heja u nas dzisiaj snieg ostro sypie, jak tak dalej pojdzie to tesciowa zostanie z nami dluzej niz do niedzieli :/ mam nadzieje ze lotow nie odwolaja!!
ona strasznie dziala mi na nerwy..
np dzisiaj ja Malutka rozbieram ze spiworka i przebieram bo byla cala spocona, a ona ja bierze i zaklada jej czapke w dzien (!!) bo niby jej wieje w domu, potem jej jeszcze podlozyla drugi kocyk pod tylek bo niby jej zimno 'i ze niby ja sama mowilam ze jak jest cieplej opatulona to lepiej spi' :/ a jak Mala wzielam do karmienia to cale wlosy mokre, oczywiscie czapke jej zdjelam..
a teraz np Mala sie krecila w koszyku a tesciowa do T. 'daj jej smoczka' a ja 'nie dawaj, jesli sama usnie' no i co chwileczke Amanda sie pokrecila i zasnela sama bez smoczka i spi juz pol godz.......
przez tego smoczka dzisiaj rano spedzilam 2 godz na podawaniu bo co chwila jej wypadla z buzi i zaraz sie krzywila, chcialabym jej go dawac jak najmniej..
nie moge sie doczekac kiedy wreszcie bedziemy sami w przyszlym tyg i bede wreszcie mogla wychowywac SWOJE dziecko po SWOJEMU
nie mowiac juz o tym ze wczoraj po kapieli zwrocila nam uwage ze za wolno ja ubieramy, aha i rzucila jeszcze tekst 'nie chce nic mowic ale ma wode w uszach', naszczescie na to T. odpowiedzial jej 'to lepiej nic juz nie mow'
no ale 2 dni temu jak ona ja kapala to niby co wody w uszach nie miala?!
pozatym ona ja kapie w powietrzu, dziecko praktycznie tylko stopy ma w wodzie i jeszcze przekreca ja na brzuch zeby jej plecy umyc.. totalan bzdura jak dla mnie.. Malej jest zimno i zero komfortu.. cud ze w ogole jej sie nie darla.. wczoraj kapal T. i dzisiaj tez to bedzie robil, nie dam jej juz kapac mojego Kurczaczka
