Witam się wieczorną porą.
Stres mi mija i dzięki mężowi, bo teraz on ma stresa, siedzi co chwila w wc, pali papierosy i zaczyna sprzątać


Ja już się spakowałam, wyprałam, przygotowałam ubiór na wyjście ze szpitala dla mnie i dla Małej, zjadłam ostatni sernik i zaraz pochłonę bułkę. Od 20 chyba styknie ta głodówka, zabiegi robia po obchodzie więc gdzieś najszybciej 11, tylko ze ja mam czuja że od razu to mnie nie potną. Wizja - leże pn, cc najszybciej we wt.
Jedyne co mnie smuci to nadal brak porozumienia co do imienia Zosia-Sandra-Viktoria????
Zaraz idę się wykąpać, porobiłam zdjęcia z brzuchem. Wszystko na wariata. I ta pełnia to mnie raczej nie tyka, jedynie to że obie będziemy spod Strzelca

ja z 01.12 Mąż mówi że dwie takie to dramat

Trzymam za wszystkie kciuki za te rozpakowane i nie, szczególnie za Ciebie JOLA, mam prośbę nie rodź jak będą mnie cieli co? Bo nikt nie ma mojego nr
Holly moja siostrzenica tak się wyginała, straszyli że coś z mięśniami, kręgosłupem i wogóle, nawet byli u rehabilitanta dla niemowląt, ale poradził nie panikować, dziecko mogło tak być ułożone w brzuszku i sobie zapamiętało - poprawiać, trzymać prawidłowo, leżenie na brzuszku itp. Zawsze możesz zrobić też usg chyba po 3m, żeby sprawdzić wszystko.