reklama

Listopad 2010

reklama
Holly najlepszego dna Leonarda, dzisiaj kończy miesiąc!!! ;)

Ciekawe czy Podgrzybek już jest w domku z maleństwem...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Amerie - dziękuję Kochana :-) A właściwie dziękujemy.
Planujemy się wybrać dziś do sklepu i kupić Leosiowi coś fajnego - tylko co tu kupić takiemu Brzdącowi??
Powiem Wam, że z jednej strony mam świadomość mega szybkiego upływu czasu i tego, że ten miesiąc tak błyskawicznie zleciał, a z drugiej jestem już tak przyzwyczajona do obecności mojego Syneczka, że wydaje mi się jakby był z nami już duuuuużo dłużej :-) Jest cudownie i nie zamieniłabym na nic ani jednej nieprzespanej minuty :-)

Dziś kolejna spokojna noc - wydaje mi się, że Leonard ustalił już sobie plan nocy - tzn. obudził się pierwszy raz około 2 (czasem zamiast tego budzi się po północy - w zależności od tego o której pójdziemy spać) na przewijanko i krótkie karmienie (około pół godzinki) a potem między 5 a 6 i to już dłużej trwało (godzina jedzenia z przerwami, przewijanko, ściąganie śpiochów bo u mamy pod kołdrą za ciepło i na brzuszek - w pakiecie dołączony zjazd z brzunia na prześcieradło obok mamuni jak ta nieopacznie zaśnie i zapragnie zmienić pozycję - oczywiście Mały się wtedy nawet nie budzi ;-)
A potem już błogie spanko do 11 i po przebudzeniu przewijanko i krótkie karmienie :-) Bajka, jak dla mnie!
 
Jola łap sutki w obie ręce i masuj, naprawdę położne w szpitalu się śmiały i mówiły że to pomaga, ewentualnie olejek rycynowy lub herbata z LIŚCI malin, a nie z samych malin....albo hop na męża fiku-miku i może maleństwo zechce wyjść...

BTW. u nas fiku-miku nie było od marca, i aż mnie nosi, a gdzie tam koniec połogu......
 
Jola1205 cos wiem o tym... chociaz termin mam na poniedzialek to juz chcialabym tulic coreczke... to czekanie na pierwsze symptomy rozpoczynajacego sie porodu jest bardzo stresujace, szczegolnie jesli to pierwsze dziecko... no nic zostalo nam tylko czekanie... oby nie za dlugie



 
reklama
U nas fiku miku, to chyba dopiero na swieta :) bo akurat wtedy sie konczy 6tyg po porodzie, ciekawe czy nie bedziemy sie bali..

Mam pytanko do mam. Czy dla 2tyg dzieciaczka jedno karmienie w nocy to wystarczajaco? Julek jadl o 23 pozniej o 5 rano i kolo 8 rano. Zastanawiam sie czy nie powinnam go wybudzic kolo 2-3 na jedzonko. Zwykle tak robilam budzilam go co mniejwiecej 3-4h, a dzis sama przespalam razem z nim.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry