• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2010

juz lezalam ale to nic nie daje bo i tak wracaja... jak nie dzisiaj to na bank w NAJBLIZSZYM czasie.
moj suwak troche klamie bo lekarz 2 tygodnie temu powiedzial zebym jeszcze tydzien wytrzymala wiec juz od tygodnia moge leciec po odbior malucha :) mialam termin na 1 listopada ale w tej ciazy jakos szybko sie rozwarcie pojawilo...bralam duuuuuuzo magnezu bo 6 tabletek dziennie bo ciagnelo mnie w dol od 7 miesiaca. Niestety moja Malutka ma niecale dwa latka i przez to ze jest tak absorbujaca, nie moge sobie pozwolic na wiele odpoczynku.
 
reklama
no tak przy małych szkrabach ciężko jest się oszczędzać, ale może faktycznie jeszcze kilka dni Ci się uda przetrzymać. Trzymam kciuki żeby wszystko było ok. W końcu natura najlepiej wybiera czas :)
 
O matko! Pola jaki poród, co ty tu nam piszesz, aż mnie dreszcze przeszły. A to nie powinno by biegunki, odejść czop itp? Ja tam się na takie coś nastawiam. Ty nas nie strasz, chociaż kto, wie jak lekarz ci mówił tydzień..... Trzymam kciuki żeby przeszło i przetrzymaj z nami

Teraz zdałam sobie sprawę że godzina 0 zbliża nam sie wielkimi krokami...
Violet ja dziś miałam mega skurcze jak jechałam autem, strasznie falami przechodziło przez brzucho. Bałam się jak niewiem. Brzuch mam nadal twardy. Niestety stres, stres, stres...


NIssanka jakie ty masz rozwarcie?? Chryste co tu się zaczyna dziać. Lenna na 13tego, Pola, Nissanka.....
 
Właśnie z tym czopem, to tak nie do końca, mojej szwagierce nie odszedł..
Ale własnie Polaca nie wiem czy bym się szykowała do szpitala, bo mogą byc to prrzepowiadające i będą cię trzymać Bog wie ile, a w domciu zawsze lepiej, chyba, że będą to ewidentnie mocne bole regularne, przynajmniej co 10 min.
 
nissanka moja siostra swoje pierwsze dziecko urodzila 2 tygodnie przed terminem :) pewnie to jest indywidualna sprawa
polacespanola jak tam? mam nadzieje ze jeszcze dzidzia troche posiedzi u Ciebie w brzuszku zeby urosla jeszcze troche :)
 
Czy u was nadal zmienne nastroje? Ja w południe tak ostro się pokłóciłam z mężem, a wieczorem jak zadzwonił i troskliwie pytał się czy mi lepiej i żebym dbała o siebie bo strasznie kocha mnie nawet jak się złoszczę i tylkojedno słowo a przylatuje i wogóle słodził mi i już mi lepiej i brzuch mnie nie boli i świat zrobil się kolorowy. Ach te moje humorki. 10x na dzień inne
Nogi mam jak balony, łydki pulsują, kombinacje robię, żeby były wyżej, a Mała baraszkuje aż boli, naadal twierdzę że fika koziolki tylko na wizytach leży jak słup tyłkiem do dołu. Właśnie czy macie badanie szyjki wziernikiem, a potem dzidzię już usg przez brzuch bo mnie koleżanka nastraszyła że lekarka robi mnie i dziecku krzywde
 
Trusia, mnie wziernikiem badali tylko w szpitalu. Moja gin nigdy mnie nim nie badała. Możemy sobie podać ręce, bo ja z moim P. sie tez poklocilam, z tym ze my tak szybko nie zaczniemy rozmawiac. A juz napewno ja z nim nie zaczne. Miał jutro nie isc do pracy, mielismy jechac na zakupy dla Hani, a jednak idzie. To jeszcze bym zrozumiala, nie jego wina, a ja mam swoje humory, ale miarka sie przebrala jak zaczal miec pretensje ze nie chce rodzic w szpitalu gdzie pracuje jego mama. Dzis na wizycie rozmawialam dlugo z moja gin i powiedziala ze jak Hania sie nie przekreci to w okolicach terminu (jesli do tej pory nic sie nie bedzie dzialo) mam sie z nia skontaktowac i ona mi zrobi cesarke. Ucieszylam sie, bo jak wyobrazilam sobie jakiegos lekarza 60-letniego rzeźnika ze skalpelem w reku to az mnie ciarki przeszly, a takich duzo w tym szpitalu. Zaczelam sie z nim klocic, ze jego mama to mogla by mi opieke poloznych zalatwic do normalnego porodu, a na taki sie nie zapowiada. I ze nie pojde w ciemno do jakiegos lekarza obcego, skoro 100 razy mniej bede sie stresowac jak bedzie mnie ciac moja gin. Ale on oczywiscie tego nie rozumie. 'Bo jak ja moge nie chciec isc tam gdzie jego mama przeciez ona mi krzywdy nie da zrobic!'. Do tego doszlo jeszcze to, ze meble nadal nie zamowione i jemu sie wcale nie spieszy. A jeszcze we wtorek mowil, ze trzeba zamawiac, bo i tak bedziemy czekac 2-3 tyg. Wiec grzecznie go poinformowalam, ze pojade i sama je zamowie, bo nie mam zamiaru trzymac ubranek dla dziecka w kartonach, a w nowym pokoju miec tylko łóżko. Dalej juz nawet szkoda pisac, poplakalam sie wyszlam do kuchni i wrocilam do pokoju jak juz spal. Wyzalilam sie, juz mi troche lepiej.

A co do badan, to myslalam ze mnie sporo jeszcze czeka, a gin powiedziala mi, ze do konca ciazy juz tylko mocz i morfologia. Wszystko inne zrobili mi w szpitalu. Wiec chociaz z tym spokoj. Z ciekawostek -Hania wazy 1837 :) no nic, ide spac. Do jutra :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry