwione pazurki, więc w praktyce to jest porównywalne do obcięcia palców u człowieka - duży odsetek kotów po takim "zabiegu" do końca życia cierpi ból podczas chodzenia. Ja się liczę z faktem, że jak junior zacznie być bardziej mobilny, to dojdzie do jakiegoś konfliktu na linii kot-dziecko, w stylu "kociego ogona się nie gryzie", ale nie sądzę, żeby kot zrobił dziecku krzywdę. Dorosłe koty wiedzą kiedy trzeba chować pazurki (kocia młodzież niestety nie, na szczęście ten okres już mamy za sobą).

Byłam wczoraj w Realu popatrzeć na te kombinezoniki misiowate - ale nie został już ani jeden, mimo że pojechałam dość wcześnie. Ponoć dużo nie było a ludzie się rzucili. Szkoda :-( . W najgorszym razie kupie podobny w H&M, na pewno lepszej jakości...
 
Czesc J

Joasia to masz bardzo ciekawa prace.

Cd kotkow to mnie nie zmrozil ten film, kotem ewidentnie traktowal to jako zabawe a dziecku się podobalo. A moje koty to chyba nie wiedza co to sa pazurki, Nidy w zyciu nikogo nie udrapaly, zawsze bawia się ze schowanymi pazurami wiec nie mam co się obawiac ze podrapia Amelie.

A ja dzisiaj w noc przezylam hmm sama nie wiem jak to nazwac. Wstalam do lazienki, siedze sobie już na kibelku a tu bach wielki skurcz, ale taki mocny ze myślałam ze już rodze. Wolam mojego P, żeby zabral mnie na lozku bo Az się sama podnieść nie mogłam. Leze a po 5 minutach znowu skurcz. Ja zestresowana mowie do P ze jedziemy na IP bo chyba rodze on bidny zestresowany pakuje jakies duperele do torby, ale cale szczescie przeszlo. Jejku ile się stresu najadlam. Potem Az zasnąć nie mogłam L
 
Witam kobietki:)
Ja dziś w radosnym nastroju i z bananem na twarzy zaraz do pracy wychodzę,bo dziś ostatni dzień.
Miałam pracować jeszcze przyszły tydz,ale męczy mnie stanie w korku (ostatnio przez remonty dróg jechałam do pracy 1,5h),w pracy też zaczęłam popłakiwać,bo mnie jak inwalidkę zaczęli traktować no a wczoraj z rana jak na drodze miałam awaryjne hamowanie(bo koles przede mną postanowił odebrać telefon i się nagle do tego zatrzymał) to już powiedziałam sobie dość. Na szczęście pasy mam tak ustawione,że brzuszek nie ucierpiał na tym,skończyło się na zdenerwowaniu. Mimo,że ja staram się teraz jeździć ostrożnie,to wiem,że czasem jestem rozkojarzona i mam opóźniony czas reakcji (mam nadzieje,że po porodzie to minie) a debili na drogach nie brakuje a że ja bardzo dużo czasu pracy spędzam za kierownicą to opuściłam,bo wolę nie ryzykować.
Więc dziś odliczam czas do 17 :-)
Miłego dnia!
 
Witajcie, ja to odpoczywam na L4 od czerwca :-D, jakoś nie narzekam na brak pracy i nudę (czytam sobie pierwszy rok życia dziecka). Wprost przeciwnie w domu jest tyle do zrobienia, teraz nerwy mnie biorą że nic nie mogę robić by przeczekać do tego 36 tygodnia. Zrobiliśmy listę rzeczy, które trzeba wykonać w ciągu 5 tygodni - teraz trzeba ją zrobić w ciągu 2 tygodni i to przez jedną osobę mojego m. Więc czuję się z tym źle bo jemu to tak idzie jak krew z nosa. Nawet mój piesio czuje że jest coś nie tak, zawsze szłyśmy na spacer o 11 na 1 h, a teraz idzie na spacer o 5.30 rano i czeka aż przyjdzie pańciu do 15. Dzielna jest i tyle, nawet mnie nie budziła dzisiaj czekała aż wstanę sama do 9.30 kiedy to ona je o 8 i dała by się zabić za jedzenie.
 
ixidixi, to podobnie jak ja.. tylko akurat czkawke to ja roznie czuje nie tylko po lewej.. :/

joasia79, no to powodzenia na rozmowie z bosem :) jak ja powiedzialam, ze jestem w ciazy (w 9tyg) to zaraz mi z HR zrobili spotkanie zeby wszystko ustalic, mialam oczywiscie szanse pozniej zmienic date odejscia jakbym chciala, ale w sumie tak jak zaplanowalam tak bylo :) na koniec dali mi nawet rozpiske w jaki dzien ile pieniazkow dostane od nich a ile od panstwa :) a co do traktowania jak inwalidke.. to wczoraj dzwoni kolega i sie pyta "a ty jeszcze samochodem jezdzisz?" chcial zebym go gdzies podwiozla.. wiem ze sie nie zna i moze rzeczywiscie nie wszystkie kobietki kieruja do ostatniej chwili.. ale tez poczulam sie jak jakas uposledzona i mialam ochote mu krzyknac w sluchawke "jestem w ciazy, a nie na wozku!" :)

Mi sie troche nudzi w domu, moze dlatego, ze kuchnie raczej omijam z daleka - gotowac nie umiem.. wiec jak rano zrobie jakies tam domowe obowiazki to pozniej juz mi sie nudzi.. dlatego tez wymyslilam sobie robienie albumu ciazowego :)
 
Witam mamuśki,
ja na zwolnieniu też jestem od czerwca, na początku robiłam wszystko co mi do głowy przyszło - sprzątałam, gotowałam, robiłam przetwory. Teraz ze skróconą szyjką i skurczami czekam do 8.11 na odstawienie leków i wtedy będę mogła coś więcej poszykować. A do tego czasu mój J musi wszystko robić sam. Aktualnie czytam sobie "Jedz, módl się, kochaj"

A właśnie w tv mówili że w poniedziałek na pn-wsch deszcz ze sniegiem:-0
 
Hej mamuski:)

ixii..ale lekarz kazał się martwić ułożeniem, czy może się wszystko jeszcze zmienić? bo u mnie też położenie główką w dół i czkawkę też czuję w okolicach lewego biodra. A i jak widziałam go ostatnio na USG to nóżki miał tak skulone na brzuszku a pozniej wyprostowane tak, że prawie głowy sięgały, więc może wtedy Elzu czuc takie wypychanie z prawej strony, bo ja też tak mam...

Violett takie skurcze to są skurcze przepowiadające. Moja polozna powiedziała, że takie bolesne skurcze będą się pojwiały coraz częsciej...będą to takie skurcze bolesne, że myślimy, że to poród się zaczyna, ale one równie szybko przechodą jak się pojawiają....
 
reklama
heja witam wszystkich! pisalam na watku kobiety w ciazy w uk ale z nudowo znalazlam Was tutaj jako ze termin tez mam na poczatek listopada:tak:

goncia brr ja slyszalam ze w tym roku ma byc zima stulecia :-D

co do zwolnienia to jestem na macierzynskim od 31 tygodnia ciazy, wszystko juz popralam, poprasowalam a teraz wkoncu udalo nam sie zalatwic mieszkanko i bedziemy sie przeprowadzac na przyszly weekend :tak: nie wiem jak spakowac ubranka dla dzidziusia zeby nie ulegly za bardzo 'zniszczeniu' :baffled: aha i mam nadzieje ze zaczne rodzic juz po przeprowadzce :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry