reklama

Listopad 2010

u mnie jesli chodzi o przytulanki, to po szpitalu sie balismy.. no ale musze sie przyznac ze wstydem, ze zdarzylo nam sie 2 razy, ale raczej nie nazwalabym tego przytulankami tylko delikatnym mizianiem ;) no i to bylo tuż przed wizytą kontrolną, na ktorej okazalo sie ze szyjka stoi w miejscu, jest mocna i ma 30mm wiec uspokoilam sie troche. Teraz mysle ze od czasu do czasu mozemy sobie na cos takiego pozwolic, a jakies wieksze 'szalenstwa' to dopiero po 36 tc..
 
reklama
ania_ch- ja byłam nastawiona cały czas że po 36tc to będziemy szaleć, bo wcześniej małż się bał a po 36tc mówi, że już dzidzia i tak donoszona więc niech się dzieje co chce. No i oczywiście kończę 37tc a tu wielkie NIC. Bo on się boi o dzidzię, powiedział mi nawet że teraz patrzy na mnie ja na mamusię dziecka i nie mógłby.... ehh

elzu-dobrze, że mi przypomniałaś aparatu nie spakowałam!!! ale by było... a mój małż to na bank by w tym amoku aparatu nie zabrał, w ogóle wczoraj do mnie mówi: Czy Ty wiesz jak ja się przejmuję, czy zdążę Cię zawieźć, czy trafię do szpitala...? Pomijam fakt, że szpital jest 10minut drogi od nas a drogę do niego zna na pamięć:D

LLF- mój mały też ostatnio słabiej się rusza... dobrze, że jutro wizyta. Bo tylko się nakręcam tym co czytam w necie :/

W moim bloku dziewczyna która mieszka piętro wyżej urodziła tydzień temu i taak jej zazdroszczę już nie mogę się doczekać mojego maluszka. Widzę jak codziennie przyjeżdża do niej położna i się zastanawiam czemu tak często.
 
hahahah Aduska przypomnialas mi- ostatnio czytalam sobie w necie po jakim czasie po porodzie kobiety decyduja sie na zblizenia, no i P. zajrzal mi przez ramie zapytal co czytam, a jak mu powiedzialam to jego komentarz brzmial: PRZECIEZ TO INDYWIDUALNA SPRAWA KAZDEJ KOBIETY WIEC NIE MOZESZ SIE SUGEROWAC TYM CO TAM PISZĄ! powiedzial to z tak smiertelnie powazna mina ze myslalam ze spadne z krzesla ze smiechu ;)
 
mój mąż nie żartuje sobie na mój temat,bo wie z czym sie to wiąże,choc ostatnio byłam w sklepie w jakiejs kraciastej ciążowej koszuli i trampkach i jak mnie zobaczył to mówi:
o moja Maryna od dojenia krów wrociła... :)

za to moje dziecko wyróżnia się nieprzeciętnym poczuciem humoru.jedziemy autem i jest znak zakaz wjazdu-nie dotyczy autobusów mpk,i ona na to:
o to nas mamusiu nie dotyczy możemy wjeżdżac ...(oczywiscie mając na mysli moją kubaturę).
 
Violett - no właśnie, właśnie, nie nakręcajmy się tym co piszą w necie.....przecież ruchy dzidzi to totalnie indywidualna sprawa więc nie ma sensu się nakręcać :-)
 
o wiecie co mi sie przypomnialo - wczoraj jak dzwonilismy do rodzicow mojego T. to powiedzili nam ze ich sasaidak przedwczoraj urodzila synka, a miala termin podobny do mojego... :D

Zastanawiałam się czy dzidzia urodzona w 36 tygodniu ciąży trafi do inkubatora ?? Wiesz może coś więcej ...?

I ile wtedy leży w szpitalu..?
 
Ostatnia edycja:
Rtyska- moja chrzestna 4 lata temu urodzila dziewczynke w 32 tc, i nie lezala w inkubatorze wcale- od poczatku sama oddychala i wszystko bylo ok. Z tym ze moja ciocia lezala 2 miesiace w szpitalu, bo miala przodujące łożysko i pewnie dostala wczesniej zastrzyki na płucka. Dostala niespodziewanie krwotoku i musieli rozwiazywac CC, a mala urodzila sie bardzo proporcjonalna i wazyla 2 kg. Wygladala jak typowy noworodek, tylko troszke mniejsza ;)

a ostatnio czytalam, ze czesto jest tak, ze dziecko urodzone po 36 jest uznawane za donoszone i dostaje 10 pkt. Niestety sa rozne przypadki i tez za bardzo nie mozna sie tym sugerowac..
 
Ostatnia edycja:
reklama
Rtyska dziecko wypisują ze szpitala jak osiągnie wagę 2500 gram.
Moja sąsiadka urodziła córeczkę w 39 tc, ale z wagą 2100 i musiała czekać aż maleńka przybierze te 400 gram.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry