Holly ja byłam w szpitalu 10 dni i małemu pobierali krew codziennie, najpierw z wierzchu dłoni jak pisze anbar, ale zaraz zrobił się zrost, ręka zsiwła, i potem do końca pobierali mu z główki

i czasami po 2 razy bo już nie mieli się gdzie wkłuwać, bo wszędzie były strupki, więc tym bardziej te dni w szpitalu były koszmarem.
Mój miał robioną morfologię co 2 dzień, a bilirubinę codziennie.
I też poziom cukru we krwi i CRP tak co 3 dni.
Na początku z morfologii wychodziła anemia, dlatego teraz ściągam mleko laktatorem żeby kontrolować ile on je, i powiem szczerze że to ciężkie bardzo, bo nic tylko odciągam, karmie małego, wyparzam laktator i butelki, i znowu odciągam.....wczoraj possał pierś z kapturkiem jakieś 4 minuty i na tym koniec.....
Cały czas siedzę i czytam co robić żeby jak najdłużej mleczko było w piersiach, walczę, choć ciężko mi czasem. Mimo to raz dziennie muszę go dokarmić modyfikowanym, takie jest zalecenie pediatry.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za te 2 w 1, coraz mniej Was dziewczyny
