reklama

Listopad 2010

Witam!
Ostatnio jestem mniej aktywna na forum, bo całymi dniami siedzę w bibliotece, wracam do domku ok20-21 a wtedy już mi nawet kompa nie chce się odpalać...

Ale oczywiście podczytuję Was - Wasze kocie historie są niesamowite :-) my z moim P. przygarnęliśmy psiaka już w tydzień po wprowadzeniu się do domu - niestety dziewczyna była ciut za grubaśna jak na bezdomnego psa....miesiąc później mieszkaliśmy już nie w trójkę (2+pies) tylko w 13tkę! (2+pies+10szczeniaków) :-) wesoło było! Na szczęście wszystkie udało się wykarmić i co ważniejsze - oddać znajomym, tak, że mamy teraz kontakt z tymi psiakami i wiemy w jakich są warunkach :-) ale po tej przygodzie szybciorem zdecydowaliśmy się na sterylizację....

Dziewczyny mające skurczybyki - trzymajcie się dzielnie!


Ja od kilku dni mam tak, że wystarczy, że przejdę 500m i od razu napina mi się brzuszko....chwila odpoczynku, znowu 500 m i znowu napięcie brzuszka...także odpadł mi rytuał codziennych spacerów z psem :-(

pozdrawiam i przepraszam za dłuuuugaśnego posta...
 
reklama
A sa dziewczyny, ktore nie maja zadnych skurczy, ani twardnien jak ja? :) Niby jeszcze tylko 3 tyg i 4 dni do terminu, a nic sie nie dzieje.. ehh tak bardzo nie chcialabym przenosic..
 
LLF jak to był długaśny post to ja jestem szczupłą blondynką o wymiarach 90-60-90....
Ja jak tylko wstanę z łóżka to mam brzuch jak kamień i od razu zaczynają się skurcze.
Wczoraj nawet nie dokończyłam obierać ziemniaków i musiałam się położyć, mój teść obrał do końca.
O reszcie nie chce mi się pisać, bo mam wrażenie że wszystko mi się posypało, ogólnie nic nie ma sensu, beczeć się ciągle chce, a ja nawet czekolady na polepszenie humoru zjeść nie mogę. Maleństwo pewnie też niezadowolone niepokojem mamy, no ale co ja mogę przecież nikt mnie nie rozumie...
Elzu ja i tak jestem pewna że po 38 tygodniu wszystko się uspokoi i przenoszę pewnie z 10 dni.....
Miłego dnia Wam życzymy, czyli ja i Leoś który może zostanie Aleksandrem...
 
Ja też mam skurcze jak za długo chodzę - znaczy kilka set metrów :) albo uciska mnie tak główką w miednice że muszę siąść bo mam wrażenie że... wypadnie :/

LLF ja też powinnam siedzieć w bibliotece... więc podziwiam za motywacje bo ja codziennie mówię sobie że pójdę, jutro...
 
Aduska ja mam takie uczucie glodu odkad wyszlam ze szpitala.. po kazdym posilku, niby juz jestem najedzona a mija 20 min i mnie ciagnie do kuchni. Zła jestem, bo 2 kg mi przybylo przez ostatnie 2 tyg nie cale:/ a jak znowu sie powstrzymuje od jedzenia to mam wyrzuty sumienia, ze moze to dziecko sie domaga a ja je głodzę :/

Do tego dziewczyny od kilku dni często mnie mdli :/ jest mi tak niedobrzeee szczegolnie w nocy jak sie budze na siku i wracam do lozka, a Hanna zaczyna harce. Moze mi naciska na wnetrznosci i dlatego tak mam?

Joasia super masz prace! :D

ixidixi co do tego ulozenia to nie martw sie.. tak ulozonemu dziecku napewno łatwiej bedzie trafic główka w kanał rodny nawet przy pomocy lekarza, jak juz zaczna sie te prawdziwe skurcze i akcja porodowa, niz takiej mojej Hani która na dupce siedzi od lipca i ma wszystkich gdzies. Kazdy kto mnie widzi mówi o chyba nie jest głowka w dól bo masz dziwny brzuch. A ja wyglądam jak kangurzyca z torbą, bo na górze mam płasko w miare a na dole mi tak wisi. Eh. Dziś wizyta, ale wiem ze sie nie przekrecila, wiec teraz oswojona jestem z cesarką. Niespodzianką bedzie dla mnie porod SN.

Wczoraj oczywiscie nie chcialo mi sie golic, wiec dzis musze sie oporządzić, bo o 15:45 wizyta, a nie wypada isc zakrzaczonym ;)

Miłego dnia! :*

PS. Nienawidze tego napisu pod moim suwaczkiem :| strasznie sie irytuje jak na niego spoglądam :/
'gdyby sie teraz urodzil, mialby duze szanse na przezycie' :/
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry dziewczynki :)

W Zielonej Górze piękna słoneczna pogoda ale zimno. Właśnie wróciłam z miasta i nie byłabym sobą gdybym nie weszła do pobliskiego lumpeksu :) Znalazłam dla synusia sweterek z czego bardzo się cieszę bo do tej pory miałam tylko 2 :) wygląda jakby nie był wogóle używany :)

Viotett - cieszę się, że nic ci nie jest i skurcze przeszły :)

Elzu
ja nie mam żadnych skurczy, raz na jakiś czas twardnieje mi na chwilkę brzuszek :)
 
Elzu u mnie podobnie jest. Mała już nisko jest, dobrze ułożona, szyjka miękka a skurczy i twardnień praktycznie brak. Jak się bardzo postaram tzn trochę pomęcze to coś tam czuję ale nie wiele.
 
co do skurczy to ja przez cala ciaze nie mialam zadnych, a ostatnio mam tak do 3 na dzien, a dzisiaj w nocy jak wstalam na siku to tak mnie cos zabolalo, ani wstac z sedesu ani usiedziec nie moglam :-)
joanka85 moj partner tez jest z Zielonej Gory, niestety najszybciej wybierzemy sie do PL kolo wielkanocy :tak:
elzu co do przenoszenia to ja jednego dnia jak sie gorzej czuje mowie sobie ze juz sie sype i tylko ze 2 tygodnie mi zostalo, a niekiedy kiedy nic mnie nie boli to tez mnie nachodza mysli ze pewnie Mala bedzie czekac do samego temrinu :tak:
ania_ch0 ja mam to samo - pod koniec ciazy wrocily objawy z poczatku, mdli mnie.. zreszta ja to wymiotuje caly okres ciazy :-)
amerie nie przejmuj sie! ktos kto nie byl albo nie jest w ciazy i tak kobiety w ciazy nie zrozumie ;-) ja zaczynam myc naczynia, ale przy takiej pozycji pochylonej nad zlewem to ja moge tylko ze 3 kubki umyc i plecy mnie tak lupia ze nie moge ustac..
 
reklama
Hej dziewczynki!
LFF- ja mam identycznie, przejdę się kawałek i twardy brzuchol jak kamień
A ja męczę się z przeziębieniem nadal. Głowa boli, ale nic mnie tak nie wkurza jak jakieś afty na języku wrr.
Zamierzam dziś ruszyć tyłeczek, ogarnąć chatkę i upiec krówkę. Zobaczymy jak mi to pojdzie. Mołego dnia mamusie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry