reklama

Listopad 2010

Mojemu ciężko wywinąć usta... ma je wciągnięte a jak próbuje mu wywinąć to puszcza, może przez to tyle połyka powietrza.

Amierie rozumiem Cię doskonale, u nas też kiepsko z kaską bo trochę wydaliśmy na wyprawkę, teraz w aptece miesięcznie to prawie 200zł itp, dobrze że modyfikowane mleko nam odpada. Dzisiaj imieniny teściowej, mikołajki, święta, chrzciny, chrześnicy... trochę tego teraz będzie
 
reklama
Dziewczyny ja oszaleję.....normalnie kto może mieć takie szczęście jak ja....
Mąż dziś i jutro cały dzień w pracy, do 22 bo robią inwentaryzację....
Ja sama, samiusieńka w domu.....
Posprzątałam całe mieszkanie, umyłam blaty w kuchni, zalałam sobie herbatę na laktację, odwracam się żeby zabrać kubek i co widzę??
%^&$# MAĆ mysz mi stoi na blacie i się bezczelnie gapi. Zaczęłam się drzeć wniebogłosy, ciekawe po co jak nikogo nie ma w domu, i spieprzyła skubana pod meble....
Zadzwoniłam do męża, a on mi powiedział że wczoraj już jedną ukatrupił.....
Dzwoniłam po mojego tatę, mam nadzieję że złapie skubaną.
Która pisała że ma koty?
Kupie tanio lub wypożyczę.....
 
witam sie po tygodniu nieobecności.
wreszcie i ja mam swoją Juleczkę.
urodziła sie 30.11.2010 o 13.35. jest śliczna, zdrowa, cierpliwa itd.
czy już wszystkie jesteśmy rozpakowane?

na razie rzadko będe tu zagladała, wiecie dlaczego :-)

buziaczki
 
jejciu tak was czytam i jestem w szoku moja Wiki już 150ml zjada :szok:polozne mowia ,ze to dobrze ale hmm moze za duzo ale na opakowaniu od mleka pisze wyraznie 4tyg 150ml kurcze i spi pozniej 4godzinki albo 5godz
 
Kurcze ANBAR pewnie to to, ale też AMERIE może mieć rację, staram się pilnować brzuszek do brzuszka, cycki mam pogryzione, ona niecierpliwie i łakomie je... czasem mam dość bo wolałabym żeby mi powiedziała co ją boli
LLF trzymamy kciuki

JAk u was, ja zaczęłam robić prezenty świąteczne, ale ceny, dla dzieci to poniżej 100 zł cięzko coś znaleźć, wydałam ot tak 200 zł, sobie nic nie kupiłam, nogi w żadne buty nie wchodza takie opuchnięte chyba do kolan, ciapaki bym musiała mieć, w kurtkę żeby było ciepło to taką puchową mam ale wyglądam w niej jak yeti
W dodatku znowu pokłóciłam się z moim, wogóle ze mną nie gada, slyszę tylko - spać mi się chce, potm, przesadzasz, marudzisz, nie macie ochoty wyjść i trzasnąć drzwiami, zy tylko ja z tego dołka nie moge wyleźć :/
 
Magda gratulacje :))))

Rtyska....no właśnie zimno i te skubane ciągną do domu się ogrzać.....Mój tata odsunął meble w kuchni, ale jej nie ma już....
No w sumie jakby mysz wypiła herbatkę laktacyjną to byłby czad....nie wspominając że mój mąż ostatnio wypił szklankę tej herbatki bocianek właśnie na laktację, bo myślał że to jakaś ziołowa herbata, a potem się pytał co ja takiego dobrego piję ;)
A moja kuzynka miała strasznie dużo pokarmu, przedszkole mogła wykarmić, i zawsze mężowi dla żartów do kawy wlewała swojego mleczka z cyca, a on się ogromnie brzydził...i zawsze były żarty bo jak sam sobie nie zrobił kawki to wylewał......

Kurcze ciemno w tym domu, tata się zbiera, zostanę sama.....mały śpi dziś cały czas......a tu pustki.....jak to w sobotę.....
 
anbar mój tak właśnie robi, kopie i pcha rączki do buzi, to ja znowu go dostawiam, chwilka on już nie je, płacze i tak w koło... Myślałam że głodny jest...

Ja też, aż w końcu wpadłam w paranoję, ze mam za mało pokarmu i zadzwoniłam do położnej.
Zrób prosty test. Jak on tak płacze, daj go komuś innemu na ręce, niech spróbuje dziecko uspokoić, pomasować brzuszek. Niech nie czuje zapachu piersi ani mleka. Spróbuj mu też podsunąć smoczek. Jak złapie lekko to nie głód, a ssanie. Moja położna polecała też oszukiwanie żołądeczka zwykłą wodą źródlaną. Po tempie picia też widać o co dziecku chodzi.



Która pisała że ma koty?
Kupie tanio lub wypożyczę.....

Wystarczy odrobina kociego g*** ;-) Poważnie. Popytaj wśród znajomych kociarzy, niech Ci wyciągną kilka kupek z kuwety i podsuń je tam gdzie podejrzewasz, że myszy mają norkę. Same sobie pójdą.



A ja mam pytanie do mamuś odciągających swój pokarm. Jak podajecie dzieciaczkom butelkę pełną waszego mleka, a one wypiją tylko część, to co robicie z pozostałym mlekiem? Z powrotem do lodówki i na później czy kierunek zlew?
Ja wczoraj odciągnęłam 100 ml mleka i wstawiłam do lodówki. Dzisiaj chciałam dać małemu, podgrzałam je do 37 stopni, ale nie chcial pić z butli, więc wstawiłam ją do zamrażalnika na za jakiś czas. Moja mama twierdzi, że jak już raz podgrzałam to mleko i on nie wypił, to powinnam je wylać. Ma rację?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry