reklama

Listopad 2010

lasotka- mówią, że w niedzielę ma być koło zera lub ledwo na plusie:) Ja mam wtedy zamiar na pierwszy spacerek iść...przy -7 też bym wyszła, ale nie po raz pierwszy:)

Skorpionica- super, ze już wszystko ok...duzo zdrówka dla malutkiej:)
 
reklama
heja u nas dzisiaj snieg ostro sypie, jak tak dalej pojdzie to tesciowa zostanie z nami dluzej niz do niedzieli :/ mam nadzieje ze lotow nie odwolaja!!
ona strasznie dziala mi na nerwy..
np dzisiaj ja Malutka rozbieram ze spiworka i przebieram bo byla cala spocona, a ona ja bierze i zaklada jej czapke w dzien (!!) bo niby jej wieje w domu, potem jej jeszcze podlozyla drugi kocyk pod tylek bo niby jej zimno 'i ze niby ja sama mowilam ze jak jest cieplej opatulona to lepiej spi' :/ a jak Mala wzielam do karmienia to cale wlosy mokre, oczywiscie czapke jej zdjelam..

a teraz np Mala sie krecila w koszyku a tesciowa do T. 'daj jej smoczka' a ja 'nie dawaj, jesli sama usnie' no i co chwileczke Amanda sie pokrecila i zasnela sama bez smoczka i spi juz pol godz.......

przez tego smoczka dzisiaj rano spedzilam 2 godz na podawaniu bo co chwila jej wypadla z buzi i zaraz sie krzywila, chcialabym jej go dawac jak najmniej..

nie moge sie doczekac kiedy wreszcie bedziemy sami w przyszlym tyg i bede wreszcie mogla wychowywac SWOJE dziecko po SWOJEMU

nie mowiac juz o tym ze wczoraj po kapieli zwrocila nam uwage ze za wolno ja ubieramy, aha i rzucila jeszcze tekst 'nie chce nic mowic ale ma wode w uszach', naszczescie na to T. odpowiedzial jej 'to lepiej nic juz nie mow' :D
no ale 2 dni temu jak ona ja kapala to niby co wody w uszach nie miala?!

pozatym ona ja kapie w powietrzu, dziecko praktycznie tylko stopy ma w wodzie i jeszcze przekreca ja na brzuch zeby jej plecy umyc.. totalan bzdura jak dla mnie.. Malej jest zimno i zero komfortu.. cud ze w ogole jej sie nie darla.. wczoraj kapal T. i dzisiaj tez to bedzie robil, nie dam jej juz kapac mojego Kurczaczka :(
 
a ja mam pytanie do mam karmiących wylacznie piersią:
Czy waszym szkrabom zdarza się zrobić zieloną kupkę?
Moja zrobila dziś po kilkugodzinnymm marudzeniu, nie wiem czy mocno się martwić.

I inne:
jak waszym maluchom schodzila żółtaczka? Haneczce się wciąż utrzymuje i ziś przez chwile mialam wrażenie że nosek i policzki są bardziej żółte niz wczoraj
(miała nasilona żółtaczkę, max bilirubiny 14,5 po naswieltlaniach puścili nas do domu w zeszły wtorek przy poziomie 11)

no i mamy jeszcze nie wychodzic z domu... Kiedy to ocieplenie?

ja karmię tylko piersią i raz na 4-5dni zdarza się mała zielona kupka.
 
agatakat - podziwiam za cierpliwość, mnie by już dawno szlag trafił. Owszem, pozwalam teściowej na codzienne wizyty i nawet na głupie komentarze ale nie zniosłabym widoku jej kąpiącej moją Kruszynkę. Na szczęście, ma kobieta odrobinę instynktu samozachowawczego i nawet nie wyskakuje z takimi szalonymi pomysłami ;-) A ja od rana siedzę przy kompie i robię bazarek na rzecz psiaków, mam nadzieję, że się coś sprzeda bo Psiury są w ciężkiej sytuacji...

O ktorej kąpiecie Maluchy? My staramy się to robić zawsze o 20.

A w ogóle to zapomniałam Wam się pochwalić, że dziś mój kochany Synek uraczył mnie pierwszym, w pełni świadomym uśmiechem, wcześniej owszem uśmiechał się troszkę przez sen, trochę robił minki takie jakby się śmiał ale dziś popatrzył na mnie swoimi wielkimi oczkami, ja się do niego wyszczerzyłam a on mi odpowiedział najpiękniejszym na świecie bezzębnym uśmiechem :-) Cudowna chwila. A najśmieszniejsze było to, że mojego R. przy tym nie było, potem go przewijał i wpada do mnie do kuchni i mówi "kochanie, nie uwierzysz ale uśmiechnął się do mnie" :-)

Co do zielonej kupki, karmię piersią i jeszcze się mi taka nie zdarzyła.
 
Witam,
ja jakoś dziś kiepsko z nastrojem. Byliśmy z Michasiem na wizycie kontrolnej bo za mało przybierał na wadze. Dzisiejsza wizyta mnie nie pocieszyła. Jak się urodził miał 3700, na wyjściu ze szpitala 3410, tydzień temu 3490 a dziś 3510:/ Do tego jak wychodziliśmy ze szpitala poziom bilirubiny 12,8. Od dwóch dni zaobserwowałam że ma krótsze okresy spania i więcej je, ale jak widać bez rezultatu. Lekarka skierowała nas na badania krwi i moczu. Płakałam razem z moim Skarbkiem jak pani próbowała mu pobrać tą krew z nadgarstka. Dwa razy się wbiła, nic nie leciało, Mały płakał. Zawołała drugą koleżankę, ona powiedziała że z ręki też nie da rady. I musiały pobierać z piętki, a trochę tej krwi trzeba było na kilka badań. Wyniki krwi już są i się trochę przestraszyliśmy bo ASPAT było baardzo przekroczone. Mąż poszedł od razu do lekarki i ona powiedziała że krew w porządku, bo normy dla noworodków są inne. Teraz czekamy aż Michaś zrobi siusiu do przyklejonego woreczka. A bilirubina spadła do 8,3 więc powolutku lepiej. No i w poniedziałek znowu na kontrolę wagi a jak nic lepiej nie będzie, to czeka szpital:-(
Niby Mały ładnie je, dużo, nie wygląda jakby mu czegoś brakowało, pokarm jest... i nie wiem już o co chodzi. Może podkarmię go sztucznym na noc bo jest bardziej kaloryczny.
Teraz Michaś odreagowuje pobieranie krwi i prawie cały czas śpi. Biedaczek, tak się żalił, zanosił, płakał...
 
Goncia współczuje, może nie wezmą go do szpitala, tylko właśnie każą dokarmić, mój jak nie przybierał to właśnie kazali co 2 karmienie podawać sztuczne, tzn. modyfikowane.

Holly
podeślij adres bazarka jak skończysz, z kaską krucho u nas, ale ja zawsze jestem chętna pomóc psiakom, więc może coś mi wpadnie w oko i kupię.
 
Goncia a może Twój pokarm jest po prostu mało kaloryczny. Dokarm sztucznymi waga powinna skoczyć

Moje miały pobieraną krew jak dorośli w zgięciu łokcia i ani jednej łezki aż byłam w szoku :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry