rainmanka
Fanka BB :)
Ania, nie przejmuj się. Końcówka ciąży jest naprawdę męcząca i każdemu już nerwy puszczają. Pomyśl sobie że jeszcze parę dni i będziecie w trójeczkę i wtedy będą inne powody do zdenerwowania 
Pamiętam jak ja lezałam w szpitalu i miałam tam czekać aż sie poród zacznie. W jednej chwili już chciałam żeby się zaczęło a zaraz potem się bałam i uważałam żeby się nie przemęczać żeby przypadkiem nie wywołac.
Aż pewnego dnia rozwinęło się zatrucie ciążowe i w ciągu chwili padła decyzja o rozwiązaniu ciąży.
Byłam tak zaskoczona że nawet nie pomyślałam o tym żeby sie zestresować.
Pamiętam jak ja lezałam w szpitalu i miałam tam czekać aż sie poród zacznie. W jednej chwili już chciałam żeby się zaczęło a zaraz potem się bałam i uważałam żeby się nie przemęczać żeby przypadkiem nie wywołac.
Aż pewnego dnia rozwinęło się zatrucie ciążowe i w ciągu chwili padła decyzja o rozwiązaniu ciąży.
Byłam tak zaskoczona że nawet nie pomyślałam o tym żeby sie zestresować.
